kitkitkitkit 28.04.08, 19:31 MOj Synek ma 6 tyg i nie brał witaminy D,w szpitalu podali mu tylko wit K.Tu w Anglii nie stosuje się wit D,a w Polsce owszem.Czy jest ona naprawdę niezbędna??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
monikaa13 Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 28.04.08, 19:36 Tu spotkasz mamy z UK i nie tylko. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591 Co do witaminy D to tak w Polsce się podaje od 3 tygodnia życia 1-2 krople, o tym decyduje lekarz. Są wprawdzie dzieci, które nie dostają tej witaminy jak i takie które dostają jej więcej niż większość dzieci. Moi lekarze twierdzą, że powinno się podawać do 3 roku życia i tak mi zalecają. Na razie córka ma 17msc i bierze jedną kroplę Devikapu. Oczywiście teraz gdy takie ładne słoneczko na dworzu witaminy tej nie podaję. Zacznę dopiero na jesieni. Czy jest potrzebna - chyba tak skoro lekarze ją przepisują, sama osobiście nie zgłebiałam tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama9876 Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 28.04.08, 20:43 Lekarze w UK nie zapisuja witaminy D, nie robia przeswietlenia bioderek,dlatego ja za kazdym gdy jestem w Polsce chodze do wszystkich mozliwych lekarzy. Witamina D nie jest pewnie w przypadku wszystkich dzieci niezbedana,ale moj polski pediatra twierdzi, ze jest jak najbardziej wskazana, szczegolnie przy pochmurnej angielskiej pogodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kitkitkitkit Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 28.04.08, 22:22 NO własie chyba tak zrobię-połazę po lekarzach-tak na wszelki wypadek-bo tu jakoś wszyscy lekarze podejscie mają inne niz w PL.Moj Synek od urodzenia ma problem z oczkiem-bardzo mu ropieje,no i tutejszy lekarz-zabronił masaży (jak to sugeruja Polscy lekarze-na zatkany kanalik łzowy) i wogole czegokolwiek-przemywac gotowana wodą,nawet zimna(!!!).I pocieszył mnie statystyka 9/10 dzieci w tym wieku(5 tygodni) same mijaja takie dolegliwosci.Uroczy fachowiec(-: a położna to mi tylko kazała wlewać dziecku do oczka mleko z piersi. zdecydowanie udam sie w Pl dla własnego spokoju(-: a poki co-słońca w brud. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania1 Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 29.04.08, 21:50 ja mieszkam w Uk, witaminy D nie podaje. pracowalam w szkole i nie widzialam ani jednego dziecka z krzywica, wiec widac wiedza co robia... a co do przemywania oczka mlekiem mamy - to jak najbardziej. a i przy katarze mozna maluchowi wkropic pare kropli do noska. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 30.04.08, 08:32 mama_frania1 napisała: > a co do przemywania oczka mlekiem mamy - to jak najbardziej. a i przy katarze mozna maluchowi wkropic pare kropli do noska. Potwierdzam - mimo że brzmi bardzo dziwnie, to znany i sprawdzony sposób, mlekiem można także np. posmarować wypryski, wysypkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 28.04.08, 21:42 Jest zbędna, ale w Pl jest taki zwyczaj, że faszeruje się nią każdego niemowlaka. Ja nie dawałam żadnemu dziecku, bo nie było takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
ebielo W Niemczech tez podaja 28.04.08, 21:51 Zalecaja pediatrzy. Co prawda zawsze znajda sie "ekologiczne" mamy, co nie szczepia, nie podaja wit. D, nie myja zabkow. I tez ich dzieci jakos zyja. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 28.04.08, 23:06 Podawanie witaminy zaley od wielu czynnikow. Przede wszystkim od klimatu, naslonecznienia, dlugosci dnia, pory roku, koloru skory, karnacji i jeszcze pewnie kilku innych czynnikow o ktorych nie pamietam. By jej zapotrzebowanie uzupelnic wystarrczy 10 minutowy spacer raz w tygodniu nawet w pochmurny dzien. Dziecko cale ubrane tylko odkryta glowka Niestety mamy ktore mieszkaja w innym klimacie, przy innym naslonecznieniu i dlugosci dnia...a do takich wlasnie naleza Wyspy, robia blad stosujac normy i zalecenia polskich lekarzy. Bardzo latwo wtedy o przedawkowanie tej witaminy...a jest to duzo grozniejsze niz jej niedobor, ktory notabene zdarza sie niezmiernie rzadko. Musialabys trzymac dziecko w piwnicy bez dostepu do swiatla slonecznego. Najczesciej na braki wit D cierpia ciemnoskore dzieci gdyz one musza dluzej przebywac na sloncu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaguciusia Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 29.04.08, 14:56 teraz sa nowe formy dawkowanie tej witaminy.Kiedys było 600 a teraz 400 jednostek,wiec mi pediatra powiedziała zebym podawała jedna krople na łyzeczce,bo jedna kropla ma aż 600 jednostek. Odpowiedz Link Zgłoś
minnetaki Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 29.04.08, 16:33 No właśnie, ja też słyszałam, że do uzupełnienia wystarczy parę chwil na słońcu, a mój synek urodził sie w Madrycie i już neonatolog w szpitalu zapowiedziała, że od 15 dnia życia 4 (!) krople wit. D dziennie... w Hiszpanii!! Wyobrażacie to sobie?! Już nic nie rozumiem... Żeby nie było, potem potwierdziła mi to jeszcze inna pediatra Aha, i po hiszpańsku też umiem mówić na tyle dobrze, żeby zrozumieć To, czego nie rozumiem, to PO CO?! Myślę tylko, że w sumie lekarze pewnie wiedzą to lepiej niż ja Odpowiedz Link Zgłoś
ebielo czyli co? 29.04.08, 21:48 W Uk bardziej slonecznie niz u nas, ze grozi malym Anglikom przedawkowanie wit D dopasowanej dawka do naszego naslonecznienia? A co ze slawna angielska deszczowa pogoda i wiecznymi mglami ? Zgadzam sie za to, ze bez kosultacji nie ma co dziecku witaminy aplikowac. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: czyli co? 29.04.08, 22:00 ebielo napisała: > W Uk bardziej slonecznie niz u nas, ze grozi malym Anglikom > przedawkowanie wit D dopasowanej dawka do naszego naslonecznienia? > A co ze slawna angielska deszczowa pogoda i wiecznymi mglami ? TO nie chodzi stricte o slonce tylko o swiatlo dzienne...a jak pada to tez ono jest .Poza tym chyba zauwazylas ze tam inne naslonecznienie, slonce jak juz jest to nieco ostrzejsze, poza tym inny klimat. Brane jest tez pod uwage zanieczyszczenie powietrza, wysokosc budynkow, czy to miasto czy wies czy nawet dieta. Dodatkowo w Anglii bardzo duzo dzieci karmionych jest sztucznie, a mleko jest wzbogacone ta witamina. Tak samo jak wszystkie jedzonka. > > Zgadzam sie za to, ze bez kosultacji nie ma co dziecku witaminy > aplikowac. Tylko jak sie zapyta polskiego lekarza to bedzie znac polskie normy w oparciu o polskie potrzeby, to samo hiszpanskiego czy niemieckiego. Nie ma jednej reguly bo inaczej sprawa bedzie wygladac u Eskimosa ktory wcina tylko ryby a inaczej u Polaka ktory ziemniaki i schabowy Odpowiedz Link Zgłoś
ebielo Re: czyli co? 29.04.08, 22:10 Jest to dla mnie nowosc, ze w Uk naslonecznienie jest wieksze ( ostrzejsze?) niz w PL. I jak inaczej ma padac swiatlo dzienne? Chodzi ci o polozenie geograficzne i kat padania promieni slonecznych? No wlasnie, ze Uk jest bardziej na polnoc od nas i ten kat jest mniejszy. ( przypominam o Szwecji, Norwegii: gdzie kat padania promieni malutki i tendencja do depresji duza, bo malo swiatla). Teoria o wysokosciach budynkow i zanieczysczaniu powiedtrza jest naciagana: oznaczaloby to , ze w obrebie jednego kraju byloby kilka norm ( bo w koncu nie tylko w Angli mamy wioski, metropolie etc.) a tak nie jest. Lekarz tez nie pyta, czy mieszkasz na naslonecznionym wzgorzu z ogrodem, czy w zacienionym blokowisku. Z reszta twierdzen zgadzam sie. Choc z ta dieta tez nie do konca: wit D. ma zwiazek ze swiatlem wlasnie, a nie z dieta. Odpowiedz Link Zgłoś
atenette Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 29.04.08, 22:38 Jezeli chodzi o wit. D to przeczytac mozna m.in. tu pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_D, ze "Zwykle do przedawkowania witaminy D podawanej doustnie dochodzi rzadko, ponieważ wymaga podawania przewlekle dużych dawek tej witaminy - ok. 50 tys. j.m. na dobę lub więcej", natomiast skutki niedoboru to: "Awitaminoza grozi krzywicą u dzieci i młodzieży, rozmiękaniem kości (osteomalacja) i osteoporozą u dorosłych, złamaniami, skrzywieniami i zwyrodnieniami układu kostnego, zniekształceniami sylwetki, złym funkcjonowaniem układu nerwowego i mięśniowego, zapaleniem spojówek, stanami zapalnymi skóry, osłabieniem organizmu i zmniejszeniem odporności, pogorszeniem słuchu, osłabieniem i wypadaniem zębów oraz zwiększeniem się ryzyka chorób autoimmunologicznych, zwłaszcza cukrzycy typu I, choroby Leśniowskiego-Crohna, raka pęcherza moczowego, piersi, jelita grubego, okrężnicy i jajnika". Ja wole wiec podawac, ale kazdy sam podejmuje decyzje (mowie tu o tych mieszkajacych w UK). Pisze takze, ze "Obecnie trwają badania weryfikujące zalecane dzienne spożycie witaminy D. Prawdopodobnie w wielu krajach będzie koniecznie ich podniesienie nawet 5 krotnie." co zgadza sie z moja wiedza. Osatnio rozmawialam bowiem z heath visitor i mowilam jej o podowaniu wit D w Polsce i o tym, ze ja podaje i powiedziala, ze slusznie robie i ze trwaja rozmowy na temat wprowadzenia tego takze w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna-ch Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 03.05.08, 20:11 Ja tez mieszkam w UK .Midwife powiedzialaze,zebym poprosila o przyslanie z Polski i podawala.Natomiast pan doktor spojzal w swoja madra ksiazke i powiedzial,ze absolutnie,ze grozi to zniszczeniem watroby itp.jednak podaje za rada midwife, bo pan doktor pare razy zablysnal inteligencja np.,przepisujac mojemu dziecku lek na zaparcie,bo nie robi kupki codziennie(corka jest karmiona piersia))) Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: wit.D - w UK nie stosuja!czy jest niezbędna?? 03.05.08, 20:41 pytalam pediatre, jak dlugo podawac witamine D3 i powiedzial, ze do drugiego roku zycia. Odpowiedz Link Zgłoś