tijgertje Re: Uraz główki u niemowlaka!Bardzo prosze o modl 20.06.07, 00:57 agata288 napisała: moja tesciowa przebywająca od miesiąca na działce stwierdziła ze moglismy go > przywiezc to nic by sie nie stało. Dobre)) Znam taka babcie, co tez wszystko wie lepiej i najlepiej potrafi sie dziecmi zajac Poszla na spacer z dwoma urwisami, 2- i 3-latkiem, no bo co w tym trudnego, upilnowac dwoch wnusiow. Jeden sie wyrwal i pobiegl cos zobaczyc, babcia za nim, zeby nie wybiegl na droge, przewrocila sie i polamala palce i nadgarstek No coz, wnusie najlepiej pokazali, ze wychowywanie i PILNOWANIE dzieci to nie taka prosta sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
wronka32 Re: A u nas jest złamanie kosci czaszki :( 25.06.07, 14:15 Czytam te wszystkie posty i tak sobie myślę jakiego pecha miał mój Mikołajek ..i smutno mi strasznie, strasznie , strasznie...Miesiąc temu mój 4,5 miesięczny synek spadł z łózka na parkiet...(Tez mam potworne wyrzuty , ze go nie dopilnowałam ...)Położyłam go na srodek naszego łózka w sypialni i poleciałam na chwilkę do łazienki a tu za chwilę ryk ... Lece do pokoju a Miki na podłodze ,,,, nie wiem jak to zrobił ..chyba sie sturlał...Płacz był ogromny ale uspokoił się przy cycu...Zadzwonilismy do przychodni co robic a oni skierowali nas do szpitala - zeby dla naszego spokoju zrobic zdjecie RTG i zeby maluszka chirurg obejrzał . Mikołaj nie miał zadnych niepokojacych objawów - ani wymiotów ,,nie stracił tez przytomnosci, po 20 minutach od upadku śmiał się ...i zachowywał jak zwykle...wiec wyobrazcie sobie jakie było nasze zdziwienie, kiedy chirurg oznajmił nam, że to pęknięcie kosci czaszki i zostajemy w szpitalu !!!W sumie w szpitalu spędzilismy ponad tydzien. W tym czasie Mikołaj miał badania USG główki i brzuszka , badania okulistyczne i neurologiczne. Na razie badania wypadły ok ale konsekwencje (odpukac) moga pojawic sie tez po jakims czasie. Trzymam kciuki za mojego maluszka ..o co Was tez proszę...Mam nadzieję, ze w naszym przypadku nie bedzie juz zadnych złych konsekwencji, o których nasłuchałam sie w szpitalu.. Jak sie tak naczytam ile dzieci upada, spada z łożka czy łozeczka i nic sie nie dzieje to zadaję sobie pytanie, dlaczego akurat my mielismy pecha ? Tak więc agata288 doskonale Cię rozumiem i wiem co czujesz !!! Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę zdrówka dla Twojego maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
yunnwoh Re: Uraz główki u niemowlaka!Bardzo prosze o modl 29.06.07, 13:57 Wiem co czujesz!! Moja Maleńka (też Natanek) już dwa razy spadła mi z łóżka. Raz gdy spała a ja na chwile wyszłam z pokoju, a raz gdy tata się na dwie sekundy odwrócił gdy się bawiła...i znowu zając! Na szczęście nic się nie stało ale też nie mogę sobie wybaczyć jak mogłam jej nie dopilnować!! Teraz przynajmniej wiem, że jak nie śpi w łóżeczku tylko na tapczanie to trzeba przy niej cały czas być i czuwać bo nawet na śpiąco potrafi usiąść i przepełzać kawałek do krawędzi. MATKI BĄDŹCIE WIĘC CZUJNE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ellana1 Re: Uraz główki u niemowlaka!Bardzo prosze o modl 30.06.07, 09:58 Dlatego wolę zeby moj syn spał w swoim łóżeczku . Z łóżeczka nie wypadnie . Masa rzeczy do zrobienia w domu więc nie muszę nad nim siedzieć i pilnować . A swoją drogą jestem w szoku ze dziecko może miec wstrzasnienie mózgu po takim upadku (na dywanie i kocu). Moj syn jak uczył się siadać kilka razy tak upadł i ja nie mam dywanów . Odpowiedz Link Zgłoś
ramajkarybnik Re: Uraz główki u niemowlaka!Bardzo prosze o modl 29.06.07, 15:48 Kochana Pomodle Się Za Twoje Słońce 3maj Się Ciepło i Się Nie Martw Będzie OK Odpowiedz Link Zgłoś
kasi3k1 Re: Uraz główki u niemowlaka!Bardzo prosze o modl 29.06.07, 20:14 nic sie nie martw.wszystko bedzie ok.pomodle sie o twoje malenstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
renked Re: Uraz główki u niemowlaka!Bardzo prosze o modl 30.06.07, 09:46 Przecież Ty nic złego nie zrobiłaś!!!!! Ja moją 7,5 miesięczną Olę również sadzam na podłodze na dywanie, daję jej zabawki i inne gadżety i jej nie trzymam za rączki. Nie sądzę że jestem wyrodną matką. To co się zdarzyło to był po prostu wypadek. Moja Ola raz upadła w podobny sposób jaki opisałaś. Nic jej nie było. Trzymaj się!!!! Nasze dzieci jeszcze nie raz się potłuczą, będą miały guzy, poszyte głowy... Jeśli lekarze nie panikują to im zaufaj. Modlę się za Twojego Natanka, ale jestem pewna że wszystko skończy się dobrze. Daj znać jak wrócicie do domu. Pozdrawiam. Renata Odpowiedz Link Zgłoś