kto usuwal migdalki dziecku?

02.05.08, 22:23
bardzo prosze o odpowiedz,moj synek 7 lat bedzie mial niedlugo
usuwane migdaly w narkozie(wszystkie 3),chcialam sie zapytac ile
trwa zabieg i jak dziecko dochodzi do siebie po zabiegu,jestem
przerazona,bardzo sie denerwuje ale niestety u nas to juz
ostatecznosc,syn ma ropne i powiekszone migdaly,bardzo czesto
choruje i juz nawet nie reaguje na leczenie.Jak dlugo dziecko trzeba
pozostawic w domu,po wycieciu 1 noc zostajemy na oddziale,jak
wyglada potem karmienie,prosze o Wasze doswiadczenia w tym temacie.
    • kropkacom Re: kto usuwal migdalki dziecku? 02.05.08, 22:35
      Ja miałam w tygodniu wycinane migdałki u moich bliźniaków. Co do standardów
      panujących w szpitalach się nie wypowiadam bo najwidoczniej się nie znam smile Tu
      masz link do mojego wątku na forum Wychowanie o tym jak przygotować dziecko
      mentalnie do zabiegu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=78865256&a=78865256
      U nas udało się przejść przez zabieg bez histerii smile Dzieci nie maja złych
      wspomnień.
      • katrio_na Re: kto usuwal migdalki dziecku? 05.05.08, 00:20
        Jak dziecko przejdzie ten zabieg zalezy od jego organizmu.
        Moj syn przeszedl ten zabieg bezobjawowo - nic go nie bolalo,nie
        wymiotowal, powolutku zaczynalismy jesc. Przechodzil go w zimie wiec
        tydzien zatrzymalam go w domu a po 2 tygodniach puscilam za zajecia.
        Sam zabieg mielismy w Kajetanach, co = ze caly czas bylam przy nim i
        tym samym odbylo sie bezstresowo.
        Po zabiegu dziecko dostaje oslonowo antybiotyk.

        Jednak w naszym pokoju byl chlopczyk ktory bardzo zle zniosl zabieg
        (mial niska krzepliwosc - dziwie sie ze go dopuscili do zabiegu). Od
        poczatku wymiotowal krwi. Sytuacje udalo sie opanowac ale niestety
        byly to nieprzyjemne komplikacje wydluzajace pobyt w szpitalu.

        Inny chlopczyk zostal napojony od razu po zabiegu okropna iloscia
        wody. Rowniez skonczylo sie wymiotami ale tutaj juz wina byla po
        stronie rodzicow.

        Generalnie przy wypisie dowiedzialam sie ze bylismy jedynymi
        pacjetami bez komplikacji wymiotnych.
        Przygotuj sie zatem na cierpliwosc i wez troche ubran na zmiane.

        Zabieg trwa ok 30 do 60 minut. Dziecko bez problemu sie wybudza -
        czy bedziesz mogla byc wtedy przy dziecku?
        Moj syn mial w sumie 4 narkozy i z kazdej wybudzal sie szybko i
        bezbolesnie. Najgorsza psychicznie jest 1 wink

        Na priv gazetowy wyslalam Ci broszurke o zabiegu wyciecia migdalkow.
        Powinno byc pomocne.
        Pozdrawiam i powodzenia.

        • 79julka katrio_na 05.05.08, 08:05
          Witaj ,dziekuje za rady,moj synek bedzie mial narkoze pierwszy raz i
          strasznie wlasnie boje sie tej narkozy,ja sama nigdy nie mialam.Bede
          z dzieckiem przy usypianiu i po zabiegu caly czas.Pozdrawiam
          • katrio_na Re: katrio_na 05.05.08, 17:25
            Rozumiem Twoj lek tym bardziej ze nie jest to zabieg ratujacy zycie
            a jedynie polepszajacy je / badz nawet nie to.
            Nie wiesz jak organizm zareaguje na narkoze, ale jesli kondycja
            dziecka jest dobra (a pewnie tak jest) jesli bedzie pod stala
            kontrola, jesli bedzie na sali pooperacyjnej na ktorej oprocz Ciebie
            bedzie anastezjolog - to naprawde nie ma powodow do niepokoju.
            Pociesze Cie ze im krotszy zabieg tym ryzyko jest mniejsze.

