strasznie uparta dziewczynka,jak postepowac?

02.08.07, 17:14
Mam pytanie moja 4 letnia córka jest strasznie uparta,już nie wiem jak
postępować,jak się uprze to ani prośbą ani groźbą.Dzisiaj n.p usiadła na
przedszkolnej ławce i stwierdziła że nie wyjdzie wcześniej z przeczkola gdy
nie obiecam jej że jutro kupie jej rolki,bo mama koleżance kupi.Ciężko było
ale wyszła a ja zakupu jej nie obiecałam.Czasami już mi nerwy
poszczają.Kolejny przykład wizyta u babci,były też inne dzieci a moja córka na
podwórko nie wyszła bo nie chciała założyć sweterka a było zimno i inne dzieci
w tym czasie miały sweterki ubrane.Rozważam wizytę u psychologa.Dodam iż mąż
też jest uparty
    • green_land Re: strasznie uparta dziewczynka,jak postepowac? 02.08.07, 18:17
      Chyba robisz to, co powinnaśsmile Na takiego uparciucha niewiele mozna poradzić.
      Pocieszeniem może być to, że poradzi sobie w życiu z takim charakteremsmile)
      Spróbuj może rozmawiać z nią tak, np.: Jesteś już dużą dziewczynką i wiesz, że
      nie powinnaś to czy tamto.Że duże dziewczynki tak nie marudzą, że małe dzieci
      są takie kapryśne, a ty już masz 4 lata i jesteś przeciez mądrzejsza niz taki
      maluszek. No i wtedy spróbuj zwrócić jej uwagę na coś innego, że tatuś to, a
      babcia pojechała i kupiła tamt, że widziałaś ślicznego pieska i tak dalej. Albo
      metody całkiem odmiennej: ok, jak chcesz, możesz tutaj zostać do jutra. Przyjdę
      po ciebie jutro po południu. Zapytaj ją, czy przynieść jej ulubiona piżamkę do
      przedszkola i czy zostawić jej deser. Jak dalej będzie uparta, po prostu odejdź
      i zaczekaj w pobliżu, co dalej będzie. Zresztą sama będziesz wiedziała co
      zrobić. Grunt to nie ulec, a dziecko traktować poważnie, trochę ustąpić, ale
      nie na tyle, by dziecko myślało, że to dzieki jego uporowi mama ustępuje.
      • heksa31 Re: strasznie uparta dziewczynka,jak postepowac? 02.08.07, 18:19
        Mogłabym w pobliżu czekać aż się ściemni
        • monia.147 Re: strasznie uparta dziewczynka,jak postepowac? 02.08.07, 23:08
          Mogłabym w pobliżu czekać aż się ściemni

          Ha ha ha..............Z perspektywy czasu mogę cię pocieszyć ,że upartym
          osiołkiem już zostanie.Mój Kuba zaraz będzie miał 12 lat i uparty jest od
          zawsze,wieeeele razy wyprowadził mnie z równowagi i tak jest do dziś ,.A jak
          jest hasło ;marsz do swojego pokoju; to słyszę za drzwiami jak jeszcze pod
          nosem dyskutuje.mruczy ,naburmuszony chodzi i potrafi obrazić się
          długoterminowo na dwa ,trzy dni.Szkolna psycholog stwierdziła ,że powinnam się
          cieszyć bo to indywidualista i wie co chce od życia.Życzę wytrwałości.



          • kerry_weaver Re: strasznie uparta dziewczynka,jak postepowac? 03.08.07, 00:50
            Mój uparciuch-indywidualista złagodniał z wiekiem (ma 8 lat) - albo ja się
            nauczyłam jak z nim postępować smile
            Niestety chwilowo mam też identycznie upartą czterolatkę jak opisana tutaj - i
            zastanawiam się czy to nie jakiś kolejny "okres buntu" bo starszy też miał
            apogeum w wieku 3,5-4 lata (potrafił na przedszkolnym spacerze położyć się na
            chodniku i oznajmić że jak na pole to on nie pójdzie, bo on chce na plac zabaw,
            powroty z przedszkola trwały 2 godziny bo stawał w ulubionym miejscu i tak stał
            dopóki mu się nie odwidziało).
    • jola_ep Re: strasznie uparta dziewczynka,jak postepowac? 03.08.07, 10:03
      > Mam pytanie moja 4 letnia córka jest strasznie uparta,już nie wiem jak
      > postępować,jak się uprze to ani prośbą ani groźbą.

      Po pierwsze nie myśl o niej, jak o upartym dziecku smile Mi pomogło smile))
      Po drugie - warto ustalić sobie parę rzeczy, co do których jesteś bezwzględna, a w pozostałych pozwalaj sobie na zmianę zdania. Czyli to Ty podejmujesz decyzję, ale uwzględniasz prośby, rady, sugestie dziecka - o ile są wyrażone spokojnie i kulturalnie. U nas to był taki "wentylek bezpieczeństwa", przez który uchodził nadmiar negatywnych uczuć związanych z tym, że dziecko musi się podporządkować. Zrobię to, co mi każesz, ale po swojemu wink Czemu nie smile
      Są też rzeczy, o których spokojnie może decydować samo dziecko, a ty tylko ewentualnie doradzasz i czuwasz smile

      > przedszkolnej ławce i stwierdziła że nie wyjdzie wcześniej z przeczkola gdy
      > nie obiecam jej że jutro kupie jej rolki,bo mama koleżance kupi.

      To jest na przykład jawny szantaż, na który nie można się zgodzić. Jeśli jednak dziecko podjęłoby _spokojne_ negocjacje, a ja bym uznała, że już dorosło do rolek, to czemu nie. Ale nie od razu. To poważny zakup, który trzeba przemyśleć, najlepiej co najmniej przez parę miesięcy. Starsze dzieci miały w tym celu kieszonkowe, z którego musiały się dołożyć (synek, jak miał 5 lat dostał pierwsze). Zanim uzbierał zwykle odchodziła mu ochota wink

      > Kolejny przykład wizyta u babci,były też inne dzieci a moja córka na
      > podwórko nie wyszła bo nie chciała założyć sweterka a było zimno i inne dzieci
      > w tym czasie miały sweterki ubrane.

      Mój mały zazwyczaj lata z krótkim rękawkiem, gdy inni są w swetrach. Wczoraj było podobnie. Zawsze, jak mam odruch nałożenia mu czegoś na siłę, patrzę na mojego męża: on zwykle też z krótkim rękawkiem wink Jesli dziecko z tych ruchliwych, to też mu będzie cieplej. Za to mam ustalone, że jak mu ręce zlodwacieją (sam sprawdza, zazwyczaj na moje kategoryczne żądanie wink ), to nakłada coś cieplejszego. Czasem się buntuje, że to tylko dłonie, więc sprawdzam na karku. Ja bym wypuściła bez sweterka i poczekała, aż zmarźnie. Wbrew pozorom mój zimno chowany synek jak dotąd mniej chorował, od jego mniej upartej starszej siostry smile

      > Dodam iż mąż
      > też jest uparty

      A mój jest konsekwentny smile))
      I bardzo dobrze, bo może w przeciwnym wypadku nie bylibyśmy razem wink
      A ja mam trochę wprawy, w postępowaniu z konsekwentnymi mężczyznami, która mi się przydaje przy synku smile

      Pozdrawiam
      Jola
Pełna wersja