Jak długo czekać na efekty po LUIVAC?

21.01.08, 15:34
Witam!Moje blizniaczki mają obniżoną odporność i refluks 3 stopnia.Z
choroby przechodzą w kolejną chorobę.W tamtym roku miały ribomunyl
ale żadnych efektów nie było.W tym roku p.doktor zapisała luivac
(podobno b.dobry).Jednej z córeczek musiałam przerwać podawanie bo
miała anginę i wysoką temp.Druga wzięła już pół opakowania i
ostatnio chodziła do przedszkola całe 2 tyg.,co jest ogromnym
sukcesem i nie wiem czy to nie zasługa szczepionki.Jak było u
Was,czy były efekty już po pierwszej serii czy dopiero po drugiej.
Z góry dziękuję za odpowiadzi.
    • jawn7 Re: Jak długo czekać na efekty po LUIVAC? 22.01.08, 15:27
      Czy nikt z Was nie stosował tej szczepionki?
    • sally30 Re: Jak długo czekać na efekty po LUIVAC? 22.01.08, 15:31
      Witam
      Moje dziecko 6 letnie bierze ribomunyl a tez ponoc b dobry ale
      efektow brak wrecz zaczal bardziej chorowac i teraz slysze ze no coz
      nie na kazdego dziala jak sie dowiedzialam od mam luivac ma wiecej
      szczepow bakterii na ktore dziala, ribomunyl chyba ma lepszych
      przedstawicieli handlowych.
    • gaskama Re: Jak długo czekać na efekty po LUIVAC? 22.01.08, 15:49
      Dziewczyny, ze szczepionkami podnoszącymi odporność nie ma tak,
      że "akcja - reakcja". Nie zawsze i nie na każdego muszą tak samo
      zadziałać. Ja brałam Luivac trzy razy w życiu. Dwa razy zadziałał
      super i po serii trzymiesięcznej (czyli 28 pastylek - miesiac
      przerwy - 28 pastylek) przez rok nie chorowałam. Za trzecim razem
      chorowałam jak nigdy. Poza tym mnie lekarka powiedziała, że Luivac
      podnosi odporność na choroby bakteryjne, czyli jak np. często się
      choruje na anginę. Nie pomoże przy wirusówkach (np. grypa). Moje
      dzieko chodzi drugi rok do przedszkola i drugi rok non stop jest
      chore. W ubiegły roku chorował 11 razy, w tym dwa antybiotyki. W tym
      roku od września jest czwarty raz chory, w tym jeden antybiotyk.
      Jakoś tak dziwnie trafiam na lekarzy, którzy mi odradzają
      szczepionki zwiększające odporność. Myślałam, że mam taką
      konserwatywną pediatrę (pani pod 60-tkę) i poszłam do alergologa
      (pan w wieku ok. 45 lat), który odradził mi szczepienie. Stwierdził,
      że dziecko najlepiej trenuje odporność chorując. W ubiegły roku
      młody tak zachorował, że wezwałam pogotowie. Przyjechała młoda pani
      doktor od chorób płuc. Byłam załamana i poprosiłam o receptę na
      rhybomunyl (nie wiem, jak to się pisze). Lekarka stanowczo
      odradzała. Sama nie wiem, co o tym myśleć. Tu na forum wszystkie
      mamy zachwalają a mi każdy lekarz odradza.
      • jawn7 Re: Jak długo czekać na efekty po LUIVAC? 22.01.08, 16:49
        Jeśli chodzi o choroby wirusowe to fakt,że dziecko przechodząc je
        nabywa odporności i nie potrzebne tutaj są żadne szczepionki.Jednak
        moje dzieci mają obniżoną odporność i u nich wirusówka przeradza się
        w chorobę bakteryjną,którą niestety trzeba zazwyczaj leczyć
        antybiotykiem.Na ribomunyl organizm nie odpowiedział,mam nadzieję,że
        z luivac będzie inaczej,bo szkoda mi moich dzieci pomijając już
        fakt,że przez ciągłe zwolnienia straciłam pracę.Nadmienię też,że jak
        tylko widzę że coś je bierze to nie patrzę biernie tylko startuję z
        naturalnymi metodami:bańki,miód,czosnek ostatnio propolis.I szlak
        mnie trafia gdy widzę,że to nie pomaga bo i tak kończy się zazwyczaj
        na antybiotyku.Zobaczymy jak będzie teraz bo znów są choresad
        • gaskama Re: Jak długo czekać na efekty po LUIVAC? 23.01.08, 11:00
          Cóż, u mojego też często wirusówki trwają tak długo, że lekarz
          podaje antybiotyk. Choć słowo często jest względne. Dla mnie często
          to oznacza dwa antybiotyki w roku. W pierszym roku przedszkola syn
          dostał dwa razy antybiotyk. Teraz chodzi od wrzśnia drugi rok i jest
          po jednym antybiotyku (w listopadzie). Teraz też jest przeziębiony,
          ale wyjdzie chyba na samej Rutynacei. Na pewno odporność jest bardzo
          indywidualną sprawą i staram się nie kierować instynktem "o to
          pomogło twojemu dziecku, to dam też mojemu", mimo że bardzo mnie
          korci. Może się wychoruje i będzie kiedyś lepiej? Oby!
Pełna wersja