            To swietnie ze bedziesz caly czas przy dziecku, nie kazdy szpital
            sie na to zgadza.

            Bedzie dobrze.

            Broszurka doszla?
            • 79julka Re: katrio_na 05.05.08, 19:16
              Broszurka niestety nie doszla bo sprawdzalam sad,mogla bys jeszcze
              raz sprobowac?
    • bubenka Re: kto usuwal migdalki dziecku? 05.05.08, 12:06
      Moje dziecko (6,5 roku) miało w tym roku w lutym usuwany trzeci migdał. Dzieci,
      które z nią leżały miały usuwane trzy migdały. Ja też byłam przerażona, głównie
      dlatego, że 1) to moje dziecko, 2) sama nigdy nie miałam żadnej operacji. Z tego
      strachu mam teraz parę siwych włosów (naprawdę się pojawiły i to nie takie
      pojedyncze).

      Od momentu zabrania na blok operacyjny do przywiezienia mojej córki na salę
      minęło ok. 40 min. Bardzo długich dla mnie minut. Rodzice zdecydowanie bardziej
      przeżywają to niż dzieci. Potem córeczka nie mogła jeść do wieczora, a potem
      poszło jak z górki. Teraz jestem baaaaardzo zadowolona. Ona też. Może normalnie
      oddychać, nie chrapie w nocy, nie chodzi z otwartą buzią.

      Nie napiszę Ci - nie bój się, bo i tak będziesz się bać. Za dziecko. To jasne i
      oczywiste. Ale powiem Ci tylko, że znieczulenie jest bardzo lekkie, a nie takie
      głębokie jak w normalnych operacjach. Dla lekarzy to jest zabieg (tak mi mówili
      ze wszystkich stron).

      Trzymajcie się ciepło. Będzie dobrze! Tak jak u nas!

      PS. Na trzeci dzień po zabiegu moja córka zaczęła wymawiać literę "R" smile))).
      • 79julka bubenka 05.05.08, 12:27
        Wielkie wielkie dzieki,ja na prawde strasznie sie boje i caly czas o
        tym mysle ,zwlaszcza o jakis komplikacjach o tej paskudnej narkozie
        i o tym bolu po zabiegu.Jedyna pociecha jest dla mnie nadzieja,ze
        dziecko nie bedzie sie w koncu tak meczyc w nocy.Teraz niestety
        chrapie,spi z otwarta buzia,z jaednej anginy zapada w druga.Wlasnie
        kolejny raz jest na antybiotyku.Pozdrawiam
        • mama_misi Re: bubenka 05.05.08, 12:40
          Na jakiej podstawie lekarz kwalifikuje do zabiegu? Dzisiaj
          laryngolog po badaniu palcem, stwierdził, że mała ma migdał
          przerośnięty i jezeli po 2 tyg. stosowania leku nie będzie poprawy
          skieruje ją na zabieg. Nie muszę pisać, jak bardzo się boje...
          • bubenka Re: bubenka 05.05.08, 13:13
            U nas było badanie laryngologiczne sprawdzające gardło (głównie lustekiem) i
            uszy. Pani doktor narysowała nam jak wygląda nos od tyłu - powinny być widoczne
            dwie dziurki. U córki nic nie było widać, bo tak wielki był migdał. Decyzję
            ostateczną oczywiście zostawiła nam. Wzięłam skierowanie do szpitala, ale
            powiedziałam, że jeszcze bardzo, bardzo głęboko się zastanowię. Ale jeśli
            dziecko się poddusza, chrapie, a co najgorsze zaczęło mieć bezdech, to decyzja
            była prosta (choć piekielnie trudna).

            Jak się bałam, nie muszę opisywać, bo same to czujecie. Teraz mogę napisać, że
            ten paniczny strach był niepotrzebny, ale takie rzeczy wie się już po.

            O bólu po operacji w ogóle nie ma co pisać, bo to ponoć nie boli. Jest tylko
            lekki dyskomfort. Czasem mogą wystąpić wymioty, albo nudności od znieczulenia,
            ale np. u nas ich nie było. Córka i wszystkie dzieci na sali zasnęły zaraz po
            zabiegu a jak wstały, z każdą godziną było lepiej. Naprawdę na większości dzieci
            goi się to wspaniale.

            Przeżycie jest traumatyczne dla matki, ale w końcu chodzi o dziecko a nie o nasz
            stres.

            Dziewczyny! Uszy do góry! Zobaczycie, że po ... nie ma porównania. I w końcu
            mamy spokojne noce.
          • brzo5 do mama_misi 06.05.08, 14:11
            U nas było to badanie lusterkiem, a właściwie wystarczyło glębsze
            zajrzenie do gardła , tak ogromny był migdał. Poza tym ważna jest
            kwestia objawów a co za tym idzie chorób dziecka - mój synek miał
            non stop ropne katary. Wyglądało to mniej wiecej tak:2 tyg. kataru
            kończącego się zapaleniem oskrzeli lub zapaleniem ucha, tydzień
            spokoju i tak w kółko.Ja byłam święcie przekonana, ze mały cierpi na
            przewlekłe zapalenie zatok. Ten charakterystyczny furkot gdzieś tam
            głęboko w nosie słyszę do dzis. A tymczasem od zabiegu minęły 4
            miesiące i na koncie mamy 1 przezroczysty wirusowy katar.Dla nas
            rewelacja.
            • mama_misi Re: do mama_misi 06.05.08, 19:47
              Mała non stop ma ropny katar, non stop na antybiotyku - lekarze mówią, że to zaostrzenie zapalenia zatok. U dzieci z muko to norma. Nasz laryngolog też tak twierdził dopóki nie usłyszał oddechu dziecka. Martwię się, bo u nas łatwo pomylic objawy. Nie chciałabym niepotrzebnie wykonywac zabiegu bo dziecko ma dośc dużo stresu na co dzień. U nas chyba nie było nic widac, skoro wkładał jej palec do nosogardzieli... Myślę, że jeżeli skieruje nas na wycięcie, skonsultuję to z laryngologiem z IMID który ma do czynienia z takimi dziecmi jak Misia. Dziękuję za odpowiedz smile
    • gabkun Re: kto usuwal migdalki dziecku? 06.05.08, 08:51
      Zabieg a właściwie trzy (usunięcie III migdałka, pomniejszenie bocznych i drenaż
      uszu) czeka nas 28 maja. Wykonuje go lekarz z Krajmendu w Damianie. Ponoć
      wykonują go bardzo dokładnie, endoskopowo. Niestety nie mogę się dowiedzieć, czy
      rzeczywiście jest to jakaś nowa, lepsza metoda, czy a zwykłych szpitalach nie
      używa się endoskopu. Lekarz, który nas przyjął twierdzi, że to bardzo pomaga, bo
      nie można usunąć "za dużo" co z kolei może przynieść odwrotny efekt. Czy wiecie
      coś na temat tej metody? Czy ktoś wykonywał zabieg w Krajmedzie (tak naprawdę
      zabieg jest w Damianie).
      Mam jeszcze kilka wątpliwości, chciałabym, żeby mały poszedł od września
      normalnie do przedszkola i nie chorował jak szalony (tak jak teraz), lekarz
      stwierdził, że nie ma co czekać, bo po pierwsze cały czas choruje, po drugie
      potem jedziemy nad morze i dobrze wykonać zabieg przed, żeby na wrzesień był
      gotowy. Niestety zabieg prywatny kosztuje i zastanawiam się, czy aby to nie jest
      tak, że lekarz skutecznie zareklamował usługi swojej placówki. Mały dopiero
      kończy 3 lata w lipcu. Chciałabym dla niego jak najlepiej, dodam, że jest to
      druga konsultacja, w przypadku pierwszej na ostrym dyżurze na litewskiej nie
      mówioną nic o tym pośpiechu. Pomożecie?
      • a_wrzosek123 Re: kto usuwal migdalki dziecku? 06.05.08, 22:54
        Trudno mi się wypowiadać nt konieczności zabiegu u Twojego
        dziecka.Jednak konsultując 1,5 roku temu w Krajmedzie ewentualny
        zabieg u swojej 3,5 letniej wówczas córki odniosłam
        wrażenie ,,reklamy" operacji właśnie w Damianie. Lekarz nie
        dopuszczał żadnych innych metod leczenia,tylko leczenie
        operacyjne.Inny laryngolog (państwowo) nie był taki szybki do
        cięcia - jego zdaniem nie ma pośpiechu - bo operacja to ostateczność
        i wyciąć zawsze można, wtedy gdy inne metody zawiodą. Narazie
        migdałki mają się dobrze.
        PS-ile teraz kosztuje operacja?
    • dropser Re: kto usuwal migdalki dziecku? 06.05.08, 23:14
      W marcu, ze względu na nawracające anginy. Tydzień po utrzymywała
      sie temp ok 38, potem lepiej.Ale bolało, może dlatego,że wycinane
      były dwa migdały całkowicie,nie podcinane.Jedzenie papkowate
      (przeproś się ze słoiczkami Gerbera)duuużo picia, nie kwaśnego,
      jakieś koktajle owocowe,warzywa na papkę.Najgorsze jest to,że każde
      dziecko inaczej przechodzi wybudzenie i to co potem. Powinien być
      osobny pokój dla każdego. I nie opowiadaj,że dostanie lody po
      zabiegu, moje dziecko dostało dopiero nastepnego dnia i było
      rozżalone.Trzymaj się.
      • kalina29 Re: kto usuwal migdalki dziecku? 07.05.08, 18:30
        Czesc,
        chce cie pocieszyc - ta operacja przebiega u dzieci stosunkowo
        lekko. Moj syn (5 lat) mial wycinane migdalki w grudniu, oprocz
        tego mial drenaz uszu i wycinane cos z nosa, nie wiem jak to sie
        nazywa po polsku (po francusku: vegetations). Oprocz tego
        przechodzil zabieg usuwania stulejki... Duzo tego, prawda? Dodam ze
        moj drugi syn tez mial usuwana stulejke tego samego dnia.
        Zdecydowalismy sie na taka wspolna operacje, poniewaz wydalo nam
        sie ze obaj chlopcy lepiej to zniosa jezeli beda razem. Oczywiscie
        tak jak ty bardzo sie balam, ale wszystko potoczylo sie dobrze, tego
        samego dnia wrocilismy z malymi do domu. Troche sie balam tego
        powrotu,ale ostatecznie nie wymiotowal ani nie bolalo go gardlo.
        Najwazniejsze jest podawac regularnie srodki przeciwbolowe, nawet
        jezeli nie boli go gardlo, poniewaz bol moze nagle sie obudzic i
        wtedy jest silny.
        Oczywiscie rozni ludzie mnie postraszyli ze bedzie wymiotowal itp,
        ale ostatecznie nic takiego nie mialo miejsca. Bylam nawet
        zdziwiona, bo doslownie kiedy wrocil z operacji, jakas godzine po,
        nawet sobie zaczal cichutko podspiewywacsmile Podczas konwalescencji
        zywil sie glownie lodami, co mu bardzo odpowiadalo. Jest to troche
        meczace takie dawanie zimnego i gladkiego pozywienia, wiec dziecko
        troche chudnie w tym czasie, ale najwazniejsze jest zeby duzo pilo
        a kiedy juz sie wszystko zagoi ono szybko nadrobi zaleglosci.
        pozdrawiam cie serdecznie
        nie martw sie w
        wszystko bedzie dobrze
        Kalina
      • iwonabw Re: kto usuwal migdalki dziecku? 07.05.08, 21:22
        Moja córka miała usuwany tylko trzeci migdał. Nasz lekarz twierdzi
        jednak, że obecnie odchodzi się już od tego, by dawać dziecku lody
        po zabiegu, aby uniknąć zakażenia ranki, bo w lodach różne
        paskudztwa moga siedzieć.
    • 79julka Re: kto usuwal migdalki dziecku? 07.05.08, 20:32
      dziekuje za slowa wsparcia im blizej tym bardziej sie bojesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja