co to jest krecz szyi??!!

27.08.03, 14:06
Witajcie.

Moja corcia odwraca wciaz glowke na prawo, zwlaszcza gdy ja trzymam w pionie
do odbijania (obserwuje swiat tylko glowka w prawo) i gdy podnosi glowke
lezac na brzuszku...Dzis lekarka dajac nam skierowanie do ortopedy i
neurologa wspomniala o prawdopodobnym kreczu szyi.
Co to jest, czy to b.powazne i jak dlugo to trwa przy rehabilitacji?
Jak wyglada rehabilitacja w takim przypadku?
Bede wdzieczna za kazda wypowiedz

POzdr
    • msiark2 Re: co to jest krecz szyi??!! 27.08.03, 21:16
      mojemu Andrzejkowi ortopeda wykrył krecz szyi już przy pierwszym badaniu-t był
      koniec 2 miesiąca. Dostaliśmy skierowanie na masaże tak na ok.1,5 miesiąca 2x w
      tygodniu. Bardzo miłe panie masowały mu szyjkę i plecki i już po 4-5x mały
      skręcał szyjkę także na drugą stronę. To zdarza się chyba bardzo
      często /wynikało to z ich opowowiadań.../ więc nie denerwuj się.
      PS.
      Masaż szyjki nie przypadał mu do gustu, ale plecki uwielbiał!
      magda - mama Andrzejka 6mies
    • agnes.en Re: co to jest krecz szyi??!! 27.08.03, 21:36
      Dzieuje, Magdo, musze powiedziec,ze gdy bylam u ortopedy miesiac temu,
      pokazalam mu to, ale nie przejal sie, powiedzial tylko, zeby podkladac poduszke
      lub cos innego z prawej strony, zeby corcia nie mogla tam skrecac glowy.
      Mowil, ze to wazne, zeby sie nie odksztalcila glowka (niestety,juz sie
      odksztalcila troszke i nie wiem, co z tym teraz). Nie za bardzo ta poduszka
      pomagala, w koncu jej poniechalam...
      A teraz mowa o kreczu (moze to jednak co innego?)
      Pozdrawiam
    • jasik2 Re: co to jest krecz szyi??!! 29.08.03, 12:12
      Witaj Jamilo!
      U mojej małej wykryto kręcz szyi zaraz po urodzeniu. Określono go jako
      ułożeniowy i też kazano mi przykładać jej z jednej strony poduszkę i kłaść
      częściej na prawym boczku. Niewiele to pomagało więc poprosiłam pediatrę i
      dostałam skierowanie do przychodni rehabilitacyjnej. Tam przede wszystkim
      stwierdzono, że nie ma skrócenia mięśni szyi (czy czegoś takiego) i kazano nam
      ćwiczyć szyjkę w domu tzn. zmuszać Alusię, żeby kręciła główką na wszystkie
      strony, a zwłaszcza w tę nielubianą. Gdyby to nie przyniosło poprawy czekały ją
      masaże w przychodni. Położna postraszyła mnie, że są dla dziecka bardzo
      bolesne, więc ćwiczyłam z małą w domu bardzo intensywnie. Ale jest duża
      poprawa, tyeraz już obraca głową bez różnicy w prawo i w lewo. Czasami tylko
      jak śpi to preferuje lewą stronę, ale i nad tym pracujemy.
      Radzę wybrać się do specjalisty, który określi jak silny jest ten kręcz i
      zadecyduje o sposobie postępowania. Wiem, że nie leczony kręcz może skończyć
      się operacją u większego dziecka.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Asia
    • jamila Re: co to jest krecz szyi??!! 31.08.03, 22:09
      Asiu,dzieki ze napisalas. Bylysmy u neurologa, mamy skierowanie na
      rehabilitacje i masaze... Podobno nie jest to powazne i moze moglabym sama z
      tym walczyc, ale wolalam dostac sierowanie, zeby miec pewnosc, ze fachowo sie z
      tym szybko rehabilitantka rozprawi.
      Ale piszesz, ze te masaze sa bolesne! Czy rehabilitacja rowniez???
      Zaczynam sie obawiac...
      Prosze o listy drogie emamy, ktore przecwiczyly taka rehabilitacje i masaze -
      czy to naprawde takie niemile dla dziecka???
      • jasik2 Re: co to jest krecz szyi??!! 01.09.03, 10:34
        Witam!
        Niestety nic więcej nie wiem, a to że są bolesne to też opinia tylko jednej
        osoby - mojej położnej. Ja byłam z małą 3 razy u neurologa i 3 razy pani doktor
        przekładała decyzję o masażach wyrażając przypuszczenie, że same się z tym
        uporamy. Być może między innymi dlatego, że moja Mała strasznie płakała i
        praktycznie nie dawała się jej dotknąć, a głosik to ona ma donośny, że ho ho wink
        Być może na forum "zdrowie" był poruszany ten temat.
        Pozdrawiam.
        Aśka
        • ma_juli Czy ktos cwiczyl metoda Vojty? 08.09.03, 22:39
          Witam!

          Wlasnie dzisiaj bylam z moja 2 mies. Amelka u p. doktor
          od rehabilitacji - diagnoza: krecz szyi i asymetria
          ulozeniowa. Masaze czy bola nie wiem, ale Amelka drze sie
          straszliwie a ja czuje , ze mi serce peknie. Nikt nie
          proponowal mi, ze bedzie cwiczyl, musze to robic sama i
          za miesiac na kontrole. Mam zestaw 3 cwiczen, kazde po 15
          razy 3 -4 razy dziennie. Obawiam sie, ze to mnie
          wykonczy. Czy ktoras z Was cwiczyla z dzieckiem Vojte?
          Szukam wsparcia.

          Ada
    • carlafehr Re: co to jest krecz szyi??!! 09.09.03, 19:42
      Cześć,

      spieszę Was pocieszyć, że "zwykłe" (tzn. nie metodą Vojty) masaże i ćwiczenia
      NIE są bolesne. U mojego synka też stwierdzono ułożeniowy kręcz szyi
      niewielkiego stopnia zaraz po urodzeniu i kazano masować dziecko w domu, mówiąc
      że po miesiącu przejdzie. Oprócz masaży i ćwiczeń (zestaw pokazały mi panie
      rahabilitantki jeszcze w szpitalu) trzeba też było dziecko odpowiednio układać,
      podpierać, źródło światła i dźwięków, wszelkie zabawki miały się znajdować z
      tej "nielubianej" strony dziecka, odpowiednio układać dziecko do karmienia itp,
      itd. Niestety okazało się, że u mojego synka dwóch ortopedów (!!) omyłkowo
      zdiagnozowało kręcz lewostronny, a w rzeczywistości miał on kręcz prawostronny,
      więc po 3 miesiącach rehabilitacji "nie w tę stronę co trzeba" nie tylko kręcz
      się nie cofnął, lecz wręcz pogłębił, do tego doszła asymetria w ułożeniu całego
      ciała. Doipiero pani neurolog, do której udałam się prywatnie zaniepokojona
      asymetrią w ułożeniu ciałka, oświeciła mnie, że neurologicznie wszystko jest
      OK, natomiast kręcz jest nie lewo- lecz prawostronny. Tak więc udałam się
      również prywatnie do ortopedy i otrzymałam następny zestaw ćwiczeń, który
      pomógł w ciągu ok. 3 miesięcy na kręcz a wraz z wyrównaniem kręczu znikła
      asymetria w ułożeniu ciała. Żadne z ćwiczeń nie było bolesne i nie były one
      zbyt uciążliwe.
      Tak więc nie martwcie się na zapas, najlepiej chyba pójść nawet prywatnie do
      dobrego ortopedy i/lub rehabilitanta i poprosić o pokazanie zestawu ćwiczeń,czy
      nawet przećwiczenie ich w obecności rehabilitanta, po to żeby się nauczyć, jak
      je wykonywać prawidłowo, no i potem ćwiczyć kilka razy dziennie SSTEMTYCZNIE.
      No i nie czekać z tym, bo nieleczony kręcz może prowadzić do widocznych
      deformacji kości twarzy, czaszki i kręgosłupa, przy czym defekt kosmetyczny to
      jeszcze najmniejszy problm i faktycznie może się skończyć mniej lub bardziej
      poważną operacją.
      Pozdrawiam
      MonikaS
Pełna wersja