skaluz
13.06.07, 13:26
Mój synek urodził się chudziutki - poniżej 3 kg. Szybko jednak zaczął
przybierać na wadze i mniej więcej od 2-3 miesiąca utrzymywał się na 75-tym
centylu. Jak miał 7,5 m-ca ważył prawie 9,5 kg (czyli nadal 75 centyl). Dziś
byliśmy u lekarza i okazało się, że waży niecałe 9 kg. Ma teraz 9 miesiecy, co
daje jakis 25-ty centyl. Lekarka stwierdziła że to nie jest raczej normalne,
waga może raczej się zatrzymać ale nie spaść i to w dodatku aż o 0,5 kg.
Zleciła nam morfologię i badanie moczu, ale wyniki będą dopiero w
poniedziałek. A ja juz umieram z niepokoju.
Synek jest raczej "normalny", bardzo pogodny i często się śmieje, nic dziwnego
nie zauważyłam w jego zachowaniu. Dużo się ostatnio poci, no bo upały. Jest
starszliwie ruchliwy (ciągle gdzieś pełza i podciąga się). Jedyna dziwna rzecz
to to, że ostatnio podczas karmienia jest strasznie "nerwowy", tak jakby kopie
nożkami i robi mostki, ale jak już się naje to jest ok. No i w nocy czasem
przez sen budzi się z przeraźliwym płaczem.
Czy ktoś słyszał o podobnym przypadku? Do poniedziałku to chyba umrę zanim
będą te wyniki

((