ospa wietrzna u niemowlęcia

20.11.07, 10:50
Witam, mam 10-miesięcznego synka. Mój mały miał kontakt z osobą, u
której następnego dnia pojawiła się ospa wietrzna. Teraz obawiam się
o mojego malucha. WIem, że może mieć on jeszcze odpornośc nabytą -
ja przechodiłam ospę rok przed ciążą, ale też zastanawiam się, czy
można podać mu jakieś leki uodporniające aby zmniejszyć nasilenie
choroby jeśli się pojawi. Czy ktos z pPaństwa ma doświadczenie w tej
kwestii?
Pozdrawiam
    • a.nya Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 20.11.07, 12:31
      No niestety musisz poczekać i nic więcej. Ospa może sie rozwijać z
      tego co pamiętam do 14 dni a dziecko zaraża już na 3-4 dni przed
      wystąpieniem krost. Tak naprawdę to zależy od organizmu dziecka jaki
      przebieg będzie miała u niego ospa i w zasadzie nie ma żadnej
      prewencji. Moja 4l. złapała "z powietrza" i przechodziła bardzo
      łagodnie parę krostek i po 3 dniach w zasadzie było po ospie, syn
      koleżanki również -natomiast jego młodszy brat zaraził się od niego
      i przechodził fatalnie
      • kropka0007 Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 20.11.07, 14:19
        Dziękuję za odpowiedź.
    • kerry_weaver Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 20.11.07, 15:49
      Moja córka przeszła ospę w wieku 13 mies. Dość wysoko gorączkowała
      przez 5 dni, potem było już "zdrowe dziecko w kropki". Ogólnie, nie
      taki diabeł straszny, cieszę się że przechorowała bo teraz w
      przedszkolu mamy już spokój z ospą.
      Teraz zdaje się lekarze czasem zapisują Heviran czy inne
      przeciwwirusowe leki takim maluchom, na złagodzenie przebiegu
      choroby, ale moja córka nie była niczym leczona, tylko gencjana,
      Fenistil punktowo na swędzenie i leki p-gorączkowe.
      Okres inkubacji to 2-3 tygodnie, tyle musisz teraz odczekać żeby
      zobaczyć czy synek się zaraził.
    • anka.76 Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 20.11.07, 20:08
      Mój synek przeszedł ospę w wieku 5 miesięcy ,na początku też
      sztrasznie panikowałam że taki mały i jak ją przejdzie ,ale było
      całkiem dobrze,mały miał dosłownie kilka krostek ,żadnej
      gorączki ,dostał tabletki przeciwświądowe i maśc do
      smarowania,ogólnie zniósł ja dobrze.
      • kropka0007 Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 21.11.07, 09:13
        Dziękuję Wam bardzo za słowa otuchy. Najgorsze jest dla mnie to
        czekanie ale chyba nie pozostaje mi nic innego. Pozdrawiam!
    • patyk.od.zosi Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 21.11.07, 10:01
      zaopatrz sie u lekarza w recepte na heviran no i sam lek
      w pierwszej dobie [nie wczesniej!!!] wysypu podaja ten lek znacznie
      zmniejszysz ilosc krostek i lagodzisz przebieg ospy
      zwykle
      heviran jest w trzech roznych stezeniach, tak wiec lekarz musi ci
      dokladnie przepisac dawkowanie
      moja szwagierka tak pomagala swojemu 2 miesieczniakowi z ospa
      _______
      pozdr.,
      patyk+2
      • jasieczek.z Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 21.11.07, 10:31
        Moje dziecko przeszło ospę w wieku 8 m-cy, z każdej niemal strony byłam
        atakowana aby podać mu wcześniej szczepionkę przeciw ospie ( bo też czekałam z
        duszą na ramieniu jak ty przez dwa tygodnie, najpierw chory był tata i nie było
        możliwości odizolowania jego od nas, a tą szczepionkę podobno można podać już
        jak dziecko miało kontakt z osobą z ospą ) mój mały oczywiście dostał ospy jak
        książka pisze po 2 tygodniach, przeszedł ją też klasycznie, smarowałam go bardzo
        często, dwa dni gorączki. Dzisiaj wiem, że bardzo dobrze zrobiłam, że się nie
        poddałam wszystkim " mądrym " namowom. Dziecko im wcześniej przejdzie choroby
        dziecięce tym lżej je przechodzi. Teraz mogę wyjść wszędzie z nim i nie boję się
        ospy. Dumna jestem z tego że nie doładowałam mu jeszcze kolejnym obciążeń dla
        organizmu typu szczepionka, a z tym lekiem heviran to przesada i to duża. To
        jest antybiotyk na wirusy i po co Ci to. Ospa przejdzie bez tego zapewniam Cię.
        A jelita będą Ci wdzięczne.
        • kropka0007 Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 22.11.07, 10:13
          No własnie ja dzis się dowiedziałam, że do 72 godz. po kontakcie z
          chorą osobą można podac szczepionkę i ma ona prawie 100%
          skuteczności a na pewno łagodzi przebieg choroby. Załuję, bo u nas
          jest juz za późno. Raczej zdecydowałabym sie na podanie szczepionki.
          Co do ospy, to tak, Twoje dziecko ma ją już z głowy, ale czy wiesz,
          że powtórne zakażenie tym wirusem może wywołać półpaśćca?
          Szczepionka podobno łagodzi jego przebieg lub pozwala uniknąć tej
          choroby.
          • fasolka99 Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 22.11.07, 15:42
            Nie ma czegos takiego jak powtorne zakazenie ospa powodujace
            polpasca. Polpasiec jest jak opryszczka - wychodzi w momencie
            oslabienia organizmu, przejscie ospy nie uodparnia na niego, chocia
            zwirus jest z podobnej grupy. Natomiast przejscie polpasca uodparnia
            na ospe, jesli jej ktos wczesniej nie mial. I dodatkowo - mozna
            zarazic sie ospa od chorego na polpasca.

            Dalej - nie ma czegos takiego jak odpornosc na ospe nabyta od matki.
            Antyciala ospy nie przechodza do niemowlecia z mlekiem matki.
            Niemowle poprzez karmienie piersia moze byc bardziej odporne ogolne,
            ale nie dostaje specyficznej odpornosci przeciw ospie.

            Jest wysoce prawdopodobne, ze Twoje dziecko moglo sie zarazic ospa.
            Okres wylegania trwa nawet do 21 dni. Okres zarazania - pare dni
            przed wysypka az do przyschniecia ostatniego pryszcza.

            Wirus ospy bardzo szybko ginie - juz po 10 min gdy nie "spotka"
            nowego zywiciela. A wiec osoby odporne na ospe moga sie kontaktowac
            z chorym, a potem nalezy zastosowac "sluze" - 10 min odczekac w
            osobnym pomieszczeniu i z tego pomieszczenia dopiero przejsc dalej,
            gdzie moga byc osoby nieodporne. W ten sposob sie unika zarazania
            innych. Idealnie uklad pomieszczen powinien byc "tramwajowy", na
            koncu chory, w srodku "sluza" a dalej reszta ogolnie dostepnych
            pomieszczen. Taka jest metoda na nierozsiewanie ospy w szpitalu
            zakaznym, gdzie spedzilam z moimi chorymi na ospe dziecmi (owczesnie
            5 m-cy i 3.5 roku) prawie 3 tygodnie. Ale moje dzieci dostaly ospy w
            momencie mocnego oslabienia - konec zapalenia oskrzeli - i niestety
            wywiazalo sie poospowe zapalenie pluc.

            Normalnie ospa przebiega "opanowywalnie" i lepiej ja przechporowac w
            dziecinstwie. Co do szczepionki - lekarze w szpitalu byli
            sceptyczni, poniewaz nie daje 100% ochrony, sa czeste wbrew pozorom
            zachorowania po niej. Ja mam wogole do szczepionek stosunek
            ostrozny, uwazam ze to powazna ingerencja w uklad odpornosciowy i
            chociaz nie neguje potrzeby szczepienia na krztusiec czy inne
            choroby ta metada wlasciwie wyeliminowane "z obiegu" to nie szczepie
            dzieci na wszystko jak leci. Trzecie dziecko nie bedzie szczepione
            na ospe, pomimo naszych szpitalnych doswiadczen.
            • kropka0007 Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 04.12.07, 11:30
              Owszem, jest coś takiego jak powtórne zakażenie herpeswirusem, czyli
              wirusem powodującym ospę wietrzną. U osób, które przeszły już
              wiatrówkę, a które w momencie powtórnego zetknięcia się z wirusem
              mają obniżoną odporność, istnieje wysokie prawdop. wystąpienia
              półpaśćca. W zasadzie wirus ten po pierwotnym zakażeniu pozostaje
              już na stałe w organiźmie w postaci uśpionej. Powtórne zetknięcie z
              wirusem może go uaktywnić, czego efektem jest półpasiec, ale tylko
              jeśli osoba ma obniżoną odporność, np. przeszła właśnie gypę lub
              przeżywa silny stres.
            • kropka0007 Re: ospa wietrzna u niemowlęcia 04.12.07, 11:33
              fasolka99 napisała:
              > Dalej - nie ma czegos takiego jak odpornosc na ospe nabyta od
              matki.
              > Antyciala ospy nie przechodza do niemowlecia z mlekiem matki.
              > Niemowle poprzez karmienie piersia moze byc bardziej odporne
              ogolne,
              > ale nie dostaje specyficznej odpornosci przeciw ospie.
              >
              Jest również coś takiego jak odpornośc nabyta od matki, ale dziecko
              uzyskuje ją wcale nie przez ssanie piersi tylko podczas ciąży, pod
              warunkiem, że matka przechodziła wcześniej ospę lub była szczepiona,
              czyli ma antyciała w klasie IGG. Utrzymuje się, że taką odpornośc
              dziecko ma do ok. 12 m-ca życia, ale jest to sprawa b.indywidualna,
              dlatego chorują czasem nawet 3-miesięczne maluszki.
Pełna wersja