Złoty środek na katar.Pomóżcie!

30.06.08, 12:31
Drogie mamy, czy macie jakiś swój wypróbowany złoty lek na katar dla swojego
dziecka? Moja córeczka znów ma katar od tygodnia i nic jej nie pomaga! Tym
razem katar jest taki ze ma zapchany nosek i "gra" jej ten katar tak
głęboko.Nie da się go nawet odciągnąć fridą. Przetestowalam już euphorbium,
wodę morską, nasivin...podaję jej clemastin i cebion. Od tygodnia się męczy.
Pomaga jej co prawda ten nasivin ale nie można go podawać dluzej niż 5 dni,
zresztą wolalabym znależć jakiś lek który pomóglby jej od środka, bo nie chcę
jej zepsuć śluzówki. Jeśli znacie jakiś dobry lek to proszę podsuncie mi
nazwę. Jest to dla mnie ważne, bo Mala idzie zaraz do przedszkola i
nieuniknione będą katarki,więc chcialabym mieć coś dobrego w domu co jej
pomoże w miarę szybko. Pomóżcie.
    • alpepe Re: Złoty środek na katar.Pomóżcie! 30.06.08, 16:31
      echinacea krople z phytopharmu, to najtańsze. Codziennie 10 kropli, nie czytaj
      ulotki, możesz potrzymać dłużej na łyżce krople, by odparował alkohol.
      Poza tym zastanów się, czy córka nie ma uczulenia na nabiał, a przynajmniej
      zmniejsz jego podaż, aby zmniejszyć produkcję śluzu.
      Poza tym dwie krople olejku tymiankowego na ubranie (b. palący, więc uważaj, by
      dziecko nie przejechało po nim skórą) tak parę razy dziennie. W nocy skrop tym
      olejkiem brzeg łóżka, ale nie wolno dopuścić, by to miejsce miało kontakt ze
      skórą dziecka. Obserwuj uważnie dziecko przy pierwszym kropieniu, bo możliwa
      jest gwałtowna reakcja, nawet skurcz oskrzeli, więc ostrożnie.
      No i wywal nasivin, bo pokusa doraźnego zmniejszenia dolegliwości u dziecka może
      u ciebie przeważyć.
    • malgra Re: Złoty środek na katar.Pomóżcie! 30.06.08, 19:46
      parówka do wdychania z majeranku i sody(łyżka sody, torebka czy dwie majeranku).
      Zostawiam na noc przy stoliku.
      Oprócz tego sól morska do nosa kilka razy dziennie i odciąganie kataru.
    • blanka.g1 Re: Złoty środek na katar.Pomóżcie! 30.06.08, 21:12
      nie wiem ile ma córeczka ale jako wojująca-z-katarem-8-lat ;0 plumex baby jako
      inhalacja może być na gorącą wodę możesz posmarować ubranko i otrivin dla dzieci
      0,5% wapno bo podsusza, jeśli clemastinum nie ponaga można poprosić o
      przepisanie claritine lub zyrtec. A tak w ogóle może po prostu trzeba przeleczyć
      porządnie zatoki czasem ( nie jestem zwolenniczką ale jak mus to mus)
      antybiotykami sad albo sprawdzić czy nie są reakcje alergiczne pyłki, jesienią
      pleśnie grzyby
    • gdzie-idziesz Re: Złoty środek na katar.Pomóżcie! 01.07.08, 10:59
      Ja wsadzam córkę do wody z kilkoma kroplami olejku Oilbas. Staram
      się, żeby woda była jak najbardziej ciepła. Żeby nie poparzyć
      dziecka dolewam kubkiem gorącą wodę do tej w której siedzi,
      oczywiście bardzo ostrożnie. W łazience jest bardzo ciepło, dziecko
      się inhalluje. Do buzi daję smoczka, albo coś do żucia, żeby zmusić
      do oddychania przez nos. Wyciaram bardzo energicznie ręcznikiem,
      klatkę piersiową i plecy nacieram pulmeks'em baby, na piżamkę kropla
      Oilbas'u. Ubierając w piżamę otwieram drzwi, żeby powietrze się
      wynieniło i dziecko się nie spociło.
      Jeszcze trzy razy dziennie daję po 5 kropli wit. C i łyżeczkę wapna.
      Nie zdarzyło się jeszcze żeby katar trwał dłużej niż trzy dni.
    • nereis Re: Złoty środek na katar.Pomóżcie! 01.07.08, 22:37
      Pierwsze trzy dni ( katar lejący) nasivin potem euphorbium.
      Dodatkowo Oilbas na noc dwie krople na poduszke
      Rutinacea dla dzieci (syrop) 1 lyz.
      No i sterimar do noska ( woda morska), ale ostatnio lekarka poleciła
      mi też po prostu pare razy dziennie przeczyszczać nosek wacikiem
      (jak do uszu) z sola fizjologiczną ( ampułki w aptece). To łagodzi
      śluzówkę.
      U nas katar do 5-6 dni.
      Aha oczywiście spacery. Z samym katarem nie ma przeszkód, żeby
      wychodzić z domu.
Pełna wersja