hedom1
27.09.03, 14:57
Witam,
Niecały tydzień temu pytałam o rotawirusa ale to raczej nie to więc co to
może być? Może mi pomożecie.
W piątek mała wróciła z przedszkola z katarem. Z piątku na sobotę gorączka
37,6 do 38. W sobote i z soboty na niedzielę nie gorączkowała, tylko katar. W
niedzielę dostała ostrej biegunki i temperatury 39,3. W nocy wymiotowała, i
cały czas temperatura, bardzo wysoka, kórą trudno było czymkolwiek zbić. Aby
nie przedawkować przeciwgorączkowych syropów musieliśmy urządzać chłodne
kąpiele i kompresy. W poniedziałek do lekarki - nic nie widać -
prawdopodobnie rotawirus. Ale chyba jednak nie bo do dzisiaj (już 6 dni) cały
czas gorączkuje, ma biegunkę pomimo lekarstw i diety, katar a od środy
kaszel. W czwartek lekarka ją badała i nic sie nie dzieje w płucach,
oskrzelach, gardle itp. W piątek inna pani doktor była u nas w domu i też nic
nie stwierdziła, zleciła tylko badanie moczu, które wyszło b.dobrze. Diagnoza
obu Pań doktor - 'jakaś' infekcja wirusowa. I obie stwierdziły, że od wczoraj
(piątek) dajemy antybiotyk. Dałam jej o 20.00 ale dalej bez zmian. Jestem
załamana co to może być. Jeżeli nie pomoże to we wtorek mała idzie do
szpitala a ja z nią nie moge bo Gabrysia nie umie pic z butelki (dzisiaj ją
będę uczyła), nie za bardzo chce jeść jakiekolwiek zupki i wogóle rozpacz.
Może dzis ten antybiotyk zadziała? No ale czy to jest wyjście? Chyba trzeba
dowiedziec się co jest przyczyną! W czwartek na własną rękę zawiozłam do
sanepidu kał na posiew- może coś się okaże? Wyniki dopiero w poniedziałek. Po
lekturze artykułu z październikowego dziecka o wirusach myślę sobie, że może
to infekcja wirusowa ale, że córeczka jest świeżo po 2 chorobach
(początkujący przedszkolak) to doszło do nadkażenia bakterią i stąd ciężki
przebieg. W kale wyjdzie czy jest nosicielką jakiejś bakterii czy nie.
Może macie jakieś pomysły? Będę wdzięczna.
Dziękuję i pozdrawiam,