mad-25 31.08.07, 15:22 mamy iśc od razu do chirurga czy zwlekać. To przeciec jest zabieg. A czy to jest pod znieczuleniem, czy ktoś wie? czy to może skończyć się komplikacjami..... Bardzo prosze o odpowiedz.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mammaciusia Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 16:04 mój starszy syn miał stulejkę ale ściągnęłam maść z Austrii i po ok 3 tyg smarowania siusiak się "rozkleił " i obyło się bez zabiegu, niestety nie pamiętam tej maści bo to już z 8 lat temu było Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 16:13 a kto stwierdził stulejkę? ty czy pediatra? bo jak ty, to idź do pediatry, a jak pediatra, to on powinien ci powiedzieć, co masz z tym zrobić aha - przyklejony napletek to nie jest stulejka, że nawiążę do odpowiedzi powyżej Odpowiedz Link Zgłoś
mamadzidka Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 17:20 mój synek też miał, ale chirurg po obejrzeniu siusiaka zalecił maść i uznał, że nie ma potrzeby operacji. Tak więc wizyta nie równa sie zabieg. Maść kosztuje parę złoty i jest w każdej aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 19:02 Pediatra stwierdził stulejkę (mówił że napletek się nie odkleił - juz sama nie wiem o co chodzi???). Kazał jechać do chirurga na zabieg. W sumie ten sam pediatra w bilansie 2 latka stwierdził że nie ma stulejki, że jest ok.A tu nagle gdy dziecko ma 3 lataokazuję się (przypadkiem) że ma stulejkę. Nie wiem może wybrać sie do innego pediatry w innym mieście. Cieszę się że istnieją maści na tę przypadłość. Może jest nadzieja że nie będzie miał zabiegu. Słyszałam o kilku nieudanych zabiegach dlatego bardzo się boje żeby dzieciaka na całe życie nie skrzywdzić> Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 19:23 to innego pediatrę wypróbuj przyklejony napletek to stan fizjologiczny, niektórzy twierdzą, że aż do podjęcia współżycia seksualnego stulejka to zwężony napletek utrudniający lub uniemożliwiający odciągnięcie napletka i oddawanie moczu (charakterystyczny balonik przy siusianiu) Odpowiedz Link Zgłoś
maksiunio1 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 19:46 dokładnie.. a tu masz wiecej.. pl.wikipedia.org/wiki/Stulejka pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
krokre Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 19:47 stulejka to operacja plastyczna napletka - operacyjne poszerzenie napletka, a nie jego odklejenie. Tylko chirurg dziecięcy, tudzież urolog może rozwiać twój problem. Pediatrzy z reguły nie znają sie na tym i nie musza to nie ich dziedzina. Polecam iśc jak nakszybciej do specjalisty dopóki dziecko nie jest dość duże, dzięki czemu bedzie mniej pamiętało i nie odbije sie to na jego psychice. Zreszta każdy mądry lekarz ci to powie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krokre Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 19:50 www.urologia.info.pl/stulejka_u_dzieci.php Tu masz link - poczytaj sobie. Ja bym na twoim miejscu tak dla własnego dobrego samopoczucia, poprosiła pediatre o skierowanie do urologa dziecięcego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mapi9 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 20:20 to moja znajoma miała głupiego lekarza bo chirurg kazał jej przyjść jak chłopak będzie miał 5 lat.Tłumaczył się tym że wtedy można dziecku wytłumaczyć co się będzie działo Odpowiedz Link Zgłoś
krokre Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 31.08.07, 20:28 Ja miałam kontakt z dwoma chirurgami - urologami dziecięcymi jednymi z najlepszych w całej Warszawie. Zarówno jeden jak i drugi sa zwolennikami jak najszybszych interwencji na siusiaczkach małych chłopców tj max do 4 roku życia, dlatego pozwoliłam sobie na takie stwierdzenie i z doświadczenia włąsnego dziecka polecam szybie załatwienie sprawy Pozdrawiam Piotruś moje kochane maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 01.09.07, 09:22 Zapomniałam dodac że znalezliśmy się u lekarza ponieważ synek bawił się w piaskownicy i się przeziębił z tąd wczoraj zaczęlo boleć go jak siusia. Dostał antybiotyk na przeziębienie pęcherza (czy cos takiego) W sumie lekarz stwierdził to bez żadnych badań moczu. Tylko dał antybiotyk i tyle. Synek dzisia już dobrze się czuje i nic go nie boli (dostał tylko 1 dawke antybiotyku - przecież nie możlwe żeby antybiotyk tak szybk zadziałał) Załuję że wogóle dałam mu antybiotyk. Juz sama nie wiem co to za lekarze. Zero badań tylko antyb od razzu Odpowiedz Link Zgłoś
limonka_3 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 01.09.07, 10:15 Na psychice odbije się raczej małemu dziecku którego po zabiegu boli przez dwa tygodnie przy myciu i oddawaniu moczu a i sam zabieg bywa bolesny. Nastolatkowi można wytłumaczyć dlaczego musi mieć cięcie i dla niego będzie to mniej traumatyczne przeżycie niż dla kilkulatka. Odpowiedz Link Zgłoś
musia79 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 05.09.07, 14:33 i tu własne mylne twierdzenie, że starszemu da się wytłumaczyć..zabiegi operacyjne stulejki miał mój syn (6lat) i mój bart (17 l) - mój synuś miał zabieg w wieku 3 lat - dwa dni bólu - i teraz już nie pamięta, że coś takiego miało miejsce brat miał zabieg w wieku 12 lat: wstyd przed lekarzem, zażenowanie na oddziale, leżał na sali kilkuosobowej na chirurgi i codziennie musiał odpowiadać na pytania jak jego siusiak - spróbujcie to sobie wyobrazić..... w końcu chodzi o bardzo męską rzecz! Odpowiedz Link Zgłoś
krokre Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 05.09.07, 17:33 Musia79 popieram cię w 100% rękami i nogami)) Bardzo mądrze napisałaś Odpowiedz Link Zgłoś
limonka_3 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 01.09.07, 10:13 Nasza lekarka mówi że jeśli nie ma stanu zapalnego i nie robi się "balonik" - nie ruszać. W okresie dojrzewania się to wszystko ureguluje. No i nie było zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
musia79 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 05.09.07, 14:41 następne mylne stwierdzenie... wieku dojrzewania często u chłopców pojawiają sie kontrolowana lub niekontrolowane wzwody, jeżeli jest nawet niewielkie zwężenie napletka może to spowodować ogromy ból..i pół biedy jeśli chłopak ma odwagę się do tego przyznać, jeśli nie będzie tak chodził do czasu kiedy rozpocznie współżycie, a wtedy nie będzie już kolorowo, jest to nie moja opinia ale lekarza, profesora który operował mojego syna i brata. Jeż lei macie jakiekolwiek podstawy sądzić że syn ma sutjkę, zwężenie napletka, przyklejony napletek lub krótkie wędzidełko - idźcie do lekarza, a nawet do dwóch czy trzech, żeby potwierdzić lub wykluczyć diagnozę, pozwolicie w ten sposób aby Wasi synowie uniknęli w przyszłości wstydu, bólu i zażenowania. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 01.09.07, 09:16 Dziewczyny z tego co napisałyście i z tego co czytałam wynika że mój synek nie ma stulejki. Po pierwsze pediatra sie pomylił bo synek na pewno nie ma problemów z siusianiem, nie ma żadnego balonika. To raczej ten napletek nie jest odklejony do konca (nigdy dziecka nie męczyłam ale po wczorajszej wizycie u lekarza sama zaglądałam i wydaję mni się że to nic strasznego (mało brakuje żeby się odleiło i rzeczywiście może ta maść by pomogła. W poniedziałek pojadę do chirurga, dam sobie na spokój z pediatrą. Dziewczyny ślicznie dziękuję za informację. Już mi lżej. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 01.09.07, 10:12 mad, daruj sobie tego chirurga, przyklejony napletek jest stanem fizjologicznym i zwłaszcza u trzylatka nie ma sensu go odklejać na siłę naprawdę, jeśli już, to poszukaj opinii innego pediatry chirurdzy szybcy są w drastycznych kuracjach Odpowiedz Link Zgłoś
inkafinka Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 01.09.07, 10:42 A jak się nazywa ta maść na przyklejoną stulejkę? Mój 5-letni synek ma trochę przyklejoną - skórka nie schodzi do końca. Pani doktor radziła, żeby to delikatnie ściągać, a ponieważ sama nie chcę mu tego sisiola tarmosić, proszę go, żeby przy kąpieli sam sobie tę skórkę zsuwał. Niestety to go trochę boli, wię tego nie robi - no i skórka jak była przyklejona - tak jest przyklejona. Najlepsza byłaby maść, bo nie chcę, żeby mu się siusiak z bólem kojarzył (to tak na przyszłe życie seksualne) Czy jest dostępna w Polsce, czy też, jak któraś z forumowiczek, trzeba ją zciągać z zagranicy???? Czy ktoś zna jej nazwę? Dziękuję, Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aluc napletek a stulejka 01.09.07, 10:49 kobiety nie mylcie pojęć stulejka do niczego się nie przykleja, przykleja się napletek przyklejony napletek to nie stulejka, a przyklejony napletek stulejka to nadmiernie zwężony napletek, a zatem stan patologiczny napletka i zostawcie im te biedne siusiaki w spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: napletek a stulejka 01.09.07, 11:10 aluc dziękuję, dziękuje za odpowiedzi . Już wszysto zaczynam rozumieć (ale tempa za mnie osóbka )))))) Dam na spokój z tym siusiakiem. Nie będę męczyc dzieciaka. Jak dotąd to mu nie przeszkadzało. Jednak za jakiś czas pojadę do chirurga niech on stwierdzi co jest. tymczasem daje na spokoj Odpowiedz Link Zgłoś
inkafinka jak się nazywa maść na odklejenie napletka? 01.09.07, 11:51 okej, okej, przepraszam, źle się wyraziłam... po co te połajanki... Mój synek nie ma stulejki oczywiście, ale ma przyrośnięty napletek. Moje pytanie jest następujące: JAK SIĘ NAZYWA TA TAJEMNICZA MAŚĆ na odklejanie, o której tu w tym wątku kilka osób wspominało? I proszę mnie tu od "kobiet" nie wyzywać Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bella978 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 05.09.07, 15:31 Moj synek mial 3 latka jak pediatra stwierdzil u niego stulejke. Lekarz na poczatek zaproponowal masc. Jak to nie pomoze to do chirurga na zabieg. Stosowalismy masc ponad miesiac i obylo sie bez nacinania. Odpowiedz Link Zgłoś
goga-5 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 09.09.07, 18:32 Mam synka w wieku 7 lat i ma przyklejony napletek.Przeczytałam wlaśnie że jest na to maść. Proszę o podanie jej nazwy. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
gusia210 Re: Mój synek ma stulejkę nie wiem czy.... 10.09.07, 22:43 ja zlikwidowałam u mojego syna stulejkę maścią o nazwie Diprogenta.Jest to maść sterydowa na receptę.Smarowałam mu czubek siusiaka 2xdziennie przez dwa tygodnie,później przerwa i znów dwa tygodnie.Po stulejce nie ma śladu a była dość duża bo otwór był średnicy główki szpilki.Napletek przyklejony jest nadal(częściowo)ale to jest normą w wieku dwóch lat. Odpowiedz Link Zgłoś