Mały duży problem?

07.04.08, 15:34
Mój maz poszedł ostatnio z naszym synkiem do pediatry ponieważ maly
się przeziębił. Po wizycie oznajmil mi ze spokojem, ze pani doktor
powiedziala, ze nasz Kamilek może mieć problemy związane ze
wzrostem. Oczywiście jak na prawdziwego chlopa przystalo nie
potrafil powiedziec o co chodzi!!! jak sama czegos nie załatwię to
nic nie będzie zrobione.

w każdym razie, maz mnie troche zaniepokoil i postanowialam synka
zmierzyc.W jednym z tematow na tym forum znalazłam jakas strone
gdzie można sprawdzic siatki centylowe. Mój 5 letni synek, który
mirzy niewiele ponad metr jest na 3 centylu sad Zawsze widziałam ze
jest nizszy ale mialam nadzieje, ze to się zmieni bo my z mezem
jesteśmy dosc wysocy. jednak ta pani doktor mnie nastraszyla. wiem
ze musze się do niej wybrac ale wczesniej chciałabym zaczerpnąć
jakiejs wiedzy od innych mam. Może ktoras z Was miala taki problem?
Może moje dziecko jest jakies niedożywione i dlatego nie rosnie? sad
Pomozcie!
    • kali_pso Re: Mały duży problem? 07.04.08, 15:44
      Jak się niepokoisz to poproś pediatrę o skierowanie do endokrynologa
      dziecięcego.
      • idealnie2 Re: Mały duży problem? 07.04.08, 15:58
        kali_pso napisała:

        > Jak się niepokoisz to poproś pediatrę o skierowanie do
        endokrynologa
        > dziecięcego.

        Kal_pso czemu akurat do endokrynologa? Myślisz że to może mieć coś
        wspólnego z hormonami??? Ja myślałam, że może jakaś zła dieta sad
        • fajka7 Re: Mały duży problem? 07.04.08, 16:10
          no z hormonami, a konkretnie hormonem wzrostu
          • ledzeppelin3 Re: Mały duży problem? 07.04.08, 16:22
            Diagnostyka zaburzeń wzrostu (i w ogóle ocena, czy w przypadku
            Twojego syna można już mówić o zaburzeniach) jest złożona. Trzeba
            żeby pediatra prześledził czy rozwój dziecka jest harmonijny (czy
            zawsze była na 3-cim centylu, czy ostatnio przyhamował, czy waga też
            jest niska jak na wiek), jesli są powody do niepokoju- ocenia się
            wiek kostny (RTG kości nadgarstka), robi badania morfologii itp.
          • adkam77 Re: Mały duży problem? 07.04.08, 16:28
            Niedobór wzrostu może miec wiele podłoży. Moze byc zwiazany z
            zespołem złego wchłaniania, celiaklią, chorobami nerek, chorobami
            tarczycy, niedoborem hormonu wzrostu i czynnika Igf (nie jestem
            pewna nazwy)no i miec podłoże genetyczne. Jesli cie to niepokoi idź
            do pediatry ona powinna wiedziec jakie badania zlecić, proś o
            skierowania. Troche wiem o tym problemi gdyż mój syn jest lezony
            hormonem z powodu niedoboru. Diagnozowanie i obserwowanie trwało
            duzo czasu około 3 lat. pozdrawiam
            • idealnie2 Re: Mały duży problem? 08.04.08, 08:35
              Dziewczyny jesteście niesamowite! Skąd Wy to wszystko wiecie??? uncertain
              Jakieś badania wieku kości, zespoły wchłaniania, celiaklie itp.
              Wstyd się przyznać ale większość pojęć widzę pierwszy raz na oczyuncertain
              Dałyście mi niezłą pracę domową ze słownikiem medycznym wink
              Do głowy mi nie przyszło że tyle tego może być! Baaardzo Wam
              dziękuję.

              Mam nadzieję, że jak jedna z Was napisała mój mąż coś
              poprzekręcał.Umówiłam się do lekarza ale dzięki Wam jakoś się juz na
              tą wizytę przygotuję. A jak się okaze ze nie potrzebnie mnie
              zdenerwował to będzie mial powazne problemy wink

              Adkam77 czy moglabys napisac jak wyglada leczenie hormonem wzrostu?
              Ile trwa i jak sie podaje? No i to co najwazniejsze: czy są jakies
              skutki uboczne dla Twojego synka?
              W ogóle ile ma lat?Czy można podawać hormony malym dzieciom,przeciez
              maja przed sobą cała burzę hormonów? smile
              • adkam77 Re: Mały duży problem? 08.04.08, 15:07
                Leczenie polega na codzinnym robieniu zastrzyku. Ile to trwa to
                zalezy od wielu czynników ale najbardziej od tego ile pieniedzy da
                nfz. Syn będzie ma 10 lat hormon bierze od 2 lat. Diagnozowanie
                zaczął tak w wieku 5 lat. Ale nie martw się na zapas naprawde wiele
                dzieci ma na początku niższy wzrost ale są zupełnie zdrowe i rosna
                troche później. A co do skutków ubocznych to nie widze żadnych
                zreszta jest co pare miesiecy badany dokładnie. Jedyny skutek
                uboczny to to, że musze częsciej wymieniać garderobe dziecko bo mi z
                niej wyrasta nie tak jak kiedyśsmile
    • wieczna-gosia Re: Mały duży problem? 07.04.08, 21:02
      moj tez jest na 3 centylu i zupelnie nie mam z tym problemu. a wagowo to jest
      nawet ponizej 3....
    • zuzanka79 Re: Mały duży problem? 07.04.08, 21:24
      > Mój 5 letni synek, który
      > mirzy niewiele ponad metr jest na 3 centylu
      Mój właśnie dzisiaj kończący 5 lat synek mierzy dokładnie 105 cm.
      Mierzyłam go ostatnio z ciekawości. A problemy ze wzrostem które
      sugerowała pediatra radziłabym wyjaśnić osobiście, bo jak wiem z
      doświadczenia facet zawsze coś przekręci, wyolbrzymi. Nie martw się
      na zapas. Trzymam kciuki.
    • soemi Re: Mały duży problem? 08.04.08, 16:01
      Nie martw się na zapas, ale sprawdź informację. Z drugiej strony dziwi mnie to,
      że pediatra zarzuca temat i na tym się kończy, mam tu na myśli skierowanie do
      lekarza specjalisty czy tez skierowanie na badania.
      • idealnie2 Re: Mały duży problem? 09.04.08, 09:08
        Też jestem zdziwiona zachowaniem pediatry!
        Mam ogolnie do tej pani parę zastrzeżeń dlatego tym razem chyba
        pójdę do innego lekrza.Może gdzieś prywatnie? Inna sprawa, że
        podczas wizyty był mój mąż i pewnie się nie dopytał i nie
        zainteresował uncertain

        Adkam77 dzięki za odpowiedź i słowa otuchy smile)) Mam nadzieję, ze
        masz racje i wszytsko będzie ok.
        Swoją drogą codzienny zastrzyk dla dziecka to mało przyjemna
        zabawa uncertain
    • idealnie2 Re: Mały duży problem? 14.04.08, 10:28
      Dziewczyny byłam u pediatry. Służba zdrowia mnie kiedyś zabije sad
      Lekarz stwierdził, że nie mam się czym martwić ALE ŻE niski wzrost
      może być spowodowany chorobami nerek, problemami z hormonem wzrostu
      spowodowanymi np. nowtworem przysadki, zaburzeniami jelit itp. TO
      FAKTYCZNIE NIE MAM SIĘ CZYM MARTWIĆ!!!

      Ogólnie Pan byl niesamowicie niesympatyczny, zasugerował że należę
      to przewrażliwionych matek a przecież nie wymyśliłam tego sobie
      tylko inny lekarz zwrócił uwagę na wzrost synka. w ogóle to nie
      chciał nawet za bardzo ze mną rozmawiać a biorąc pod uwagę ton
      rozmowy mi też ochota odeszła. Wkurzyłam się i tyle.

      Wracając do tematu. Dostaliśmy skierowanie na badanie wieku kostnego
      i takjak sugerowałyście do endokrynologa. Co to jest to badanie
      wiekiu kostnego? Ponoć jakieś prześwietlenie ręki.
      • adkam77 Re: Mały duży problem? 18.04.08, 11:03
        Może ale nie musi. I naprawde staraj się nie martwić choć wiem, że
        nie jest to łatwe. Ocena wieku kostnego polega na przeswietleniu
        dłoni i na podstawie jak kości (chrząstki)sa wykształcone okresla
        się wiek kostny. Jeżeli dziecko jest niskie najlepiej aby ten wiek
        był opóźniony tzn. nizszy niz metrykalny wtedy istnieje duz aszansa,
        ze dziecko samo urośnie tylko troche później ma jakby więcej czasu
        na rosnięcie. No i wrazie czego ma wieksze szanse na leczenie i
        uzyskanie dobrych wyników. Uzyskanie wyniku w zblizonym wieku tez
        nie jest złe, gorzej jak jest wyższy niż metrykalny bo może to
        świadczyć o zaburzeniach genetycznych np karłowatości ale myślę że
        twojego synka to nie dotyczy. zresztą nie jestem lekarzem pisze ci
        to co mi powiedziała endokrynolog jak robiłam pierwsze oceny wieku
        kostnego. Dla przykładu mój syn w wieku lat 6 wiek kostny miał na 3
        lata. Pozdrawiam i nie martw sie choć prawdopodobnie czeka was
        trochę wizyt i badań. A i raczej nie daj się zbyć stwierdzeniami on
        napewno urośnie. Według mnie lepiej sprawdzic i stwierdzic, że
        dziecko jest zdrowe niż później żałować, że za późno. Ja tak uważam
        mimo iż staram się ograniczać badania tylko do koniecznych.
        pozdrawiam
        • idealnie2 Re: Mały duży problem? 21.04.08, 16:11
          adkam77 Ty jakimś aniołem medycznym jesteś! smile Ja sobie podrukuję
          chyba wszystkie Twoje posty i pójdę z encyklopedią do lekarza wink

          Dobrze, że badanie nie jest bolesne, bo moje szczescie jak większość
          dzieci ma awarsje i uczulenie na lekarza.

          Ostatnio jedna z malo dobrych kolezanek w pracy, podczas rozmowy o
          moim problemie i obawach stwierdzila wrecz z nagana i oskarzeiem w
          glosie "to ty go regularnie nie mierzysz, nie patrzysz jak sie
          rozwija". Kurcze, "koleżanki" to czasem potrafią dopiec...
          Niby tam lekarz na jakiś kontrolnych wizytach mierzyl i to jak
          dziecko bylo mniejsze. Chyba faktycznie to zaniedbalam ale jakos
          nikt mi nie zwrocil uwagi na to. A Wam? To faktycznie leży po
          stronie matki czy powinno po stronie lekarza?
          • adkam77 Re: Mały duży problem? 25.04.08, 12:06
            Myslę, że nie powinnaś się obwiniać, że cos zaniedbałaś. Przecież
            nie jesteś lekarzem i nie musisz wiedzieć jakie są normy wzrostu.
            Jesli chodziłaś do lekarzy a zaden z nich nie zwrócił na to uwagi to
            jak ty mozesz miec do siebie pretensje. A co do koleżanek ja za to
            ciagle słyszałam "czym sie przejmujesz on napewno urośnie, po co go
            ciągasz na badania, przesadzasz". Daj znać jak bedziesz miała wynik
            wieku kostnego i co powiedział lekarz.Pozdrawiam
    • kinga127 Re: Mały duży problem? 25.04.08, 13:03
      Nie zarzucaj sobie że coś zaniedbałaś, pediatrzy nie zwracają na to uwagi,
      niestety. Dla nich liczy się tylko waga, a to i też tylko na początku. ja tez
      nie wiedziałam dopóki nefrolog w szpitalu nie zmierzył dziecka i powiedział mi
      żeby kontrolować wzrost bo wg niego jest za niski. Od tej pory sprawdzam, bo
      niski wzrost w naszym przypadku może być oznaką choroby nerek sad((
    • idealnie2 Re: Mały duży problem? 28.04.08, 09:26
      Jesteśmy po smile Oczywiście nie obeszło się bez płaczu i zaciągania na
      siłę ale mój mały panikarz jakoś przetrwał big_grin Lekarza powiedział, że
      jeśli chodzi o kości to wszystko jest ok i dziecko się dobrze
      rozwija. Powiedział również, że dobrze by było iść na wszelki
      wypadek do endokrynologa.
      Trochę się uspokoiłam smile))

