6- latka zemdlała - wystraszyła się ... ja też...

18.07.08, 21:17
Dziś jak wróciłam z pracy teściowa powiedziała, że moja córka na
moment - dosłownie chwilę straciła przytomność. Były na działce i
koło córki z nienacka pojawił się kot jak go zobaczyła, krzyknęła i
osunęła się na ziemię, za chwilę oczywiście już było dobrze. Nie
wiem co myśleć, oczywiście po niedzieli udam się z nią do pediatry
niech skieruje na podstawowe chociaż badania, ale zastanawiam się
czy mogła się aż tak wystraszyć...?? Owszem jest strachliwa, boi się
koparek, autobusów jak jadą za blisko chodnika, psów i pająków się
boi panicznie, ale nigdy nie zemdlała... teściowa mówi, że mój mąż
często mdlał w tym wieku. Ale jakoś mnie nie pocieszyła...
    • yoka1 Re: 6- latka zemdlała - wystraszyła się ... ja te 18.07.08, 21:21
      ale co się z nią działo w czasie omdlenia? Jak to wyglądało?
    • madzesa Re: 6- latka zemdlała - wystraszyła się ... ja te 18.07.08, 21:34
      Teściowa mówi,że trzymała ją na kolanach i ten kotek owszem wyleciał
      ale sąsiadka coś tam o ręce chorej jeszcze zaczęła opawiadać jak to
      ma wykręconą czy coś takiego ( jak to babcie, o chorobach...) i
      chiała ta sąsiadka pokazać, zaczęła odwijać rękę, a moja mała
      zaczęła blednąć i lecieć babci przez ręce, to babcia na płasko nogi
      do góry i mała już odzyskała przytomność... tak mi przed chwilą
      opowidziała dokładnie teściowa
      • yoka1 Re: 6- latka zemdlała - wystraszyła się ... ja te 18.07.08, 21:39
        koniecznie idź do lekarza i weż skierowanie do neurologa, jak będą długie kolejki na NFZ, a raczej będąsad, to idź prywatnie. Mój synek zemdlał po raz pierwszy jak miał 5 lat,ale omdlenie skończyło się bezdechem i zanim pogotowie przyjechało, sama go zreanimowałam nieudolnie. Leżeliśmy na oddziale - diagnoza - padaczka, choć wcale nie miał żaadnych drgawek ani piany z ust - to fałszywe nasze wyobrażenie. Obserwuj małą i nie zostawiaj jej nigdzie samej. Życzę, oby to było tylko chwilowe osłabieniesmile
    • zebra12 Z tego co piszesz, to raczej zasłabła 19.07.08, 09:31
      I to najprawdopodobniej nie ze względu na kota, tylko na rękę sąsiadki. Moja
      córka zwykle miała podobne omdlenia, gdy pobierano jej krew. Zaraz wracała potem
      do siebie. Ale najpierw bladła i "zjeżdżała". Oczywiscie idź do lekarza, ale
      opowiedz dokładnie o okolicznościach zasłabnięcia. Bo rozumiem, że nie nastąpiła
      utrata świadomości? Bo jeśli nastąpiła, to wtedy sprawa byłaby poważna i pilna!
    • yoka1 jak się czuje mała? 23.07.08, 07:44
      i jak tam córeczka?
Pełna wersja