baiły nalot na migdałkach, powiększone migdały...

28.05.08, 07:14
Czy spotkałyście się kiedykolwiek z taką infekcją? Moja 3 letnia
córcia ma bardzo powiększone migdały, na nich białe naloty. Po
wizycie u lekarza (tydz temu)dostała Nystatynę. Skonczyła 3
opakowanie, żadnej poprawy. W poniedz poszłam ponownie, tym razem
dostała Bioparox, ale nadal nie widzę by było lepiej. Dziś mam
odebrać wynik wymazu. Co to może być? Już się denerwuję. Skoro
Nystatyna i Bioparox nie pomagają to co to za świństwo??? Bakteria?
Jaka? Czy miałyście do czynienia z czymś podobnym? Dodam że to
pieroństwo utrudnia oddychanie, spanie, córcia chrapie, dławi się
itp.
    • truscaveczka Re: baiły nalot na migdałkach, powiększone migdał 28.05.08, 15:05
      Spotkałyśmy się. Ale to chyba na Zdrowie dziecka się kwalifikuje wink
      Ja bym jeszcze pod kątem mononukleozy pewnie przebadała.
      • anndelumester Re: baiły nalot na migdałkach, powiększone migdał 28.05.08, 15:27
        > Ja bym jeszcze pod kątem mononukleozy pewnie przebadała.

        No własnie.
    • olima17 Re: baiły nalot na migdałkach, powiększone migdał 28.05.08, 17:40
      Mononukleoza lub angina-porpoś lekarza żeby pobrał małej wymaz z
      gardła i dowiesz się czy to bakteria, zrób tez morfologię-jeśli
      mononukleoza to wyjdzie w rozmazie, ale nie sądzę przy mononukleozie
      dziecko ma powiększona wątrobę-lekarz w badaniu z pewnością by
      rozpoznał.Przy anginie to raczej powinna występować gorączka- tak
      czy inaczej bioparox nie pomoże, raczej antybiotyk.Jeszcze jedno-
      albo dobry pediatra, albo raczej sprawdzony laryngolog.Pozdrawiam!
    • tarkiina.arawis Re: baiły nalot na migdałkach, powiększone migdał 29.05.08, 20:06
      Miałam to samo, jak te naloty zaczną pękać rzecz jest nie do wytrzymania.
      Lekarka najpierw myślała że to spora afta, ale przeszło dopiero po antybiotykach
      (zamur? tak to się chyba nazywało) zeszło dopiero 2 tygodniach stosowania
      najpierw 750 potem 500. (przepisany dopiero po badaniach krwi, bliższych
      szczegółów nie znam, bo nie znam się na leczeniu)
Pełna wersja