iwonag25
07.06.07, 13:13
Moja corka od urodzenia dosc czesto chorowala. Jak miala 7 tyg, juz lezala w
szpitalu na zachlystowe zapalenie pluc. Jeszcze nie ma 2 lat, a juz 4 razy
lezala w szpitalu. W miedzyczasie praktycznie miesiac w miesiac - zapalenie
oskrzeli (lżejsze lub cieższe). W lutym tego roku w koncu trafilysmy na
lekarke, ktora stwierdzila u corci spastyczne zapalenie oskrzeli. Oczywiscie
szpitak i inhalacje berodual+pulmicort. Berodual odstawilysmy, a pulmicort
bierze po dzien dzisiejszy 2x dziennie. Od lutego byl spokoj, gdy 15 maja
znowu zachorowala na oskrzela (lekkie furczenia, ale oczywiscie antybiotyk).
Na poczatku czerwca bylam u kontroli i pani doktor stwierdzila, ze ma bardzo
czyste oskrzela, zeby powoli jej odstawiac pulmicort i z koncem czerwca
odstawic calkiem. Pare dni temu zalapala katar, ktory oczywiscie mimo mojego
leczenia poglebil sie, doszedl do tego straszny kaszel. Boje sie ze to znowu
dusznosc. Włączyłam jej ponownie berodual 4 x dziennie, ale do lekarki ide
dopiero jutro, bo dopiero jutro bedzie (ona nie jest z mojego miasta).
Ale siedze dzisiaj taka zalamana, slysze jak mala kaszle i ryczec mi sie
chce, skad ona te chorubska bierze.
Teraz gdy jest bardzo goraco, mala strasznie sie poci. Byc moze ją przewialo
gdy miala mokrą główke.
Ale zawsze mnie zastanawia, dlaczego kazde nawet male przeziebienie konczy
sie u niej zapaleniem oskrzeli. Dlaczego nie dzialaja na nią inne leki procz
antybiotykow? Wszystkie moje kolezanki lecza przeziebienia zwyklymi syropami
i kropelkami do nosa i jest spokoj po tygodniu. A u mojej corci nie.
Lekarze mowia ze za wczesnie na testy alergiczne, ze ma po prostu taka
odpornosc. Ale ile mozna dziecku wciskac te antybiotyki?
Moze ktoras miala podobnie ze swoim dzieckiem? Podzielcie sie
doswiadczeniami, moze nakierujecie mnie na jakies badania, bądź na cos co
moge zasugerowac lekarzowi?