Problemy z oddychaniem

29.09.03, 01:31
Hej,
mamy taki problem: w nocy misiak budzi się z krzykiem, bo ciężko oddycha i ma
zatkany nosek. Zakraplam wówczas sól fizjologiczną i to raczej pomaga.
Nie wiem jednakże, czy jest to w porządku, że ostatnio (w nocy i nad ranem)
ma tak strasznie zawalony nosek, że konieczna jest moja interwencja.
Nie wiem z czym jest to związane i jak ewentualnie temu zapobiegać.
Dodam, żę pokój jest cały dzień wietrzony a w nocy też staram się o dopływ
świeżego powietrza.
Czy ktoś może mi coś doradzić?

Kasia i Piotruś (4 m-ce)
    • mamatrojki Re: Problemy z oddychaniem 29.09.03, 22:19
      Mysle, ze po prostu "przerabia" katar. Nie piszesz, od jak dawna sa te klopoty.
      Sprobuj moze zamiast soli dac do noska Euphorbium compositum, bez recepty,
      homeopatyczny, niezly. Buziaczki.
    • bunia17 Re: Problemy z oddychaniem 30.09.03, 07:43
      U mnie pomagała poza kropelkami stawianie naparu z rumianku przy łóżeczku na
      noc, dziecku lepiej się oddychało i przy okazji mnie i mężowi również. Polecam!
    • dusia7 Re: Problemy z oddychaniem 30.09.03, 11:10
      Hej,

      Wydaje mi się, że nie jest to katar, ale zwiększona wydzielina w nosku (Nasz
      pediatra każe to tak nazywać). My też mieliśmy z tym problem jak Klaudunia
      miała ok 2 mies. (zaczęło sie zaraz po porodzie - ale wtedy było najgorzej).
      Przyczyny mogą być różne , m.in. zbyt suche powietrze w mieszkaniu. Udało nam
      się wygrać walke z wiecznie zapchanym noskiem. Stosowaliśmy:
      - nawilżacz powietrza (ultradżwiekowy), do którego można dodawać różne olejki
      zapachowe, m.in. eukaliptusowy (przeciw katarowi);
      - codziennie wieczorem czyszczenie noska (bardzo nieprzyjemne dla dziecka (:
      (sól fizjologiczna do noska, później na brzuszek - część wylatywala sama,
      resztę odsysaliśmy gruszką)
      -w krytczny momencie zmieniliśmy ustawienie materacyka w łóżeczku na pochyłe +
      wałeczkek pod kolanka żeby dzoecko się nie zsuwało podczas snu - dziecko
      przesypiał całą noc bez problemu.
      Teraz mała ma prawie 6 mies i juz od dawna nie mamy problemu z noskiem.

      Powodzenia w "walce" z zapchanym noskiem,

      Justyna z Klaudia
    • ewa.kubara Re: Problemy z oddychaniem 02.10.03, 11:59
      moja mała (2 miesiące) ma podobne problemy: cały czas furkocze jej w nosku, ale
      oddycha raczej bez problemu. Nie ma kataru ani nie jest przeziębiona. Tez
      zakrapiam jej nos solą fizjologiczna i kładę na brzuszku, żeby wydzielina mogła
      sama "wyjść". Zresztą raczej mało to pomaga. Niestety pediatra nie wie, co to
      jest. Być może warto byłoby poradzic się laryngologa, może ma to związek z
      alergią?
      Ewa
    • bulbulkowa_mama Re: Problemy z oddychaniem 02.10.03, 14:24
      Hej wszystkim emamom,
      dzięki za porady. Byliśmy u lekarki. Diagnoza: przeziębienie. Dostaliśmy leki:
      cebion, pyrosal i nasivin. Lepiej już z oddychaniem, ale maluch ma ropę.
      Słychać jak "rzęzi" zwłaszcza podczas karmienia. MAm nadzieję, że szybko Bulbul
      się wykuruje.
      Pozdrawiam
      Kasia i Piotruś
    • nika28wawa Re: Problemy z oddychaniem 02.10.03, 16:17
      bulbulkowa_mama napisała:

      > Hej,
      > mamy taki problem: w nocy misiak budzi się z krzykiem, bo ciężko oddycha i
      ma
      > zatkany nosek. Zakraplam wówczas sól fizjologiczną i to raczej pomaga.
      > Nie wiem jednakże, czy jest to w porządku, że ostatnio (w nocy i nad ranem)
      > ma tak strasznie zawalony nosek, że konieczna jest moja interwencja.
      > Nie wiem z czym jest to związane i jak ewentualnie temu zapobiegać.
      > Dodam, żę pokój jest cały dzień wietrzony a w nocy też staram się o dopływ
      > świeżego powietrza.
      > Czy ktoś może mi coś doradzić?
      >
      > Kasia i Piotruś (4 m-ce)


      Cześć
      Moja Baisa też miała ten problem. Najpierw był to wynik kataru, potem jak
      przeszedł katar a zatkany nos i charczenie w gardle zostało zaczęłam się
      niepokoić. Okazało się że to zlegający pokarm w gardle i dlatego ma trudności
      z oddychaniem. To nie wina źle wywietrzonego pokoju. Po prostu musi jej się
      dobrze odbić po jedzeniu i często też puszcza bąki( ale to po wodzie
      koperkowej- mała miała straszne kolki) i po tym jest lepiej. Spróbuj swoje
      maleńśtwo układać na boku i wyżej główką. I uwaga na wszystko co wpuszczasz
      jej do noska bo mozna dziecku w ten sposób wysuszyć śluzówke a to już będzie
      mu przeszkadzać bardzo.
      Powodzenia
      Monika
Pełna wersja