udrażnianie kanalika łzowego

13.08.03, 15:40

-----------------------------------------------------------------------------
---
Cześć koleżanki!Mam problem ,otóż mojemu trzymiesięcznemu synkowi od
urodzenia ropieje jedno oczko.Miał przepisane kropelki do oczu, przemywanie
rumiankiem, świetlikiem i nic nie pomaga.Okulista powiedział,że będzie miał
udrażniany kanalik łzowy jakąś sondą.Czy Wasze dzieci miały taki zabieg?Czy
jest on niebezpieczny ,bolesny i skuteczny? Pocieszcie mnie.Ania



    • krajka1 Re: udrażnianie kanalika łzowego 13.08.03, 18:44
      Hej!
      Moja córeczka też miała niedrożny kanał łzowy, ale jej sie sam udrożniłł po
      masażach zaleconych prze okulistę. Kanaliki podobno udrażnia się od szóstego
      miesiąca życia. Spróbuj masować dziecku oczko od kącika w kierunku nosa, może
      się uda i obejdzie bez zabiegu. Naszej małej przeszło nagle z dnia na dzień.
      Pozdrawiam
      Pola
      • lili111 Re: udrażnianie kanalika łzowego 13.08.03, 20:18
        U mojej córeczki też pomógł masaż.
    • laura_p Re: udrażnianie kanalika łzowego 21.08.03, 18:56
      Moja corka też miala ropiejące oczko i też pomógł masaż. Ani róznego rodzaju
      krople, przemywanie rumiankiem, solą fizjologiczną, żadne maści - tylko
      masaż , i to prawie od razu. Koniecznie wypróbój.
    • roxane Re: udrażnianie kanalika łzowego 21.08.03, 20:20
      Witam!
      U mojego dziecka ropienie rozpoczeło sie gdzies miesiac po urodzeniu i nietety
      dziecko miało przepisywane różne krople po których poprawa była ale na krótko
      w końcu pani doktor zleciła płukanie (Michałek męczył sie 6 miesiący!!)I całę
      szczęscie!!! Płukanie jest pewnie nie tak bardzo bolesne.. dziecko jest
      znieczulane miejscowo ale unieruchomienie go na pewno denerwuje, na szczeście
      zabieg trwa ok. 5 minut a drzwi w szpitalu na Niekłańskiej w Wawie są szczelne
      więc Michała dostałam juz tylko łkającego i jak ręką odjąćwink Naprawde, uwqażam
      ze nie trzeba było czekać tyle czasu tylko od razu po drugich kropelkach,
      które nie działały płukac.A tak moje dziecko męczyło się tyle czasu!!!
      POzdrawiam Wioleta i Michałek, dziś już dziewięciomiesięcznywink
    • rugatek Re: udrażnianie kanalika łzowego 21.08.03, 23:13
      Cześc
      Mój synek miał właśnie dzisiaj udrażniany kanalik. Kuba ma 7 tygodni. Tez
      stosowaliśmy różne krople, masowałam, ale nic nie pomogło. Cały zabieg trwał
      może 10 minut. Zostałam poproszona o wyjście. Podkreślam słowo poproszona. Po
      prostu wszyscy wiedzieliśmy że mały będzie trochę płakal, a moje patrzenie na
      ręce i mój stres mógłby tylko pogorszyć sprawę. Nie mogłam trzymać synka, bo
      jednak są to oczy. Owinięto Kubusia prześcieradłem, żeby nie machał łapkami i
      pani płukała mu oczko roztworem z solą fizjologiczną. Krzyczał, ale gdy po
      zabiegu przytuliła go ta pani, która go trzymała, (zaraz potem ja) dał sie od
      razu ukoić, z czego wnoszę, że nie bolało aż tak bardzo, bo moje dziecko jest
      bardzo wrażliwe na ból i wcale nie tak łatwo go uspokoić.
      Aha wszystko działo sie w gainecie okulistki, załateiliśmy to od ręki. Najpierw
      były różne krople,(4 rodzaje) a skoro nie pomogły to lekarka zadecydowała, że
