Nadżerka czy mam sie jej obawiać?????????

12.06.03, 08:54
Chciałabym się dowiedzić czy któraś z was miała usuwaną nadżerke metodą
zamrarzania.Troche sę boję tego zabiegu,czy możecie mi cos na ten temat
doradzić???????Wiem że musze w końcu jej się pozbyć ale jak dotąd wachałam
sie strasznie.Ania
    • aronka1 Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 11:35
      Nie bój się! To naprawdę nic strasznego! Nie jest bardzo bolesne, a później
      będziesz mieć spokój. To dobra metoda. Polecam.
      • hanutek Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 13:22
        Dzięki aronka a jak długo trwa taki zabieg i czy trzba po nim leżec?????
        • aronka1 Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 15:12
          hanutek napisała:

          > Dzięki aronka a jak długo trwa taki zabieg i czy trzba po nim leżec?????


          Zabieg trwa może kilkanaście minut, no, na pewno mniej niż pół godziny! Nie
          trzeba po nim leżeć!
          Naprawdę nie masz się czego obawiać!
          Miałam robiony ten zabieg już jakiś czas temu, a pamięć mam krótką. wink Ale nie
          mam jakichkolwiek niemiłych wspomnień. Zresztą trafiłam na świetnego lekarza, z
          którym w czasie zabiegu sobie żartowałam. smile
          Poza tym stwierdziłam, że skoro mam za sobą poród, to już nic mi nie
          straszne! wink
          Jeśli masz wskazania do zamrażania nadżerki, to nawet się nie zastanawiaj!
          To jest bardzo skuteczny zabieg, będziesz mieć spokój.
          Pozdrawiam!!!
          Ania
    • umasumak Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 15:04
      Ja miałam leczoną nadżerkę czopkami i wyleczyłam. Ale to była bardzo mała
      nadżerka, szybko zauważona przez lekarkę. Pozdrawiam
      • aniask_mama Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 15:26
        Samo wymrażanie nic nie boli, mnie trochę bolało (jak przy miesiączce) dopiero
        po zabiegu i... przez czas jakiś trzeba nosić podpaski, bo leci z wiadomego
        miejsca woda wink). Tak w każdym razie było u mnie.
        • plimpluszka Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 16:15
          Witam! Ja niestety też mam nadżerkę i muszę coś z nią zrobić.
          Tylko jest jedno pytanie: jak to zrobić? Sposobów jest wiele: wypalanka,
          zamrażanie, laser. Każdy lekarz proponuje ten sposób zaleczania nadżerki,
          który On sam robi, a nie ten, który jest dla nas lepszy.
          Bądź tu mądrym i wybierz odpowiedni sposób???
          Byłam u dwóch lekarzy i każdy co innego proponuje. Pomóżcie co wybrać?
          Miał ktoś z Was robione to laserem? O wypalance i zamrażaniu co nieco
          słyszałam i czytałam, ale co z laserem?
          Odezwijcie się mamy, które miały robione nadżerkę laserem.
          • agusssek Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 14.06.03, 07:30
            plimpluszka napisała:

            Sposobów jest wiele: wypalanka,
            > zamrażanie, laser. Każdy lekarz proponuje ten sposób zaleczania nadżerki,
            > który On sam robi, a nie ten, który jest dla nas lepszy.

            Jest jeszcze Solcogyn. Preparat którym smaruje się nadżerkę. nowoczesny i
            nieinwazyjny. Ja miałam nadżerkę bardzo dużą (80% szyjki zajęte II grupa) i
            lekarz powiedział, że powinno podziałać, najwyżej "domalujemy" poprawki smile.
            Nowoczesny i nieinwazyjny (działa tylko na nadżerkę, nie rusza mieśnia
            właściwego szyjki macicy). w połowie lipca dam wam znać, jak się zagoiło smile.
            Właśnie kończy się 6 tygodni i do kontroli iść nie mogę, bo urlop z ginem mi
            się zazębia smile

            Pozdrawiam gorąco
            Agnieszka

    • hanutek Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 19:42
      Dziękuję troche się uspokoiłam ,powiedzcie mi jeszcze jak się ma sprawa
      współżycia po takim zamrarzaniu????????????
      • marina2 Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 12.06.03, 22:53
        podstawowa sprawa przy likwidacji nadzerki to pobranie materialu do oceny
        histopatologicznej wycinka-trzeba zbadac calosc ,zeby wykluczyc zmiany powyzej
        trzeciej grupy , bo te czasem wymagaja szerszej interwencji niz rutynowy zabieg
        wypalania czy wymrazania.Szanse rzetelnego zbadania daje tylko wypalanie.APrzy
        laserze i krio nie pobiera sie wycinka tylko niszczy zapalna tkanke.Wypalanie
        dluzej sie goi(: , ale...cos za cos.M
    • agang Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 13.06.03, 15:53
      Spoko!
      Każde przykładanie sondy odczuwa się jak średni skurcz przy miesiączce, kilka
      minutek i po krzyku. Naprawdę nie boli.
      Głowa do góry.
      Aga
    • agang Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 13.06.03, 15:56
      Spoko!
      Każde przykładanie sondy odczuwa się jak średni skurcz przy miesiączce, kilka
      minutek i po krzyku. Naprawdę nie boli.
      Głowa do góry.
      Aga
      Aha!
      Zakaz współżycia tak jak po porodzie -6tyg.
      • hanutek Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 14.06.03, 09:01
        Dziękuje wszystkim za wsparcie.Co do tej trzeciej grupy to właśnie mam powtórne
        bad usg i wtedy wszzystko się wyjaśni!!!!!!!
        • ice100 Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 14.06.03, 15:25
          ja wczoraj miałam metodą zamrażania, bolało.. nie bardzo, ale trochę, ale na
          jedno trzeba sie przygotować.. nie jest to refundowane przez kasę chorych więc
          u mojego lekarza to kosztowało 200 zł
          Pozdrawiam Marta
          • ewurek Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 19.06.03, 17:41
            Hej
            ja tez naleze do tych, co beda miec w najblizszym czasie zabieg usuwania
            nadzerki laserem. Ale nie o tym chcialam. Przypomnialo mi sie, ze moja kuzynka
            miala wymrazana nadzerke w straszne upaly, kiedy wyszla na zewnatrz zrobilo sie
            jej slabo. Przy nastepnej wizycie lekarz stwierdzil, ze zapomnial powiedziec,
            ze duza roznica temperatur moze wywolac maly szok termiczny.

            Ewa
    • dorotadu Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 21.06.03, 10:18
      Tez mam nadżerkę ale nadal karmie małą i lekarz powiedział że zajmiemy się
      tym kiedy przestane karmić. Ijeszcze coś mówił że jeśli planuje jeszcze dzieci
      to zaleca zamrażanie!!!
    • sylwia-wesola1 Re: Nadżerka - a u mnie inaczej - proszę o radę. 21.06.03, 22:59
      Hej!

      Skoro już ktoś poruszył ten temat, sama się właśnie zbierałamsmile
      Też mam nadżerkę i to dość dużą jak mówi mój gin. Powiedział też że najlepiej
      jak pójdę na zabieg do szpitala, skrócenie szyjki macicy, bo po dwóch porodach
      nieciekawie to wygląda, jakieś zrosty po pęknięciach dodatkowo. Cóż, mówił że
      u niego to kosztuje ok 500 zł, bo pod narkozą, więc i anestezjolog konieczny.
      A w szpitalu nie płacę, więc dla mnie wybór prosty - nie przelewa mi się smile)
      Czy ktoś może miał coś takiego, pod narkozą, skracanie szyjki? Jak i ile czasu
      sie to potem goi?

      Pozdrawiam
      Sylwia
    • ewa2233 Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 22.06.03, 13:39
      Ja miałam wypalaną.
      Nie ma się czego bać !
      Raz lub dwa byłam na "pudrowaniu" po tym zabiegu.
      (Na wiadomym "fotelu" - jak standardowe badanie).
      Zapomniałam powiedzieć lekarzowi przed zabiegiem, że wyjeżdżam na Węgry i
      zapisał mi "na wszelki wypadek" jakieś globulki, które nie były potrzebne mimo,
      że korzystałam z basenów i było upalnie (no, trochę chowałam się przed słońcem -
      na ile się dałosmile
      Nic się nie działo, nie leciało smile
      Nie potrzeba było żadnych leków, (choć mogą (podobno) zdarzyć się upławy).
      Po chyba 2 tygodniach - nie pamiętam, żebyśmy się ograniczali z
      przyjemnościami wink
    • monsza76 Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 22.06.03, 22:29
      No proszę, co za typ z tego mojego lekarza - albo twojego.
      Nadżerkę miałam wypalaną jakieś 3 miesiące temu. Sam zabieg był dla mnie dość
      bolesny, ale bardzo, bardzo krótki (jakąś minutę, dwie to trwało), tak więc
      dało się wytrzymać. Po zabiegu lekarz poinformował mnie, że przez miesiąc pod
      żadnym pozorem nie wolno mi uprawiać seksu (bo mogę dostać krwotoku). Trochę
      się zdrażniłam, że dopiero po zabiegu mi to mówi, a nie przed - nie
      spodziewałam się takiego poszczenia. Teraz jestem już po wizycie kontrolnej po
      2 miesiącach i wszytsko jest w porządku.
      • antysia Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 22.06.03, 23:00
        Ja miałam metodą laserową. w znieczuleniu ogólnym z anestezjologiem, w
        prywatnym abinecie u mojego ulubionego pana doktora M. Florczaka. dlatego w
        ogóle się nie bałam . jako, że to pod narkozą - nic nie pamiętam, bolało tylko
        troszkę potem ze dwa dni. współżyć nie wolno ok. 4 tyg. upławy są jakieś dwa
        tyg.
        ja tez miałam bardzo dużą i to bardzo długo bo od jakichs 8 lat nie mogłam jej
        wyleczyć, a do mojego doktora trafiłam dopiero jak już byłam w ciąży i nic już
        nie mógł zrobić.
        ja też chcę mieć jeszce dzieci, i wytłumaczył mi że to nie było skrócenie
        szyjki tylko wycięcie z boków - nie zrobi to problemów w następnej ciąży.
        zrobił badania histopatologiczne wycinka, który wyciął, zadzwonił do mnie z
        wynikami już po dwóch dniach - też miał podejrzenia o trzecią grupę.
        jedyny szkopuł tego zabiegu to kosmiczna cena - ale proponował mi też w
        szpitalu, z ubezpieczenia ale musiałabym leżeć kilka dni, a nie mogłam iść do
        szpitala.
        ja mam za to ciągle nawracające grzybice i teraz mój doktor ma się tym zająć.
        pozdrawiam
        • hanutek Re: Nadżerka czy mam sie jej obawiać????????? 23.06.03, 08:05
          Dziekuję wam bardzo,nawet nie wiecie jak mi pomogłyście.Martwi mnie tylko ta
          trzecia grupa,bo robiąc badania taka właśnie mi wyszła.Zrobiłam dodatkowe
          badania po leczeniu i zobaczymy co dalej.Dlaczego nie można zrobić zabiegu
          bez poznania wcześniej wyników cytologii???????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja