lipcowa_mama83
28.06.08, 22:31
Zastanowił mnie zwrot którego użyła jedna z forumowiczek odpowiadając na moje
zapytanie w innym wątku- "nie jestem mądrzejsza od lekarza".
Czy ufacie lekarzom? Zdarza Wam się ich nie posłuchać?
Ja mam raczej średnie doświadczenia z pediatrami. Jeśli coś dolega mojemu
dziecku oczywiście idę do lekarza zapytać o jego diagnozę, ale zdarza mi się
nie wykorzystywać jego "dobrych rad".
Np: synek mial gorączkę 1 dzień, po 2 dniach dostał kaszlu, klaszlał może ze
4x dziennie, ale za to na mokro więc "efektownie" to wyglądało. Pediatra
osłuchała małego i mówi- płuca, oskrzela czyste, wszystko jest okej. Ide do
apteki a tu sru antybiotyk na recepcie. Nawet mi nie powiedziala, że cos
takiego wypisała. Nie wykupiłam go, a synek po 4 dniach obudził się kompletnie
zdrów.
Oczywiście nie chce powiedzieć, że lekarza są 'źli'...
Jakie Wy macie odczucia/przemyślenia/doświadczenia w tym temacie drogie mamy i
drodzy tatusiowie?