po co faszerowac dziecko witaminami?

14.05.08, 10:13
ciagle piszecie, ze dajecie wit. K, D3, A, cebion i pewnie jakies
inne cuda
nie szkoda wam dzieci faszerowac chemia?
nadmiar witamin wcale nie jest zdrowy, a wystarczy dobrze
zbilansowana dieta i nie trzeba pakowac w dziecko witamin
    • osa551 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 10:24
      Daję to co mi zaleca pediatra na wizytach kontrolnych. Ja się znam na
      księgowości a nie na neonatologii.
      • edzia.79 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 10:29
        tylko pediatra czesto ma kase z polecanych specyfikow.

        daje tylko d3 z racji duzego ciemiaczka.
      • margo_kozak Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 10:53
        osa551 napisała:

        > Daję to co mi zaleca pediatra na wizytach kontrolnych. Ja się
        znam na
        > księgowości a nie na neonatologii.


        chyba farmakologii
        • edit38 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 16:02
          margo_kozak napisała:

          > osa551 napisała:
          >
          > > Daję to co mi zaleca pediatra na wizytach kontrolnych. Ja się
          > znam na
          > > księgowości a nie na neonatologii.
          >
          >
          > chyba farmakologii
          >
          >
          No na farmakologii również ale na neonatologii powinien przede wszystkim się
          znać szczególnie jeśli ma do czynienia z noworodkami i niemowlętami.
          Z drugiej strony jednak wielu z nich zachowuje sie tak jakby się nie znali na
          tym a jedynie na przepisywaniu leków polecanych przez konkretne koncerny
          farmakologiczne.
    • mw144 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 10:34
      Pewnie po to, żeby koncerny produkujące owe specyfiki mogły zarobić
      lub żeby wpędzić dziecko w jakąś chorobę.
      Nie dawałam żadnych witamin, dzieciaki zdrowe, nie chorują i
      rozwijają się rewelacyjnie. Wychodzę z założenia, że środki
      farmakologiczne podaje się w przypadku choroby, a nie na wszelki
      wypadek.
    • sabciass Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 10:39
      Ja nie daję żadnych witamin, co bardzo zdziwiło moją koleżankę,
      która na dotatek powiedziała mi " no wiesz, ja karmię mlekiem
      modyfikowanym, to tam są wszystkie witaminy, ale mimo to daję
      jeszcze w kropelkach, ale ty jak karmisz piersia, to napewno
      powinnaś podawać witaminy, bo w takim mleku wszystkiego nie ma" No
      pewnie że nie ma, i dziwne, że nie wspomniała, że teraz (10 miesiąc)
      to już mi tylko woda z cycków leci.
      • edzia.79 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 10:42
        i wlasnie dlatego nie bede nabijac firmom kieszeni i moja mala nie dostawala wit K bez ktorej nie da sie zyc!!!-podobno smile
      • elf1977 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 13:22
        Akurat dziecko na piersi w okresie zimowym powinno mieć podawaną
        witaminę D.
        • mamciulka-nikulka Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 10:40
          elf1977 napisała:

          > Akurat dziecko na piersi w okresie zimowym powinno mieć podawaną
          > witaminę D.
          O tym czy powinno, powinny decydować badania, a nie rutyna,
          bo "każde dziecko powinno". Moje nieomalże nabawiło się w taki
          sposób krzywicy, bo badania późniejsze pokazały, że nie przyswaja
          tej witaminy. Ja niestety z tego samego powodu mam krzywicę klatki
          piersiowej.
    • alpepe Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 11:54
      cóż, siła reklamy, ja nie daję nic, K nawet nie wykupiłam, vibowit niemowlę leży
      w kącie, D odstawiłam po konsultacji z lekarką (niedowaga i brak apetytu)
    • margo8282 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 12:23
      no tak, po co. po co witaminy w ciąży czy tam jakiś kwas foliowy.
      bez sensu.
      jak się podaje zalecane dawki, to nie ma mowy o hiperwitaminozie
      • mw144 Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 14:40
        I tu masz racjewink Nie zjadłam w ciąży nawet jednej malutkiej
        tableteczki. W szpitalu po porodzie nie mogli się nadziwić jak dobre
        wyniki badań miałam ja i dziecko.
      • alpepe Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 14:55
        co do kwasu foliowego. Zdziwiłam się bardzo, że mam ochotę na pora i różne
        zieleniny, a ja jestem jak rodzina Bundych, co to warzyw nie jedzą. Parę dni
        potem dowiedziałam się, że jestem w ciąży i cały czas miałam ochotę na naturalny
        kwas foliowy.
        Co do witamin, to przyznam, w drugiej ciąży brałam nawet dość regularnie, ale
        dopiero od 2. trymestru i to też tak, aby mi nikt nic nie mógł zarzucić (siła
        reklamy)
      • przeciwcialo Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 09:19
        Ja w pierwszej ciązy ambitnie kupiłam Materne i po drugiej tabletce
        ledwie z pawiem do kibelka doleciałam- to były moje jedyne wymioty.
        A co do kwasu foliowego- ten lepiej łykac, nie zawsze z pozywieniem
        dostarczymy a jeston bardzo potrzebny dziecku, szpikowi kostnemu i
        paru innym częsciomcięzarnego ciała. Ale jesli ktos na zieleninie
        nazbiera potrzebną dawke to może sobie odpuścic.
      • mamciulka-nikulka Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 10:44
        margo8282 napisała:

        > no tak, po co. po co witaminy w ciąży czy tam jakiś kwas foliowy.
        > bez sensu.
        Witaminy w ciąży też są na w razie czego, bo niewiele osób planuje
        ciąże i się do niej odpowiednio przygotowuje, robi badania przed
        planowaną ciążą.
    • ewuncia.a Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 14.05.08, 15:21
      Nie przesadzałabym z tym faszerowaniem. Skoro lekarz zaleca, to należy się do tych zaleceń stosować. A skoro uważasz, że znasz się lepiej niż lekarz, to w ogóle po co chodzisz na wizyty do pediatry (bo zakładam, że chodzisz)?
      • mamciulka-nikulka Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 10:52
        ewuncia.a napisała:

        > Nie przesadzałabym z tym faszerowaniem. Skoro lekarz zaleca, to
        należy się do t
        > ych zaleceń stosować. A skoro uważasz, że znasz się lepiej niż
        lekarz, to w ogó
        > le po co chodzisz na wizyty do pediatry (bo zakładam, że
        chodzisz)?
        Śmieszne to co piszesz, bo to tak jakbyś traktowała lekarza jak
        wróżbitę. Większość lekarzy nie zleca badań tylko przepisuje
        wszystkim dzieciom witaminki dla zdrowotności, a to przecież totalna
        bzdura. Przecież nie wie ani on ani ty gdzie są braki a gdzie
        nadmiary. Do tego są potrzebne badania, najlepiej z włosa, bo w krwi
        poziomy pierwiastków zmieniają się z godziny na godzinę.
    • jendrusiowa Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 01:05
      czasem trudno dobrze zbilansowac diete dziecku, ktore nie chce jesc wielu rzeczy.
      • jaktosik Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 08:59
        Moje dziecko ma rok. Obecnie dostae tylko cebion multi, ale dostawał
        wcześniej inne rzeczy również, np. kwas foliowy czy witaminę B6, D3
        brał bardzo niewiele, bo miał małe ciemiączko. Pytanie dlaczego to
        daję jest dla mnie bez sensu: skoro daję, znaczy, że jest taka
        potrzeba. Moje dziecko długo miało dość dużą anemię na przykład, a w
        przypadku dwumiesięczniaka trudno mówić o zbilansowaniu diety, poza
        tym umówmy sie, z dużą anemią samą dietą raczej niewiele zdziałamy...

        Jeśli natomiast ktoś daje leki mimo dobrych wszystkich wyników badań
        to wg mnie jest to głupie
        • mamciulka-nikulka Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 11:37
          jaktosik napisała:
          Moje dziecko długo miało dość dużą anemię na przykład, a w
          > przypadku dwumiesięczniaka trudno mówić o zbilansowaniu diety,
          poza
          > tym umówmy sie, z dużą anemią samą dietą raczej niewiele
          zdziałamy...

          Przecież to właśnie nieodpowiednia dieta jest powodem anemii, więc
          jak najbardziej dietą, przedewszystkim dietą. Jeśli dziecko maleńkie
          na piersi, no to przecież mama musi się odżywiać odpowiednio, w tym
          wieku raczej dzieci nie miewają anemii, zapasy żelaza wyczerpują się
          koło 6/7 miesiąca, więc ja bym się upatrywała takiego stanu właśnie
          w złym odżywianiu matki.
    • przeciwcialo Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 09:14
      MOje dzieci dostaja preparaty witaminowe jesli tak uzna pediatra-
      nie jest skłonny do faszerowania- po wczesniejszych badaniach krwi.
      • maga785 Warto przeczytać 28.05.08, 09:33
        Witaminy w pigułkach mogą skracać życie
        Izabela Redlińska, bbc, times 16-04-2008, ostatnia aktualizacja 17-04-2008 02:42

        Przyjmowanie suplementów diety bardziej szkodzi, niż pomaga – ostrzegają duńscy
        uczeni. To wniosek, jaki płynie z analizy przeprowadzonej przez badaczy z
        Uniwersytetu w Kopenhadze. Upubliczniła je Cochrane Collaboration,
        międzynarodowa organizacja non profit.

        Naukowcy wzięli pod lupę wyniki 67 różnych badań poświęconych przyjmowaniu
        witamin w pigułkach, w których uczestniczyło w sumie ponad 230 tys. osób.

        Tylko w Wielkiej Brytanii rynek suplementów diety szacuje się na 330 mln funtów.
        Ludzie – zarówno zdrowi, jak i chorzy, łykają tabletki garściami, w nadziei, że
        pomoże im to długo cieszyć się dobrą kondycją. Tymczasem według duńskich
        naukowców takie tabletki nie tylko nie wydłużą życia, ale mogą je nawet skrócić.

        I tak, przyjmowanie witaminy A może o 16 proc. zwiększyć zagrożenie przedwczesną
        śmiercią, betakarotenu o 7 proc., a witaminy E o 4 proc. W przypadku witaminy C
        i selenu nie zauważono podobnych efektów. Niemniej jednak uczeni twierdzą, że
        wymagają one przeprowadzenia dodatkowych badań.

        Nie jest do końca jasne, dlaczego przyjmowanie wydawałoby się prozdrowotnych
        tabletek szkodzi. Prawdopodobnie kolidują one z działaniem ludzkiego organizmu.
        A konkretnie powodują kłopoty z systemem odpornościowym.

        – Większość ludzi jest w stanie zaspokajać swoje żywieniowe potrzeby poprzez
        stosowanie odpowiednio zróżnicowanej diety, bogatej w warzywa i owoce. Dlatego
        nie potrzebują przyjmowania suplementów – skomentowała wyniki badań rzeczniczka
        brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia. W swoim oświadczeniu zaleca ona przyjmowanie
        witamin w tabletkach z większą ostrożnością.

        – Organizmy wielu osób nie są w stanie przyswajać z posiłków wszystkich
        potrzebnych im witamin i minerałów – przekonuje z kolei rzeczniczka Health
        Supplements Information Service, organizacji reprezentującej producentów tego
        typu środków. Dlatego dla milionów ludzi są one użyteczne i nie powinni oni
        przerywać ich zażywania.
        Źródło : Rzeczpospolita

        Nie podaję i nie zamierzam podawać zdrowemu dziecku witaminsmile
      • mamciulka-nikulka Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 11:31
        Moje dziecko nie dokońca jest zdrowe, bo jest alergikiem i z tego
        powodu nie podaję mu witamin, bo mogą go uczulać jak inne lekarstwa.
        Co ciekawe mimo iż młody nigdy nie jadł jajek, bo jest uczulony, nie
        miał anemii. Staram się dostarczać mu wszystko w zróżnicowanej
        diecie warzywno-owocowej, mięso jest na drugim miejscu. I też się
        zdziwiłam kiedy odebrałam wyniki badań włosa, okazało się, że mały
        ma 7-krotnie przekroczoną normę potasu, i ponad 2-krotnie
        przekroczoną normę sodu i cynku. Nie wiem skąd się wzięły takie
        nadmiary tych pierwiastków. Dlatego właśnie uważam, że lekarz może
        sobie wsadzić swoje zalecenia jeśli nie sprawdzi czego dziecko
        rzeczywiście potrzebuje.
        • przeciwcialo Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 11:48
          Własnie dieta owocowo- warzywna załatwiła wam wyniki.
          Ja dzieci zywiłam głównie dieta warzywno- miesna ( indyk z polecenia
          neurologa, dietetyka i pediatry- byli zgodni co do gatunku miesa,
          troche schabu wieprzowego)do tego jako dodatek weglowodany z ryzu,
          kasz, chleba. Do picia woda, soki, herbatki.
          • mamciulka-nikulka Re: po co faszerowac dziecko witaminami? 28.05.08, 13:53
            przeciwcialo napisała:

            > Własnie dieta owocowo- warzywna załatwiła wam wyniki.
            No tak, tylko nigdy bym się o tym nie dowiedziała gdyby nie zbadanie
            biopierwiastków. Wtedy można odpowiednio zmodyfikować dietę,
            zdecydować się bądź nie, na podawanie konkretnych minerałów.

            Co do mięs to mój mały jadł tylko indyka i schab wieprzowy przez 6
            miesięcy. Ale tylko jeden posiłek w ciągu dnia z mięsem, drugi same
            warzywa, trzeci owocowy, chleba niestety nie jada, gluten jakoś nie
            chce przejść sad
Pełna wersja