zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac...

11.05.08, 19:50
Corka ma tendencje do wstrzymywania kupy...Podaje lactulose,kupilam
probiotyk bio gaia - chce jej sie,wszystko dziala tylko ona
trzyma...sil mi brak!wypróznia sie co 2,3 dni,czasem codzien,ale
wszystko to w wielkich bolach!Juz nie wiem co robic,potrafi caly
dzien stac(mowi ze pupa ja boli) i nie usiadzie!Moja mama mówi tak
nie moze byc - idz do lekarza,maz ma inna teorie - nie zwracac
uwagi - zrobi jak bedzie chciala. Macie jakis cudowny sposób na
uporanie sie z problemem?Pomózcie prosze. Corka ma 3 lata prawie.
    • anika772 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 11.05.08, 20:18
      Możliwe że kiedyś byla pierwsza "nolesna", twarda kupa, ona to
      zapamiętala i teraz się boi. Co doprowadziło do zaparć nawykowych,
      tak to się chyba nazywa.
      Myślę że dobrze by było przede wszystkim zadbać o miękkie stolce,
      żeby córce wypróżnianie przestało się kojarzyć z bólem. Czyli dużo
      wody i jedzenia bogatego w błonnik. Może to zadziala?
      • 111a4 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 11.05.08, 21:59
        Dbamy o diete...nie wiem co jeszcze moge robic,to zaparcie nawykowe -
        poczytalam. Fakt - jakies 8 miesiecy temu miala biegunke - wtedy ja
        bolało,od tego sie zaczelo.ale potem bylo juz dobrze,az nagle
        wrócilo. ona trzyma i tyle. przejde sie do lekarza,nie wiem juz co
        mam robic. Kolezanka dala mi duphalac - niby ma dzialac. Ale nie
        wiem czy bez porozumienia z lekarzem moge to podawac.
        • ruda73 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 11.05.08, 22:58
          Ja bym pokombinowała z dietą: zero słodyczy, drożdżówek itd, dużo wody,
          przecierowe soki, słoiczek śliwek suszonych (np. Gerbera), jabłka, płatki
          owsiane. Tylko taką dietę trzeba stosowac regularnie, a nie raz na miesiac.
          Pozdrawiam
    • ata-07 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 12.05.08, 19:01
      Ogranicz słodycze,zwłaszcza przed jedzeniem i ciężkostrawne,tłuste
      potrawy.Po jedzeniu-jabłka,-owoce suszone zamiast
      słodyczy,jogurty,kefiry.No i nie denerwuj się,nie pokazuj,że to
      tobie bardzo na tym zależy.W ogóle o tym nie mów-szybciej zapomni.A
      może wystarczy kupić inny nocnik.Moja córka kiedyś bała się jednego
      nocnika,bo jak sie potem okazało tata ją bił,kiedy przy wstawaniu
      jej sie wylało.Kiedy siedzi na nocniczku,przytul ją
      mocno,rozmawiajcie na całkiem inny temat, i nie wylewaj kupy przy
      niej,bo dzieci uważają ją za coś swojego.A jak zrobi,to zawsze chwal
      i nagradzaj.Najlepiej,jakby to odbywało się bez stresu w wesołej
      atmosferze i bez widowni babci,cioci...
      • arioso1 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 12.05.08, 19:11
        wiesz ja miałam podobnie z 17 miesięczną córką0 opisałam tutaj na
        fiorum córka męczyła sie trzy miesiące az w końcu po 14 dniach
        codziennego podawania jogurt bakomy z suszonych śliwek i z ziarnami
        zbóż, jogurt naturalny z ziarnami, sok garden antonówka i co 3 dni
        laktulozum-po 14 dniach jak ręką odjał acha jeszcze daję multi
        witamol z dodatkowym żelazem -i to ono powoduje parcie na jelita -
        kupy nie da sie powstrzymać i jest miekka. dodatkowo dodawałam do
        kaszek mus jabłkowo sliwkowy.
        ja na twoim miejscu zaczełabym od podania dziecku żelaza.
        • 111a4 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 12.05.08, 21:23
          a to żelazo moge kupic w aptece bez recepty?bez konsultacji z
          lekarzem?troche boje sie sama eksperymentowac z czym kolwiek,mala
          miała małoplytkowośc ostrą,wyladowalysmy na hematologii...ale macie
          racje,nie trzeba robic otoczki wokól kupy...ale jakos mi ciezko
          patrzec na to jak trzyma i caly dzien stoi az ze zmeczenia na
          stojąco zasypia. Dziekuje za wypowiedzi
          • arioso1 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 13.05.08, 13:37
            ja kupiłam multi witamol z dodatkowym żelazem koszt 15zł duża butkla
            dla dzieci od 12 miesiąca bez recepty-preparat wzmacniajacy.
            zauwaz jak kobieta ma zaparcia bedąc w ciąży ? lekarz zapisuje
            żelazo.
            podobnie jest u dziecka.
            jeżeli nie ma anemii możesz sama kupic multiwitamol jezeli ma
            anemie jest słabe idz do lejkarza przepisze ci dawkę wiekszą na
            receopte.ale myślę zebyś najpierw spróbowała z witaminami nie
            zaszkodzi a moze pomoże-u nas pomogło
            • nika222 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 13.05.08, 13:50
              O matko, dziewczyno co ty piszesz?! może i ten preparat pomógł
              Twojemu dziecku, a może co innego, ale żelazo na 100% może
              spowodować zaparcie, albo inne problemy ze strony brzucha. A napewno
              nie jest lekiem na zaparcie! A w ciąży ,i nie tylko, to żelazo
              bierze się z powodu anemii, a nie zaparć.
              • nika222 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 13.05.08, 13:54
                No i nic tak nie pomoże na zaparcia jak dieta i to długotrwała, ale
                o tym to już inne dziewczyny pisały. Duzo wody, śliwki suszone, dużo
                błonnika, warzywa, kasze itp. Długotrwale można podawać lactulosum,
                codziennie przed głównymi posiłkami. Jest jeszcze na recepte
                debridat, lek na regulację pracy jeli, ale nie wiem czy można go
                podawać przy zaparciach.
              • arioso1 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 15.05.08, 11:25
                nika222 napisała:

                > O matko, dziewczyno co ty piszesz?! może i ten preparat pomógł
                > Twojemu dziecku, a może co innego, ale żelazo na 100% może
                > spowodować zaparcie, albo inne problemy ze strony brzucha. A
                napewno
                > nie jest lekiem na zaparcie! A w ciąży ,i nie tylko, to żelazo
                > bierze się z powodu anemii, a nie zaparć.


                wiem co powoduje anemie i na co jest zelazo!!!żelazo nie powoduje
                zaparc -wręcz odwrotnie, nie jest lekiem na zaparcia ale pomaga
                przy zaparciach podobnie jak magnez,
                zelazo podaje sie głównie przy anemii a co za tym idzie i przy
                zaparciach -80% anemików ma zaparcia wię c jedno przy drugim- moja
                córeczka miała zaparcia , anemie w wieku 16 miesiecy wazyła 7 kilo -
                daje jej witaminy z żelazem -nie ma zaparć , anemii, i w miesiąc
                przytyła 1,5kilo- to jak na nią bardzo dużo-dlatego napisałamze
                żelazo może pomóc ale nie zaszkodzi jeśli nie przedawkuje
                • nika222 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 16.05.08, 10:48
                  U mnie żelazo powodowało właśnie zaparcia i inne problemy z brzuchem
                  (m.in. bolesność), tak jak i preparaty witaminowe. Moja córka też
                  miała zaparcia przy żelazie. W ogóle żelazo często jest źle
                  tolerowane przez układ pokarmowy i daje różne nieprzyjemne
                  dolegliwości, dlatego ja bym go nie polecała przy i tak sporym
                  problemie jakim są zaparcia u dziecka. A wiem co mówie, bo ze
                  starszą córką leczyliśmy zaparcia przez 2 lata (mniej więcej) i moim
                  zdaniem to nie ma nic skuteczniejszego niż dieta i konsekwencja w
                  jej utrzymaniu.
    • kuleczka38 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 13.05.08, 12:27
      U nas przez kilka ostatnich tygodni było to samo. Synek twierdził,
      że nie umie robić kupy i powstrzymywał ją nawet dobrych kilka dni
      (rekord to 5 dni). Zaczęliśmy więc dodawać do potraw mielone siemie
      lniane (można kupić w sklepach ze zdrową żywnością) - do zup
      bezpośrenio, a w przypadku innych bardziej treściwych posiłków
      najpierw rozprowadzaliśmy w odrobinie wody - i od tego czasu jest
      dużo lepiej. Kupki są co dziennie, robione npp. przy okazji siku, a
      dziecko zupłnie inaczej się zachowuje. I jeszcze musieliśmy mu
      tłumaczyć, że kupkę najlepiej jest robić codziennie, że to normalne
      (tak jakby zapomniał, jak kiedyś było). Mam nadzieję, że tak mu już
      zostanie...
    • ania2613 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 13.05.08, 13:51
      u mojej 1,5r sprawdzaja sie otreby i kminek dodawane do posilkow (
      do zupy,jajecznicy, na kanapke itd), musli z kisielem np, oraz
      suszone sliwki, ogranicz biale pieczywo i inne zatwardzajace
      produkty, rano mozesz dawac malej do picia na czczo ciepla wode z
      miodem
      • 111a4 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 13.05.08, 22:03
        Dziękuję za wszytskie rady,bede probowała wszystkiego. Diete i tak
        juz trzymamy od dluzszego czasu. Lactulose podawalam ale raczej
        nieregularnie - maz zapominał,a zreszta jego zdaniem po co jak ona
        ma problem w glowie...Teraz juz tego dopilnuje zeby bylo
        regularnie.Dziekuje i pozdrawiam
        • annika23 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 14.05.08, 08:17
          Doskonale cię rozumiem...my walczymy z zaparciami od roku, tak jak u Ciebie
          dieta bogata w błonnik (mały czekolady jeszcze nigdy nie jadł!!!)dużo picia,
          laktulosa, duphalac itd i nic!!! Po rozmowach z pediatrą i ciągłych wizytach
          wyprosiłam skierowanie do gastrologa. I co? Jestem po pierwszych badaniach kału,
          wyszło,że mały ma lamblie i grzybicę układu pokarmowego. Oczywiście wcale nie
          znaczy, że u Ciebie ma być podobnie, ale może przebadaj dziecko. Wiesz ja mam
          straszne wyrzuty sumienia,że dawałam się zwieść radom pediatry, że mały z tego
          wyrośnie, lub "że taka jego uroda". Od poniedziałku zaczęliśmy leczenie, które
          ma trwać 10 dni, zobaczymy czy to przyniesie efekty. Dodatkowo mój maluch ma
          problemy ze snem w nocy i jest bardzo nadpobudliwy. To też jest jednym z objawów
          labliozy. Ale tak jak mówię, to, że u mnie tak wyszło nie znaczy, że u Ciebie ma
          być podobnie, jedynie to, że warto przebadać dziecko. Co ciekawe u mnie w 3
          próbkach kału nic nie wyszło, dopiero w 4 i 5!!!
          • 111a4 Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 17.05.08, 21:16
            Musze sie pochwalic...córka zaczeła normalnie robic kupy!wszystkie
            Wasze rady w tym tygodniu zastosowałam+ lactulosa systematycznie i
            działa!oby tak dalej!tego zycze sobie oraz pozostałym mamom
            borykajacym sie z tym samym problemem!pozdrawiam
            • shiatsu Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 22.05.08, 18:15
              Moze pozno sie odzywam.
              Mialam podobny problem z moja 4-latka. W przedszkolu sie zaczelo i
              w domu przez 4 dni wstrzymywala. Lekarz zalecil podac czopek dla
              dzieci(chyba glicerynowy -musialabys spytac w aptece). Ja podalam i
              poszlo oczywiscie siedzialam przy malej uspakajalam i odwracalam
              uwage potem bardzo chwalilam... 'sama z zalatwienia sprawy' byla
              bardzo szczesliwa smile
              Te czopeczki warto miec w domu tak na wszelki wypadek bo z tego co
              mowil mi lekarz takie dlugie zaparcie moze sie skonczyc w szpitalu
              na lewatywie, a po co dzieciaczka dodatkowo stresowac ?
              Pozdrawiam - Marta
              • shiatsu Re: zaparcie?juz nie wiem jak to nazwac... 22.05.08, 18:16
                A! I jeszcze mnostwo jabluszka .... !!!
Pełna wersja