Pomocy!!!!Gradówki- Miało jakieś dziecko?

28.03.08, 14:42
Witam.Kurczę,męczymy się z tym świństwem juz drugi mc i nic.Moja
córeczka- 2 lata i 9 mcy ma po 1 ej na kazdej powiece.byłam juz u 3
okulistów.Żadne krople ani maście nie pomogły,jest to co prawda
podobno bezbolesne i faktycznie widac że raczej jej nie przeszkadza
(nie są jakieś specjalnie duze)ale podobno trzeba to wyleczyć bo to
jednak stan zapalny i moze cos spowodować- ale nie okreslono mi
co.czytałam na ten temat mnóstwo rzeczy ale wynika z nich,ze ile
osób tyle opini- jednych to boli innych nie,na jednych działają leki
inni usuwają.Nam powiedziano,ze zwykle do 6 mcy czekamy a potem
zabieg operacyjny.Nie wyobrazam sobie tego!!!!!Teraz przy
zakraplaniu i smarowaniu małej powiek to istny koszmar NIE DA SOBIE
ZROBIĆ NIC! Jakby ktos zobaczył scenę zakraplania to chyba wezwanoby
na mnie jakąś opiekę społeczną- no masakra.próbowalismy juz
wszystkiego,większości osób podobno pomagają naswietlania i
ogrzewanie oka- tez nam to zalecano- ALE JAK! Nie ma
szans,musiałabym ja chyba związać i unieruchomic głowę,a potem
patrzec jak od krzyku wymiotuje przez 15 minut- bo tyle powinien
trwać okład- nie da rady- w przychodni tez z nia sobie nie poradzono-
nie da sie dotknac do oczu i już ani ich naświetlać. próbowalismy
oczywiscie w nocy połozyc jej jakis ciepły suchy okład i to o
róznych porach, nawet o 3-4 ej na d ranem.Niby jest
nieprzytomna,moge ja przebierac podnosic- nic całkowity bezwład-
wystarczy ,ze lekko dotchnę jej dłonią na powiekę i koniec-
natychmiast sie wybudza i krzyczy i zasłania itd.Obawiam sie,ze o
ile to swiństwo samo nie zniknie(podobno rzadko)czeka nas zabieg.czy
któres z waszych dzieci miało taki zabieg? Wiem,ze u maluchów odbywa
sie on w narkozie,juz to jest przerazajace,ale jak inaczej? co
prawda na innym forum jakaś mądralińska mi napisała,ze prawie 3
letniemu dziecku to juz chyba mozna kazać byc cicho,nie ruszac sie
przez 10 minut i patrzeć w jeden punkt- ha ha dobre sobie- podczas
gdy krew zalewa ci oko a tobie łyzeczkują powiekę!- chyba nie ma
dzieci ta pani.ja bardziej od narkozy nie wiem co bedzie po
przebudzeniu.nie wyobrazam sobie ze dziecko budzi sie z bólem z
zaklejonymi opatrunkiem oczami, w szpitalu i ma tak wytrzymac jakis
czas( nie wiem ile, jedni pisza godzine inni kilka)przeciez chyba
bedzie musiała byc związana,zeby nie zerwac tych opatrunków,nie
wyobrazam sobie jaki koszmar by przezyła- dla niej to byłaby masakra!
Mamy na to jakies 3 mce- moze zna ktos z was jakies sposoby,które
byłabym w stanie jakos wykonac na tym moim dziecku,bo juz mi ręce
opadają i nie wiem jak jej pomóc.
    • malabju Re: Pomocy!!!!Gradówki- Miało jakieś dziecko? 28.03.08, 19:49
      moja na szczęsicie nie dostapiła tego "szczęscia", ale pam iętam że ja jako
      dziecko miałam gradowkę... też 3 okulistów mnie widziało jeden maście, które nic
      nie dawały, drugi krople i to samo trzeci dał radę żeby robić własnie ciepłe
      okłady - i one rzeczywiście pomogły.. ja byłam co prawda starsza niż twoja i
      wiem jak małe dziecko się wierci.. ja nie robiłam typowych ciepłych okładów a
      pamiętam że była to jakkaś mała buteleczka z ciepła (nie gorącą wodą w środku i
      taka butelkę przykładałam do powieki i nią masowałam -POMOGŁO.. może sprobuj
      jakiś malutki słoiczek po miodzie itp i w formie jakieś zabawy zachęcić ją do
      przykładania tego do oka..
      efekt był po tygodniu a nie nalezała gradówka do najmniejszych, na pewno lepsze
      okłady niż operacja

      co do skutków gradówki to u mnie lekki astygmatyzm na właśnie to oko
      trzymamj kciuki
      • melpomena-3 Re: Pomocy!!!!Gradówki- Miało jakieś dziecko? 29.03.08, 16:27
        Moja siostra gdy była mała, też miała gradówki. Pamiętam, ze lekarz kazał leczyć
        ją właśnie ciepłymi okładami. Polecił sposób na "jajko" czyli ugotowane jajko
        trochę studzimy i gdy jest ciepłe nie gorące przykładamy do oka, chodzi o to, że
        jajko ma podobny kształt do oka.
    • ania.j.m Re: Pomocy!!!!Gradówki- Miało jakieś dziecko? 29.03.08, 16:42
      A czy smarowałaś Twojemu dziecku ATECORTINEM? Mój synek miał dwa
      razy gradówkę, dostawał różne krople i maści, i dopiero Atecortin mu
      pomógł.
      Fakt, gradówkę bardzo dlugo się leczy, ale lekarz okulista mi
      powiedział, że dzieciom same znikają i naprawdę bardzo rzadko są
      usuwane operacyjnie.
      A co do jajka, też mi to polecał okulista, bo to chodzi o wygrzanie,
      wszelkie jeczmienie i gradówki nie lubia ciepła. Ja zamiast jajka
      przykładałam małemu malutką buteleczkę (taką po zapachu do ciasta) z
      ciepłą wodą.
      Natomiast słyszałam opinie, że należy uważać z przemywaniem oczu
      różnymi naparami z ziół (np. rumianku czu świetlika), gdyż wtedy
      łatwo przyplątują się grzybice.
      Życzę dużej wytrwałości i myślę, że małej z czasem gradówki same
      znikną.
      Pozdrawiam.
      • silwet Re: Pomocy!!!!Gradówki- Miało jakieś dziecko? 29.03.08, 19:38
        Bardzo dobrze Cię rozumiem, moja dwuletnia córeczka miała także
        gradówki (lubią się nawracać, u nas zawsze na wiosnę)i wiem co to
        znaczy smarowanie i zakraplanie oczu. U mnie było tak samo, sąsiedzi
        co sobie myśleli o tych krzykach aż strach pomyśleć. Leczenie trwało
        przeważnie 4 m-ce aż do pęknięcia, i goiło się powoli nie
        zostawiając śladu. Na wycięcie operacyjnie nie zgadzamy się z mężem
        bo to całkowita narkoza i napewno ma jakiś wpływ na organizm. ja
        także słyszałam, żeby lepiej nie przemywać rumiankiem.Byłam u 4
        różnych różnych okulistów i każy mówił to samo, maść i krople a jak
        nie pomoże to zabieg. Nam gradówkę wyleczył czas. Pozdrawiam i życzę
        powodzenia.Aga
    • perse1 Re: Pomocy!!!!Gradówki- Miało jakieś dziecko? 29.03.08, 20:10
      dzięki za rady- czyli jednak czas..trzeba czekać..o mokrych okładach
      i przemywaniu rumiankiem słyszałam ,ze nie można, natomiast ciepłe
      suche okłady jak najbardziej, no ale niestety jak wspomniałam u nas
      to niemozliwe,zadne jajko czy buteleczka nie pomogą nawet przez sen.
      pewnie,ze mozemy ja przytrzymac na siłę, ale ile? minute ? dwie? to
      raczej niewiele da. natomiast zainteresował mnie ten ATECORTIN-
      musze spróbować, moze akurat- dzięki.
      • biaemi Re: Pomocy!!!!Gradówki- Miało jakieś dziecko? 30.03.08, 01:12
        U nas pomogl blyskawicznie Maxitrol (chociaz podobno to jeczmien
        byl, a jednak jak ostatnio sie powtorzylo to nazwano gradowka) - to
        takie krople, ale w zawiesinie, wiec nie musisz dziecka klasc i
        celowac kropli do oka, tylko mozesz na palec i w zabawie znienacka
        maznac (ja tak robilam jak synek mial niecale 2 lata - oczywiscie
        trzeba byc ostroznym, mezowi za to udawalo sie go namowic na
        podstawienie oka, przy moich probach byly histerie nie z tej ziemi).
        Teraz po pol roku sie odnowilo, masc byla przepisana, ale widzialam,
        ze z dnia na dzien sie zmniejsza, tylko dawalam do przylozenia
        cieply wacik (tylko sam sobie przykladal i to na chwile) i samo
        ustapilo.
        ATECORTIN jest niedostepny, podobno zakonczono produkcje. Zastepczo
        mozna wlasnie MAXITROL lub DICORFINEFF
Pełna wersja