      Co do pomiaru wzrostu to chyba nasz lekarz to zaniedbał. Pamiętam
      jakieś mierzenia w wieku niemowlęcym a potem to już jakoś
      sporadycznie. I też właśnie bardziej skupiano się na ważeniu a nie
      na mierzeniu. Żeby chociaż mi ktoś powiedział to sama bym mierzyła.
      A tak to wyszłam z założenia,że rośnie troszkę wolniej bo taka jego
      uroda i przecież ma przed sobą cały okres dojrzewania.

      A co gdyby się okazało, że faktycznie ma problem i jest chory?
      Oprócz tego, że im wcześniej się leczy tym lepiej to dochodzi
      kwestia, że zaniedbanie moje i lekarzy mogłoby mu znacznie utrudnić
      życie w przyszłości. Wiecie jak to jest. Niscy faceci mają trudniej,
      często mają kompleksy, są nieśmiali a dzieci też potrafią być
      okrutne i dokuczać w szkole...
    • melania.po2 Re: Mały duży problem? 28.04.08, 10:24
      Kochana ciesz sie, ze masz pediatre ktora nie olewa problemu(jak
      zazwyczaj w takich przypadkach).A zbadac nie zaszkodzi.Zazwyczaj to
      z matek robi sie dziwolagow szukjacych chorob.Twoja lekarka musi byc
      po prostu dobra.Im pozniej zauwazy sie ten problem, tym mniej potem
      mozna juz zrobic, niestety.
    • melania.po2 Re: Mały duży problem? 28.04.08, 10:27
      a maly rzeczywiscie jest niski i kwalifilkuje si edo poradni
      endykrynologicznej.
      • idealnie2 Re: Mały duży problem? 29.04.08, 09:01
        Melanio masz rację. Dobrze, że pediatra zwrócił na to uwagę. Ja w
        ogóle nie byłam świadoma, że to może być problem!!! Nie wiem, na
        którym etapie zawiodłam i przoczyłam ten fakt, bo z tego co
        forumowiczki piszą to część ma całkiem niezłą wiedzę. Ja byłam
        święcie przekonana, że dziecko może być niskie i nadrobi w wieku
        dojrzewania. Jakoś nie pomyślałam, że może to być objaw choroby,
        choć teraz, po zapoznaniu się z tematem, wydaje mi się to całkiem
        logiczne uncertain oczywiście rozmawiałam ze znajomymi mamami na ten temat,
        m.in. szukając porady i wcale tak dużo z moich znajomych nie było
        świadomych problemu. Jedna koleżanka wspomniała, że jest jakaś
        kampania, która właśnie nagłaśnia problem niskorosłości, więc może
        zaczyna się coś dziać i trochę nas doinformują smile Obiecała mi
        przynieść nawet siatki centylowe, które były w jakimś czasopiśmie
        dla mam smile Swoją drogą, może ta cała niskorosłość to jakieś kolejne
        fatum XX wieku, zaraz po alergiach, otyłości itp.

        Jak sama napisałaś lepiej dowiedzieć się wcześniej niż później lub
        wcale smile Zamierzam iść z Kamilkiem do endokrynologa, już mam
        umówioną wizytę. Badanie wieku kostnego mnie troszkę uspokoiło ale
        nie zostawię sprawy i przebadam synka od stóp do głów, żeby
        wykluczyć jakąkolwiek chorobę. Wolę spać spokojnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja