szklanapulapka2
24.07.07, 12:03
Witam po raz kolejny. Wczoraj byłam u lekarza z moim Adasiem, pokazać wyniki
morfologii i rozmazu. Ciągle martwi nas brak apetytu u naszego synka, a do
tego od kilku dni nasiliły sie bóle brzuszka (takie napadowe, nie trwające
długo, ale wymagające masowania, noszenia, a czasem podania nurofenu). P.
doktór powiedziałą, ze Mały ma wyniki lepsze, niż niejeden dorosły (wczoraj
odbierali też podobne wyniki moi rodzice i okazało sie,z ę z całej trójki, to
Adaś ma najlepszą morfologię

). No i niby wszystko ok., tylko że synek
skarży sie na wspomniane bóle brzuszka, nie chce jeść (dzis cudem na
huśtawkach udało mi sie wmusić mu bułeczkę maślaną i pół pączka - to juz jest
sukces nad miarę bo od jakichs 10 dni to była porcja cąłodniowa, więcej nie
jadłza cały dziń), każe sie nosić, w trakcie wspomni9anych bólów płacze, jest
niespokojny, aż sie poci. Nie bardzo idzie też codzienne wypróżnianie. czasem
synek bez czopka nie załatwi się i wtedy jest płacz nie do opisania (dodam,
ze nigdy wcześniej nie miał zaparć). Prosiłam lekarke, aby dała skierowanie
na bad. kału pod kątem lambdii, bo boję sie, ze to jakieś pasozyty, ale p. dr
odmówiła, tłumacząc, ze jeśli to pierwsze takie bóle brzuszka, to nie trzeba
panikować, bo pewnie złąpał jakąś infekcję. Poza tym stwierdziła, ze to
skzoda czasu na te badania, bo one z reguły nic nie wykazują (bo np. w danej
próbce kału nie ma tych pasożytów). Ponoć w naszym laboratorium tylko raz na
15 lat wyszedł komus tasiemiec. Perzepisałą nurofen. No nie wienm, dla mnie
to bez sensu. Leczycd ziecko lekiem p/bólowym????????? Przecież jakaś musi
byc przyczyna tego bólu. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam pokornie wychodząc z
gabinetu i nie upierajac sie na to badanie. Jak myślicie? moze zrobić mu to
badanie prywatnie? Tylko, jeśli rzeczywiście laboratorium jest niewiarygodne?
Nie wiem sama...