alinaw1
30.07.07, 15:08
Mój synek zachorował 2 lipca, leżał w szpitalu zakaźnym, wredna odmiana z
ogromnym rozrostem węzłów chłonnych, wątroby i śledziony. Teraz dochodzi do
siebie, mamy inny kłopot (przy okazji USG wykryto u niego poważne zmiany na
nerce o charakterze nowotworowym). Jak Wasze dzieci dochodziły do zdrowia po
mononukleozie. lekarze zapowiedzieli w jego przypadku ok. 2 mce (przy
lżejszych odmianach bez tak dużych powiększeń- ok. 2-3 tygodnie). Dietę nadal
zachowuje, strasznie go rwie do szaleństw, rowe schowany, na plac zabaw-
tylko piaskownica z młodszą siostrą, a on chciałby się powspinać, pobiegać,
nie może...Ej, żal serce ściska...