mma_ramotswe 16.05.08, 21:04 Czy słyszałyście o jakichś powikłaniach? Bardzo się boję narkozy, a niestety nie obedzie się( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
domiska75 Re: narkoza u 6letniego dziecka 16.05.08, 21:25 Nie czytaj o powikłaniach!!! Zdarzają się naprawdę rzadko, a i tak zwłaszcza u dzieci, które mają jakieś inne schorzenia. Po zabiegu czy operacji ważne, aby dziecko trafiło na salę pooperacyjną, gdzie jest wybudzane i obserwowane jeszcze przez ok 2 godziny. Potem jest bezpiecznie. Mój synek przeszedł już 2 zabiegi w narkozie (w wieku 4 i 6 lat), wszystko ok, wybudzał się szybciutko i żadnych objawów ubocznych. Nie martw się !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 09:02 Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa. Mam czworo dzieci i jak dotychczas zadne z nich nie miało żadnej operacji - może dlatego panikuję? A może dlatego, ze znałam osobiście osobę (dorosłą), która się po narkozie nie wybudziła. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysiatko1 Re: narkoza u 6letniego dziecka 16.05.08, 23:55 pamiętaj, dziecko musi być przed znieczuleniem na czczo... czyli nic nie je i nic nie pije 12h przed znieczuleniem!!! najczęstrze powikłania to zapalenia płuc zachłystowe spowodowane właśnie tym, że rodzice zataili fakt, że dziecko rano się napiło.... Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 09:03 Dziękuję za informację. Choć myślę, że powinni mnie o tym poinformowac, prawda? Ale jak dziecko wytrzyma 12 godzin bez picia? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 10:46 > Dziękuję za informację. Choć myślę, że powinni mnie o tym > poinformowac, prawda? Mój syn miał operację w narokozie, gdy miał dwa lata. Dostałam informację, że dziecko ma nic nie pić i nie jeść po godzinie 12-tej w nocy (zabieg był ok. 10 rano). Pamiętam, że bardzo się bałam, że porzez sen nakarmię (jeszcze karmiłam piersią). My mieliśmy zabieg w systemie jednego dnia. Dzień przed zabiegiem dziecko jest badane w szpitalu, więc wtedy na pewno poinformują o zaleceniach. W szpitalu, gdzie mój syn był operowany, dzieci dostawały leki uspokajające przed zabiegiem, więc nie były zestresowane. Na salę pojechał w szapańskim humorze. Po zabiegu mój synek spał do wieczora. Bez większych problemów. > Ale jak dziecko wytrzyma 12 godzin bez picia? Dzieci chyba operuje się rano, więc większego problemu nie powinno być. Będzie dobrze. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
mama_misi Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 08:55 Dobrze Cię rozumie. Też nas czeka nsrkoza. Umieram ze strachu bo moje dziecko nigdy tak naprawdę nie jest zdrowe - a to dodatkowe ryzko... Ale nie ma się co nakręcac na zapas. Wierzę, że będzie dobrze. U Was też Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 09:05 Wiem, że "nie ma się co nakręcać na zapas", ale i tak cały czas o tym myślę. Nawet nie boję się tak bardzo o powodzenie operacji, co właśnie o tę narkozę Napisz, koniecznie, jak u Was. Kiedy to będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 10:51 > Wiem, że "nie ma się co nakręcać na zapas", ale i tak cały czas o > tym myślę. To normalne. Organizm człowieka podobno tak ma, że jeśli jest sytuacja stresowa, to MUSI się wydenerwować. Lepiej zrobić to "na zapas". W czasie zabiegu, gdy już trafisz do szpitala, będziesz potrzebowała dużo spokoju, aby móc wspierać swoje dziecko. Jestem pewna, że tak będzie. Teraz się wydenerwujesz, a potem będziesz oazą spokoju, a jednocześnie będziesz skoncentrowana. Stres nie jest zły, to naturalna mobilizacja organizmu. Byle nie paraliżował. Dobrze, gdybyś mogła mieć jeszcze kogoś przy sobie, kto by Cię wspierał. Ja miałam mojego męża - nic nie robił, miał wrażenie, że do niczego nie był mi potrzebny, ale gdy tak siedzieliśmy sobie w szpitalu i czekaliśmy na koniec operacji, bardzo mi pomagało to, że był obok Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 16:12 Naprawdę, bardziej ryzykowna jest jazda samochodem niż narkoza - tez zdarzaja się wypadki smiertelne i niemal kazdy zna kogoś, kto zginął w wypadku lub został ranny. Boisz się wozić dziecko samochodem? Wyluzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 16:36 Verdano, będziesz się śmiała, ale: tak, boję się wozić dziecko samochodem. Wożę, ale obawy są. A dlaczego narkoza jest mniej ryzykowna niż jazda samochodem? statystcznie? Odpowiedz Link Zgłoś
dyrka Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 19:36 Moją córkę również czeka zabieg w narkozie. Boję się okropnie, ja mam jeszcze ten problem, że zawsze widzę wszystko w czarnych barwach i z góry zakładam, że będzie źle. Wiem, że to przesada ale już tak mam. Staram się nie nakręcać i myśleć pozytywnie, mam nadzieję, że wszystko przebiegnie pomyślnie. Co do statystyk to na moje pytanie jak niebezpieczna jest narkoza usłyszałam odpowiedź, że z przyczyn czysto anestezjologicznych umiera w Polsce tyle ludzi ile ginie w katastrofie samolotu. Nie zapytałam niestety jakiej wielkości jest ten samolot Więc statystycznie jest bezpieczniejsza niż jazda samochodem, ale strach i tak pozostaje, póki córka się nie obudzi nie będę spokojna. Odpowiedz Link Zgłoś
kerry_weaver Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 20:47 Ja się nie miałam czasu bać, młody w wieku 6 lat w nocy trafił z tatą do szpitala z bólem brzucha a rano o 9 wycięli mu wyrostek. Pobałam się przed salą operacyjną na korytarzu. Oczywiście wszystko OK, zero komplikacji, na drugi dzień chodził i domagał się prawdziwego jedzenia. Jedna uwaga - pełna narkoza (nie wiem jak i dlaczego) osłabia odporność. Nie wierzyłam w to, słysząc od innych rodziców, ale syn rzeczywiście po operacji miał kilka miesięcy obniżonej odporności i chorowania, potwierdziło się. A ze statystykami to jest tak jak mi mówiła ginekolog w zagrożonej ciąży: co z tego że pani powiem że raz na milion razy, skoro jak trafi na panią to będzie raz na jeden raz, statystyka nic tu nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: narkoza u 6letniego dziecka 18.05.08, 12:12 Tak nagle to na pewno inna sprawa. My mamy planowany zabieg. I całkiem powazanie myślę o tym, czy nie zrejterowac i nie pzrenieść go na inny termin. Wiem, że co się odwlecze to nie uciecze, ale może jednak warto odwlec? Odpowiedz Link Zgłoś
kerry_weaver Re: narkoza u 6letniego dziecka 18.05.08, 23:36 powazanie myślę o tym, czy nie zrejterowac i nie pzrenieść > go na inny termin. Wiem, że co się odwlecze to nie uciecze, ale może > jednak warto odwlec? ja tak właśnie robię z wyrywaniem swojego zęba ale to kiepska metoda. Co to da - tylko dłużej będziesz się bała. Nie lepiej mieć szybciej z głowy i szybciej zdrowe dziecko? Chyba że to taki zabieg bez którego można normalnie żyć, kosmetyczny czy drobny, albo zrobić bez narkozy, wtedy nie zgodziłabym się na zabieg w narkozie. Już po operacji wyrostka nie zgodziłam się zabrać młodego na rwanie mleczaków w uśpieniu, po co ryzykować bez rzeczywistej potrzeby? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: narkoza u 6letniego dziecka 19.05.08, 10:53 > całkiem powazanie myślę o tym, czy nie zrejterowac i nie pzrenieść > go na inny termin. Kiepski pomysł. Mój syn miał odkładany zabieg, bo zachorował. Potem to już tylko marzyłam, aby był zdrowy i kolejny zabieg był w terminie. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe dyrka 18.05.08, 12:11 dyrka napisała: > Moją córkę również czeka zabieg w narkozie. Boję się okropnie, ja mam jeszcze t > en problem, że zawsze widzę wszystko w czarnych barwach i z góry zakładam, że b > ędzie źle. Wiem, że to przesada ale już tak mam. Oj, skąd ja to znam... Ja niemalże już "czuję" co sie moze wydarzyć( Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: dyrka 19.05.08, 15:47 > Oj, skąd ja to znam... Ja niemalże już "czuję" co sie moze > wydarzyć( To nie myśl o tym. Denerwować się musisz, ale znajdź sobie takie powody, na które możesz mieć jakiś nikły wpływ, albo mniej groźne. I statystycznie dużo, dużo bardziej prawdopodobne Możesz się denerwować, bo np. dziecko Ci zostanie samo w szpitalu na noc i będzie płakało. Albo co masz zapakować do torby. Martw się, czy Twoje dziecko nie będzie się nudziło, albo coś w tym stylu. Może będzie wymiotować po zabiegu? Jeśli chodzi o samą narkozę, to właśnie po to anesteziolog przeprowadza wywiad, aby wyeliminować możliwe przyczyny powikłań. Dziecko jest pod opieką specjalistów. Nagłaśniane w mediach przypadki powikłań wynikają często z tego, że czasem zabiegi w narkozie są przeprowadzane w źle wyposażonych gabinetach dentystycznych (nie wszystkie oczywiście są takie). Słyszałam, że zabiegi u dzieci często mają łączone znieczulenie: "lekka" narkoza + znieczulenie miejscowe. Życie matki jest niestety związane z martwieniem się o dzieci: choćby takie samodzielne wyprawy do szkoły, późne powroty do domu, gdy są starsze, choroby, nawet takie zwykłe "dziecięce". Taki los matek Znalazłam taką wypowiedź: "Znajomy lekarz mówił mi że [..] jeśli nie boję się przesadzać z alkoholem, który nie jest zbyt zdrowy, jechać do warszawy autostradą, przechodzić przez jezdnię, wracać do domu o 3 w nocy, lecieć samolotem, jechać pociągiem sama w przedziale itp, to dlaczego do diabła miałabym się bać narkozy, która jest pod ścisłą kontrolą specjalisty...?" Czy pozwalasz swoim starszym dzieciom na samodzielne powroty ze szkoły?? To statystycznie jest bardziej niebezpieczne. (koleżankę mojej córki potrącił samochód - dobrze że na przejściu i zwolnił... skończyło się dobrze) Pomyśl i poczytaj o tych tysiącach udanych operacji Mój siostrzeniec też miał zabieg operacyjny (miał ok. 2 lat). Po zabiegu trochę wymiotował i był niespokojny. Dopiero jak pozwolono matce nakarmić go piersią (teoretycznie nie można nic pić przez pewnien czas po zabiegu), to uspokoił się i zasnął Tydzień temu jechałam pociągiem z uroczym, rozbrykanym roczniakiem, który parę miesięcy temu miał zabieg kardiochirugiczny. Takich pozytywnych, optymistycznych przykładów jest cała masa ) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
pasmo30 Re: narkoza u 6letniego dziecka 17.05.08, 23:47 MOja córka miała 1,5 roku. Była najmłodsza z tych co szli na sale operacyjna, a jednak poszła ostatnia jako najlżejszy przypadek. Denerwowałam sie bardzo. Dziecko poszło na sale dopiero o 13. Byla głodna i śpiaca. Trochę się z nią umęczyłam i jak poszła na salę to nie miałam już siły sie denerwować. Czekałam tylko aż wróci. Wybudzali ja na sali wiec oddali mi już krzyczącego malucha. Statystycznie, na sali była 5 dzieci (w wieku od 1,5 do 10 lat). Z żadnym nie było problemów przy wybudzaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: narkoza u 6letniego dziecka 18.05.08, 23:24 Na pocieszenie: w ostatni czwartek mój syn (4,5 roku) miał trzecią w swoim życiu narkozę. Wszystkie trzy zniósł dobrze, bez problemów i komplikacji. Córka miała narkozę dwa razy. Przy pierwszej człowiek się zawsze mocniej denerwuje. Potem już nie tak bardzo. Oczywiście pięciu narkoz Ci nie życzę. ) Ale nie martw się na zapas. Będzie dobrze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
domiska75 Re: narkoza u 6letniego dziecka 19.05.08, 19:22 Napiszę wam jeszcze o śmiesznym (teraz, z perspektywy czasu) przypadku. Otóż moja kuzynka była ze swoim dzieckiem na wycinaniu migdałków. Weszła na salę pooperacyjną poczekać, aż synek wybudzi się z narkozy. Dzieci mają na paluszkach takie czujniki tętna, ciśnienia itp. W pewnym momencie Michaś przekręcił się i czujnik się odczepił i zaczął wyć. Moja kuzyka z wrażenia zemdlała i rozcięła sobie paskudnie głowę. Młody po dwóch godzinach latał z tatą po korytarzu, a ona dwa dni przeleżała na obserwacji, trzy szwy na głowie, no i wyobrażacie sobie te komentarze...) Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: narkoza u 6letniego dziecka 20.05.08, 13:33 Właśnie też się zastanawiam, czy nie odchoruję tego stresu Odpowiedz Link Zgłoś