purzyki
14.07.03, 23:31
Może któraś z was ma podobny problem do naszego. Jesteśmy rodzicami
siedmiotygodniowej Marleny. Problem polega na tym, że mała ciagle płacze. A
właściwie wrzeszczy lub wręcz piszczy. Karmię ją piersią, nie jem białka
krowiego i innych "niedozwolonych" rzeczy. Są dni, że dzieciak wrzeszczy non
stop jedynie z przerwami na jedzenie i 5-cio minutowe drzemki. Nie mam
pojęcia co jej może być. Czy możliwe jest żeby kolka tak się objawiała?
Zaznaczam, że nie ma jakichś stałych pór kiedy ten płacz się pojawia. Zdarza
się to po jedzeniu i przed... Uspokaja się jedynie przy piersi, nic wiecej
nie pomaga, nawet noszenie

(( Lekarka nie widzi większego problemu, bo
Marlena dobrze przybiera na wadze. Jezeli ktoś przeszedł coś podobnego i może
podziecić się radami będziemy niezwykle wdzięczni za pomoc!