      przetka oczko. Synek dostał tez jakies kropelki znieczulające przed. Tak jak
      pisałam nie taki diabeł straszny jak go malują.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
      • est3 Re: udrażnianie kanalika łzowego 22.08.03, 23:46
        Moja córcia miała udrażniany kanalik 2 tyg. temu. Ani krople, ani masaże nie
        pomogły, a lekarka powiedziała, że nie należy z tym długo zwlekać (mała ma 3
        mies.) Zabieg robiony był w szpitalu, mnie też poproszono, żebym wyszła, ale
        Duśka darła się okropnie. Myślę, że raczej z powodu unieruchomienia. Na razie
        równie donośnie płacze tylko z głodu (sporadyczne wypadki) i w wózku na
        spacerze (przestałam ją w nim wozić, bo kto by to wytrzymał). No i szybko się
        uspokoiła. Zabieg trwał kilka minut. Nie ma się czego bać. Lepsze chyba parę
        minut krzyków, niż te wstrętne krople i ropa w oku przez dłuższy czas. Est.
    • kannaka Re: udrażnianie kanalika łzowego 23.08.03, 20:39
      Witaj serdecznie! Natalka też od urodzenia miała ropiejące oczko. Przemywanie
      rumiankiem i świetlikiem wzmogło te objawy a dodatkowo ją uczuliło. Kilu
      lekarzy wydał wyrok przepychania kanalików łzowych. Nie poddałam się poszłam do
      szpitala Damiana w warszawie do okulisty małych dzieci, przepisał jej
      antybiotyk , masowanie kanalików i oprzemywanie solą fizjologiczna i pomogło.
      Napisz jak wam idzie i jak sobie radzisz .Pozdrawiam Kannaka i Natalka
    • anmys Re: udrażnianie kanalika łzowego 23.08.03, 23:34
      Dziewczyny dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi.Chyba się jednak zdecyduję na
      ten zabieg skoro mówicie że to nie takie straszne.Mojemu synkowi nadal nic nie
      pomaga nawet masaż,dalej ma sklejone oczko jak wstanie i cały dzień mu leci
      ropka.Po niedzieli wybieram się znowu do okulisty.
    • malowanka Re: udrażnianie kanalika łzowego 25.08.03, 20:25
      CZEść
      mam podobny problem, jedno oczko od urodzenia ropieje, drugie ostatnio zaczęło
      łzawić. Pediatra poradził iść do okulisty tylko że u mnie w przychodni nie ma
      dobrego okulisty, który zna się na dzieciach i ewentualnie podjąłby się
      udrożnienia. Będę wdzięczna za namiary do dobrego okulisty na terenie Warszawy
      lub okolic.
      Pozdrawiam
    • nowabiala Re: udrażnianie kanalika łzowego 26.08.03, 23:22
      Syn miał taki zabieg, niestety w jego przypadku okazało się, ze w jednym oku
      kanalik nie tyle był zapchany, ale własciwie wcale go nie było i konieczne było
      jakby "dłutowanie". Skępowano go pieluchą, a ja sama trzymałam mu główkę,
      chociaż była pielęgniarka, ale i ona miałaco robić, cos podawała, odnosiła. To
      gorsze oko - zabieg trwał dłużej, bo oczywiscie dopiero w trakcie okazało się,
      co jest grane. Nie było to miłe i tylko troche znieczulono, jakimis kropelkami.
      Wreszcie po energicznym ruchu dłutka, cos sie jakby przepchało i syn wypluł
      dośc sporą ilość sluzu, sliny i krwi. Wrzeszcał oczywiście. Dali mu krople i
      maść i trzeba było u miejscowaego okulisty chodzic na kontrole. Oko miał sporo
      opuchnięte i jakis nawet jakby siniaczek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja