sanna.i 19.05.08, 09:35 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9967353 Ja akurat to szczepienie odwlekam jak mogę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
madziulec Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 19.05.08, 10:05 Do 17-go roku zycia??? Przeciez wiadomo, ze choroby dzieciece przechodzone w wieku starszym maja konsekwencje i powiklania... Pewnie podobnie jest ze szczepieniami, nie trzeba na to specjalnie rozwinietej inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
mamciulka-nikulka Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 19.05.08, 10:52 No tak, 17letni chłopak zmarł. Ale spora większość poszkodowanych to dzieci, bo aż 83 z 90. Nasuwa się myśl, że i w przypadku małych dzieci szczepionka może nieść ryzyko tak samo duże jak zachorowanie na tąże chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 19.05.08, 11:15 Na Ukrainie. W Polsce ktos zmarl? Nie. To czym sie zajmujemy? Tym, ze gdzies ktos zmarl. Swietnie. Nie wiemy jakie tam sa szczepionki dopuszczone. Czy te same co u nas? Czy inne? Jakie serie??? E.. Takie tam austriackie gadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 01:50 Nie no, jasne, 90 ofiar szczepionki ale nie u nas, nie ma o czym mówić i czym się zajmować. Trzeba poczekac aż takie "austryjackie gadanie" będzie dotyczyło naszych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 06:52 Ale nie napisali jakie to były szczepionki tzn.ich nazwy. W Polsce może takich nie być,bo to ich "lokalne"szczepionki. Poza tym to nie potrójna gdzie do tego jest jeszcze śwnika. Podają,że odra,różyczka. Fakt nie zmienia to tego,że ucierpiały dzieci Pzdr.Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 07:54 Co to była za szczepionka? Kto był jej producentem? Jak była przechowywawna? Czy nie była przeterminowana? Jesli będziemy znal odpowiedzi na te i kilka innych pytań mozemy dyskutować! A tak na marginesie - ile dzieci na tejże Ukrainie , nie mówiąc o krajach Azji i Afryki umiera z powodu chorób zakaźnych i ich powikłań? P.S. Zosieńko - "austriackie gadanie" nie "austYJackie".To od takiego kraju Austria. Oznacza ono gadanie bezsensowne i niedorzczne. Użyty w tym konteksie ów zwrot świadczy o tym, ze nie wiesz co on oznacza. No, ale juz sie dowiedziałaś i po raz drugi użyjesz go prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
eda.wilczus Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 10:58 "niedorzEczne " - nie " niedorzczne" przyganiał kocioł garnkowi .... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 11:14 Jeżeli nie widzisz różnicy między LITERÓWKĄ ( "wypadła" mi na klawiaturze litera "E") , a "austyjackim gadaniem" tzn. niezrozumieniem pojęcia i napisaniem słowa niezgodnie z zasadami ortografii to współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 11:46 protozoa napisała: ... > P.S. Zosieńko - "austriackie gadanie" nie "austYJackie".To od > takiego kraju Austria. Oznacza ono gadanie bezsensowne i > niedorzczne. Użyty w tym konteksie ów zwrot świadczy o tym, ze nie > wiesz co on oznacza. No, ale juz sie dowiedziałaś i po raz drugi > użyjesz go prawidłowo. Wiem. Cudzysłowu pewnie nie zauwazyłaś. Po raz kolejny obserwuję, jak rzucasz się w kazdy temat, który chocby sugeruje, że szczepionki nie są wyłacznie dobrodziejstwem i moga wiązac się z ryzykiem. Po raz kolejny równiez nie masz argumentów i próbujesz zaistniec czepiając się czegokolwiek. To żałosne i nudne już. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 11:56 Nie rzucam sie na temat, tylko wytykam Twoje błędy. Zauważyłam cudzysłów i w dalszym ciągu twierdzę, że i nieprawidłowo uzyłaś zwrot i popełniłas błąd. Ale ad rem. Szczepienia są dobrodziejstwem!!!! Przytaczane były tu, na tym forum setki argumentów, ale są ludzie, do których nic nie dociera. Bardzo jestem ciekawa dlaczego powikłania po szczepieniach zdarzają się tylko i wyłącznie u mam piszących na forach? Dlaczego u tysięcy innych szczepienia przebiegają bez komplikacji? Rozmawiałam z dziesiątkami pediatrów, prywatnie, bez zobowiązań, pytałam kto z jakimi powikłaniami miał do czynienia, kto coś widział. I WSZYSCY odpowiadali, że w swojej praktyce sporadycznie zetknęli się z odczynami poszczepiennymi, które mijały po 2-3 dniach. Żadnych powikłań. Przyjmując spiskową teorie, lekarze nie ewidencjonują powikłań, choć nie widzę powodów dla których mieliby to robić, ale dlaczego ukrywają je w prywatnych rozmowach??? Jeli odpowiesz mi racjonalnie na to pytanie, gotowa jestem przyznać Ci rację. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiad Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 13:16 Szczepienia nie są WYŁĄCZNIE dobrodziejstwem. Przyjmij to do wiadomości po prostu. To nie jest moje zdanie. To jest zdanie wielu oficjalnych organizacji międzynarodowych ale również samych producentów szczepionek. Wiedziałabyś o tym, gdyby chciało Ci się poczytac choć trochę oficjalnej (nawet papierowej), fachowej wiedzy na ten temat. Albo wybierz się tutaj: ""Szczepionki i autyzm Prof. Maria Dorota Majewska Zakład Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego W ostatnich trzech dekadach na całym świecie obserwuje się dramatyczny wzrost przypadków autyzmu, który określa się epidemią. W latach 1970 na autyzm cierpiało jedno dziecko na 2000, a obecnie jedno dziecko na 150. Badania wykazały, że tego ponad 13-krotnego wzrostu nie da się wytłumaczyć lepszymi metodami diagnostycznymi. Trwają poszukiwania przyczyn tego zjawiska. Wśród czynników środowiskowych najbardziej podejrzanych o powodowanie epidemii autyzmu znajdują się szczepionki niemowlęce, a szczególnie stale rosnąca ilość oraz kombinacje szczepionek podawanych dzieciom w pierwszych dwóch latach życia. Pierwszym lekarzem, który zwrócił uwagę na ten związek w latach 1990 był brytyjski pediatra Dr. Andrew Wakefield. Do 2000 r. w USA, a w Polsce do 2004 r. wiele szczepionek zawierało konserwujący związek rtęci, thimerosal. Analiza statystyczna przeprowadzona na wielkiej amerykańskiej bazie danych powikłań poszczepiennych u dzieci (zgromadzona przez Center for Disease Control w Atlancie) pokazała, że dzieci, które otrzymały szczepionki z thimerosalem wielokrotnie częściej zapadały na autyzm, ADHD i upośledzenie umysłowe. Analizy te spowodowały usunięcie thimerosalu z większości szczepionek dziecięcych w USA, ale związek ten nadal jest stosowany w szczepionkach przeznaczonych do krajów mniej rozwiniętych. Nie można wykluczyć, że czynnikami patogennymi odpowiedzialnymi za rozwój autyzmu są też kombinacje wielu antygenów łączonych w szczepionkach poliwalentnych. Jak wynika z doniesień naukowych, szczepionki takie nierzadko wywołują groźne komplikacje, nawet są przyczyną zgonów niemowląt. Badania sugerują, że szczepionki mogą też być odpowiedzialne za epidemię astmy wśród dzieci, obserwowaną na całym świecie. Badania nad etiopatologią autyzmu, a szczególnie nad wyjaśnieniem potencjalnej patogennej roli szczepień, są niezbędne dla zatrzymania obecnej epidemii tej choroby. Mamy nadzieję, że badania, które prowadzimy w IPiN nad związkiem autyzmu z powikłaniami poszczepiennymi, rtęcią oraz hormonami sterydowymi będą pomocne w zwalczeniu tej epidemii oraz jej społecznych konsekwencji." Zródło: 74.125.39.104/search? q=cache:Xw31Z5PB_usJ:www.ipin.edu.pl/2008_Zebrania% 2520naukowe.doc+instytut+psychiatrii+i+neurologii+badania+nad+szczepi onkami&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl Zebranie odbędzie się w instytucie o godz. 12-ej (21 maja), w Dużej Sali Konferencyjnej. Profesorowie z Zakładu Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego maja widac jakies watpliwości. Ty nie. Może nie posiadaja tak rozległej wiedzy jak Ty ? Będziesz miała szansę ich oświecić. PS Naprawdę, nie obchodzi mnie czy przyznasz mi rację. To dla mnie zupełnie bez znaczenia. Tym bardziej, że nie okresliłaś, w czym ewentualnie chciałabyś tą racje przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazdzinka1 Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 15:30 Wiecie co Czytam wiele postów o szczepieniach, gdzie masę osób wypowiada się negatywnie o szczepieniach, tylko jakoś nie ma wypowiedzi samych pokrzywdzonych. Może parę sie zdarzyło ale to zbyt mało aby wypowiadać się na ten temat. Każdy mówi nie szczepić bo dzieci później chorują. Nie mówię nie, ale niech matki dzieci wypowiedzą się na ten temat podając wiarygodne badania lekarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamciulka-nikulka Re: A są takie badania? 20.05.08, 19:09 gazdzinka1 napisała: > Wiecie co Czytam wiele postów o szczepieniach, gdzie masę osób wypowiada się > negatywnie o szczepieniach, tylko jakoś nie ma wypowiedzi samych pokrzywdzonych > . > Może parę sie zdarzyło ale to zbyt mało aby wypowiadać się na ten temat. Nie mówię nie, ale niech matki > dzieci wypowiedzą się na ten temat podając wiarygodne badania lekarskie. Ja czytałam więcej niż parę opinii osób pokrzywdzonych, nie tylko na tym forum. Poza tym mówiąc o badaniach masz na myśli jakieś konkretne badanie, w którym lekarz zaznacza, że za taki stan rzeczy odpowiadają szczepienia? Nie potrzebuję podpisu lekarza, aby zauważyć, że moje dziecko parę dni po szczepieniu całe pokryło się liszajami i nagle przestało przyswajać jedzenie, które jadło od wielu miesięcy. W artykule z gazety "szczepić czy nie szczepić..." pada pytanie do lekarza, który jest w 100% na TAK za szczepionkami, a jednak mówi coś takiego: Jedyne, co można szczepieniom zarzucić, to - ewentualnie - to, że być może układ odpornościowy, nie mając z czym walczyć, zaczyna się zajmować np. alergią (temu m.in. przypisuje się wzrost liczby alergików w krajach cywilizowanych). Cenę jakąś trzeba zapłacić za te dobrodziejstwo, które uwolniło nas od tych wszystkich śmiertelnych chorób wieku dziecięcego. Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 07:57 A dziwisz sie, ze te matki sie nie wypowiadaja ? Ty myslisz, ze te matki maja czas na pogawedki w internecie ? Osobiscie znam dwa przypadki powiklan po szczepieniu: jedna osoba juz teraz dorosla - do tej pory jest pod opieka swojej matki, druga osoba to dziewczynka z autyzmem. Moja corka miala 'tylko' tzw. 'krzyk mozgu'. Dzieci moje sa zaliczane do alergikow. Wystarczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 16:37 Ciekawe jest to co zacytowałaś Zosiad. Więc jednak naukowcy mają wątpliwości? Z tego co wielokrotnie czytałam, w świecie naukowym wykluczono związek autyzmu ze szczepieniami, a tymczasem okazuje się, że wciąż trwają nad tym badania. No i wzmianka o szczepionkach skojarzonych - tak zachwalanych przecież z każdej strony, a tu masz: "Nie można wykluczyć, że czynnikami patogennymi odpowiedzialnymi za rozwój autyzmu są też kombinacje wielu antygenów łączonych w szczepionkach poliwalentnych. Jak wynika z doniesień naukowych, szczepionki takie nierzadko wywołują groźne komplikacje, nawet są przyczyną zgonów niemowląt. Badania sugerują, że szczepionki mogą też być odpowiedzialne za epidemię astmy wśród dzieci, obserwowaną na całym świecie." Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 20:06 Nie naukowcy raczej już nie mają żadnych wątpliwości, że to choroba genetyczna...Teraz starają się udowodnić jaki gen i dlaczego wywołuje autyzm u dzieci.A tu chyba jedno z najnowszych doniesień w tej kwestiiartykuł pochodzi z rzeczpospolitej) Nowy etap badań nad autyzmem ika 14-05-2008, ostatnia aktualizacja 14-05-2008 10:37 Brytyjska placówka prowadząca badania nad chorobami dziecięcymi Birkbeck Babylab i pięć innych ośrodków badawczych w W. Brytanii przystąpiło w środę do badań na 200 dzieciach, których starsze rodzeństwo cierpi na autyzm, i które same są przez to bardziej narażone na tę neurologiczną chorobę. Celem badań jest opracowanie testu umożliwiającego wczesne wykrywanie objawów zaburzeń rozwoju emocjonalnego u dziecka, jego zdolność współżycia z otoczeniem i komunikowania uczuć. Dzieci będą badane w 6., 12. i 18. miesiącu życia. Naukowcom zależy w szczególności na zidentyfikowaniu zmian w mózgu na wczesnym etapie rozwoju dziecka i opracowaniu kryteriów oceny tych zmian, które umożliwią ustalenie, czy dziecku grozi autyzm. Dalszym etapem byłoby opracowanie testu, któryumożliwiłby lekarzom podjęcie działań wobec dziecipodatnych na ten stan na wcześniejszym etapie ich rozwoju niżjest to możliwe obecnie. Autyzm rozpoznawany jest zwykle w trzecim roku życia, ale w ocenie lekarzy zmiany w mózgu dziecka prowadzące do niego rozpoczynają się znacznie wcześniej. Podczas gdy średnio jedno dziecko na sto zagrożonych jest autyzmem, w przypadku dzieci, których brat lub siostra cierpi na to schorzenie, prawdopodobieństwo wynosi 1 do 10. Obecnie choroba może być leczona (farmakologicznie ibehawioralnie), ale nie jest wyleczalna. Źródło : PAP Szczególnie zwróćcie uwagę na to zdanie: "Podczas gdy średnio jedno dziecko na sto zagrożonych jest autyzmem, w przypadku dzieci, których brat lub siostra cierpi na to schorzenie, prawdopodobieństwo wynosi 1 do 10." To chyba o czymś świadczy! Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 08:14 > Nie naukowcy raczej już nie mają żadnych wątpliwości, że to choroba > genetyczna...Teraz starają się udowodnić jaki gen i dlaczego wywołuje autyzm u > dzieci. Zbyt mocno polegasz na doniesieniach codziennej prasy, ktora lubi pisac o sensacjach, nawet taka Rzeczpospolita. Ja mysle, ze wcale to jeszcze nie jest jasne, jak to z tym autyzmem jest. Byc moze znaleziono jakis trop. A nawet jesli autyzm jest choroba genetyczna, to wiadomo, ze geny mowia o pewnej predyspozycji do pewnych cech, ktore moga a nie musza wystapic. Wiec skad wiesz, ze takie szczepienie nie jest faktorem wywolujacym chorobe u dziecka majacym taki gen ? I zastanow sie dalej, co takie badania, ktore przytoczysz moglyby oznaczac. Owszem, mozna pomyslec: swietnie, wiec nie szczepmy dzieci z takim genem. Ale czy pomyslalas kiedykolwiek o innych konsekwencjach ? Podaje przyklad swojej siostrzenicy, ktora ma jedynie pozytywny test na nietolerancje laktozy: juz jedno ubezpieczenie odmowilo jej i nie chcialo ja ubezpieczyc (ubezpieczenie na zycie). A co dopiero u takiego dziecka z winnym genem na autyzm ? A co, jesli za 30 lat sie okaze, ze ten zwiazek jest bardziej skomplikowany niz myslano ? Odpowiedz Link Zgłoś
moniam_1 Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:53 > Zbyt mocno polegasz na doniesieniach codziennej prasy, ktora lubi pisac o > sensacjach, nawet taka Rzeczpospolita. Pierwsze doniesienia w tej kwestii pojawiły się w periodyku "Child Neuropsychology " oraz prestiżowym "Nature Genetics" z lutego 2007.Prawdopodobnie ten artykuł jest wynikiem dalszych badań w tej kwestii.Badania zakrojone są na bardzo dużą skalę i prowadzone są w prawie 50 ośrodkach naukowo-badawczych. > Ja mysle, ze wcale to jeszcze nie jest jasne, jak to z tym autyzmem jest. Byc > moze znaleziono jakis trop. A nawet jesli autyzm jest choroba genetyczna, to > wiadomo, ze geny mowia o pewnej predyspozycji do pewnych cech, ktore moga a nie > musza wystapic. Wiec skad wiesz, ze takie szczepienie nie jest faktorem > wywolujacym chorobe u dziecka majacym taki gen? Mój brat autystyczny i jego autystyczny bratanek nigdy nie byli szczepieni szczepionkami skojarzonymi.U małego objawy autyzmu dostrzegalne były już ok 4 mca życia( min.nie gaworzył).Podejrzewa się, że za autyzm odpowiada kilka głównych genów(powodujących chorobę)i kilka które współistnieją z tą chorobą. > > I zastanow sie dalej, co takie badania, ktore przytoczysz moglyby oznaczac. Takie badania oznaczają tylko tyle, że przypadki autyzmu wśród dzieci będą diagnozowane bardzo szybko, a to w przypadku autyzmu jest niezwykle ważne.Jest duża różnica w rozwoju małego i mojego brata u którego autyzm został wykryty dość późno.Wczesna terapia to lepsza szansa na w miarę normalne życie > > A co, jesli za 30 lat sie okaze, ze ten zwiazek jest bardziej skomplikowany niz > myslano ? Autyzm od niedawna zaczęto postrzegać jako chorobę całego mózgu w którym na wskutek choroby może brakować połączeń nerwowych między poszczególnymi ośrodkami mózgu.Dlatego też dzieciaki mogą mieć problem z kontaktami między ludzmi ale też z równowagą, koordynacją ruchową,koncentracją. Często autyzm występuje wespół z inną chorobą genetyczną celiaklią. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kerstink Link, ktory podal Zosiad 21.05.08, 08:26 Tamten nie dziala, ale jest tu informacja o zebraniu: www.ipin.edu.pl/tygodniowki/aktywne_t_wyswietl.php?ktory=154 a tu tresci spotkan: www.ipin.edu.pl/2008_Zebrania%20naukowe.doc Odpowiedz Link Zgłoś
kinga127 w końcu jakieś konkretne wiadomości... 21.05.08, 09:49 A jednak wynika stąd, że szczepienia nie wyglądają tak różowo jak wmawiają nam lekarze. Co najmniej dziwne są jakiekolwiek badania nad związkiem szczepień z autyzmem skoro dla wszystkich lekarzy NIE MA takiego związku. Dziękuję za prawidłowego linka i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 20.05.08, 19:27 I WSZYSCY odpowiadali, że w swojej praktyce sporadycznie > zetknęli się z odczynami poszczepiennymi, które mijały po 2-3 > dniach. Żadnych powikłań. No... moja córka raz zwymiotowała po szczepionce na ospę, a koleżanki syn miał dziwne wybroczyny po szczepionce mi.in. na odrę właśnie. Ale żeby coś powaznego to tez nie słyszałam, choc jakiś wpływ na organizm jest czasami..... Odpowiedz Link Zgłoś
beatamc Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:21 moje dziecko od 3 dni plakalo w nocy. Nie moglam sie zorietowa dlaczego. Winilam zle sny, kolderke, temperature itp. Wczorajszej nocy zaczelam ja dluzej obserwowac. OKazalo sie, ze mala wybudza sie jak kopnie nogami. Robi to raz co pare/nascie sekund, po tym placze i znowu zasypia. Widzialo ja 3 lekarzy. Nikt nie wie co to. Pierwszy nawet mi nie wierzyl. Kazal mi ja uspac (robi to tylko podczas snu) Mala ma dodatkowo wysypke, ktora ja chyba nie swedzi, bo sie nie drapie. Jej pediatra powiedziala, ze z jej doswiadczenia wynika, ze sa to poczatki padaczki (nikt w rodzinie nie ma). Mala ma 15 miesiecy, niecale 2 tygodnie temu zostala zaszczepiona na rozyczke, odere i( 2 jeszcze inne choroby, teraz nie moge sobie przypomniec ). Za tydzien mamy wizyte u neurologa. Bylam przeciwniczka szczepien, moj maz nie, a to nasze wspolne dziecko...... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:30 1. To może być, ale nie musi padaczka 2. Skąd wiesz, że szczepienia ( warto by wiedzieć przeciwko jakim chorobom szczepi się dziecko) maja JAKIKOLWIEK związek ze szczepieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
beatamc Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:44 Oczywiscie, ze nie musi. Taka mam ogromna nadzieje. Po to ide do neurologa, zeby postawil diagnoze. Nie bardzo rozumiem punkt 2. Szczepienia maja zwiazek ze szczepieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:48 Sorry, po prostu robiłam dwie rzeczy równoczesnie i stąd pomyłka. Powinno być, że nie ma żadnej pewności, że wyżej wymienione obrawy maja jakikolwiek związek ze szzepieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
beatamc Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:56 Wysypka pojawila sie ok 5 dni po szczepieniu (odra, rozyczka zdaje sie maja takie objawy, prawda?), drgawki po ok 10 dniach.Moze wczesniej, ale ich nie zauwazylam, bo nie nastawialam sie na komplikacje. Jak myslisz co moze byc ich przyczyna? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 15:34 Jest bardzo prawdopodobne, że wysypka( i tylko wysypka) ma związek ze szczepieniem. Dziecko przechodzi PORONNIE jedną z tych chorób - trudno odgadnąć nie widząc wysypki czy chodzi o rózyczke czy odrę. To się zdarza. Natomiast drgawek po 10 dniach (!) nie łączłabym ze szczepieniem. Być może , czego Ci nie życzę, dziecko ma padaczkę, ale drgawki pojawiłyby sie niezaleznie od szczepienia. Odpowiedz Link Zgłoś
beatamc Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 16:16 drgawki zauwazylam po 10 dniach od szczepienia. Nie wiem kiedy sie pojawily, bo nie za kazdym razem placze od nich. Gabrysia nie nalezy do tych spokojnych dzieci, nawe jak zasypia to sie ostro wierci, ale drgawek nigdy nie miala...albo jak miala to niezauwazalne (jak byla mniejsza, to wiecej czasu sedzalam noca w jej pokoju, wiec bym zauwazyla). protozoa, jestes lekarzem, a moze slyszalas o takim przypadku? Narazie widzialo ja 3 lekarzy, jedna podejrzewa poczatki padaczki. Moze sie spotkalas z takim przypadkiem, a moze ktos z Twoich znajomych lekarzy. Prosze popytaj sie. Szukam w necie, ale nic nie moge znalesc. Znalazlam tylko o RLS (nie wiem jak to nazwac po Polsku), ale lekarze twierdza, ze ona jest za mala na to. Teraz to czy to ma po szczepieniu , czy nie ma male znaczenie dla mnie. Naistotniejsze jest to jak moge jej pomoc. Neurolog za tydzien, a przeciez w takich przypadkach kazda chwila jest wana. Cos jej uszkodzilo mozg, a moze dalej uszadza... czuje sie straszie bezradnie. Czy wiesz moze jak sie traktuje dzieci z komplikacjami poszczepiennymi? Jeden lekarz powiedzial, ze to raczej nie padaczka, bo te skurcze mialaby nawet po obudzeniu, a tak nie jest. Po za tym nie ma skurczy w calym ciele. Tu opisalam, co malej jest forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=79808240 Z gory dziekuje za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 16:29 Ne jestem pediatrą, ale jakiekolwiek(!!!!) zwiększone pogotowie drgawkowe wymaga wyjaśnienia. Dziecko MUSI zobaczyć neurolog i bardzo doświadczony pediatra. Czasem drgawki występuja przy wysokiej gorączce - najpierw trzeba wykluczyć najprostsze przyczyny. Drgawki, oprócz padaczkowych i gorączkowych, mogą mogą miec inne pochodzenie np. w przebiegu infekcji ( zapalenia mózgu, opon mózgowo- rdzeniowych, ropnia mózgu), moga być pourazowe, a także co jest najczęściej spotykane to co bierze się za drgawki de facto nie ma wiele wspólnego z drgawkami. Idąc do lekarza weź okumentacje związana z ciążą i porodem. To tez jest istotne. Ważny jest wywiad rodzinny ( czy ktos miał stany padaczkowe itd). Trudno wyrokować, ale moja lekarska intuicja podpowiada mi, że nie ma co sie obawac groźnej choroby, co NIE OZNACZA, ŻE NIE TRZEBA DIAGNOZOWAĆ. P.S. Czy nie miałas w domu remontu> Czy nie stsowałaś lub ktos z sąsiadów silnych środków owadobójczych lub grzybobójczych? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 16:33 Jeszcze odniose sie do szczepień bo o drganiach dopisałam się w watku głównym. Mój syn miał problemy neurologiczne, był rehabilitowany. Żaden neurolog nie kazał odwlekac szczepienia czy tez zaniechac MMR własnie z powodu tego że przechorowanie mogło w jego stanie wywołac większe kłopoty niz szczepienie. Zniósł je świetnie, rozwijał sie równie swietnie pod okiem rehabilitanta. Odpowiedz Link Zgłoś
maga785 Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 18:47 Ja miałam drgawki w dzieciństwie bardzo podobne do tych padaczkowych na wskutek niedotlenienia okołoporodowego i niedojrzałości układu nerwowego.Kilka lat byłam pod kontrolą bardzo dobrego neurologa.Padaczki nigdy nie stwierdzono, a drgawki miałam do 7 roku życia.Szczepiona byłam wszystkimi obowiązkowymi szczepieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:33 Przepraszam Cie, ale ja mam padaczke i jakos ta choroba nie kojarzy mi sie z wysypka... Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:41 Już sie przyzwyczaiłam, że wszystkie choroby, które łapie dziecko - od rotawirusa porzez wysypkę do stanów podgorączkowych ma , według niektórych matek, związek ze szczepiem. I to nieważne czy szczepienie był 2-3 tygodnie czy też miesiąc temu. Mamy i tak wiedzą swoje. Co nas czeka w związku z psychozą i paranoicznym strachem przed szczepieniami? Ano wzmożone zachorowania na choroby, którym mozna zapobiegać. Powrót polio - ze wszystkimi tego konsekwencjami. A kto będzie winny? Lekarze, bo są przysłowiowymi chłopcami do bicia ( no i koowałami, nieukami). Będą renty, zasiłki itd. Ale cóz- są tacy, którzy sami tego chcą. P.S. Bardzo bym chciała zmiany w Ustawie o chorobach zakaźnych. Dziś , niestety, nie możemy odmówić zabiegu u osoby nieszczepionej narażając własne zdrowie i życie ( wzw b. Chciałabym, abyśmy mieli taie prawo. Chciałabym, aby w sytuacji, w której nieszczepiony będący nosicielem pacjent zarazi lekarza ( lub innego pracownika ochrony zdrowia) musiał zapłacic mu gigantycne odszkodowanie. Dlaczego pacjenci domagaja się tylko i wyłącznie praw a nie chcą żadnych obowiązków? Odpowiedz Link Zgłoś
asik37 Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 15:26 Cóż prawda jest też taka (opinia lekarza z tytułem dr nauk med a nie mój wymysł), że dopóki ludzie nie szczepili się masowo na grypę ...praktycznie nie istniały rotawirusy.Teraz w zasadzie nie chorujemy na "tradycyjną" grypę a rotawirusy szaleją. Chyba odmiana "tradycyjna" była mniej wyniszczająca dla organizmu. Druga sprawa...czy lekarze tak hurtowo szczepią swoje dzieci wszelkimi dodatkowymi szczepionkami ? Nie Co do konowałów...lekarze są rózni ale i wspomniani nie należa do wyjątkow. Jak inaczej nazwac lakarza który dziecku z bardzo silną alergią na jaja kurze zaleca bez mrugniecia okiem szczepionę na grypę czy odrę , świnkę, rózyczkę. Czy taka osoba zastanawia się nad konsekwencjami? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 15:38 Czy lekarze masowo szczepią swoje dzieci? Tak!!! Moje dzieci są tego przykładem. Dzieci naszych kolegów również. Teza o rotawirusach jest bardzo odważna, ale czy prawdziwa - nie wiem. Po raz pierwszy słyszę taką opinię. Można dyskutować czy infekcja rotawirusowa czy "tradycyjna" grypa jest bardziej niebezpieczna. Widziałam zgony z powodu powikłąń po "tradycyjnej" grypie. Jak w każdym środowisku są ludzie mądrzejsi i głupsi. Dlaczego rodzice nie poszukają sobie mądrego pediatry tylko leczą sami a jak trwoga to do pierwszego z brzegu? Moga wtedy trafić na konowała. Odpowiedz Link Zgłoś
beatamc Re: Coś nie tak z tymi szczepieniami... 21.05.08, 13:42 a kto powiedzial, ze mi sie kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś