perse1
25.10.07, 14:50
mam problem z moją Weroniczką-chodzi o załatwienie się,nie wypróżnia sie już 6
ty dzień i obawiam sie ze to problem natury psychicznej,po prostu robi
wszystko żeby sie nie załatwić,zaciska nogi,skacze po pokoju trzymając sie za
pupę i jakimś cudem udaje sie jej powstrzymać,choć ewidentnie sie jej chce.
Wszystko zaczęło sie od ponownych prób z nocnikiem,najwyższy czas ma już 2
lata i 4 mce i wcześniej nie było mimo wielu prób o tym mowy,ostatnio przez
tydzień udało sie wołała kupkę do nocnika ale zawsze odbywało sie to
niechętnie, zaczęła sie wypróżniać co trzy dni aż pewnego dnia histeria,ona
nie chce do nocnika ani na sedes ani do pieluchy,po prostu nigdzie. I właśnie
te 6 dni temu po kilkunastu godzinach wstrzymywania i płaczu, nie wytrzymała i
załatwiła sie w pieluchę-o 23 ej w nocy-oczywiście nie śpiąc-od tej pory
nic,mimo ze je i sam moment załatwiania sie jest normalny, żadnego
zatwardzenia itp-nie wiem już co robić, ręce nam opadają,jak jej
pomóc?zaczynam myśleć ze do 7 lat nie usiądzie na ten nocnik ani na
sedes,naprawdę nauka nocnikowania odbywała sie spokojnie,nic na silę,
doskonale wie do czego nocnik służy, ma taki jaki chciała i nic,żadne nagrody
również nie skutkują,chodzenie bez pieluchy kończyło sie non stop
przebieraniem jej i to wszystko,kompletnie jej nie ruszało ,ze sika po nogach
a teraz w dodatku wcale sie nie załatwia,już nie wiem co mam robić.macie
jakieś pomysły odnośnie nocnikowania?no i teraz co zrobić żeby sie w ogóle
wypróżniła , nawet do tej cholernej pieluchy?