madzesa
18.07.08, 21:17
Dziś jak wróciłam z pracy teściowa powiedziała, że moja córka na
moment - dosłownie chwilę straciła przytomność. Były na działce i
koło córki z nienacka pojawił się kot jak go zobaczyła, krzyknęła i
osunęła się na ziemię, za chwilę oczywiście już było dobrze. Nie
wiem co myśleć, oczywiście po niedzieli udam się z nią do pediatry
niech skieruje na podstawowe chociaż badania, ale zastanawiam się
czy mogła się aż tak wystraszyć...?? Owszem jest strachliwa, boi się
koparek, autobusów jak jadą za blisko chodnika, psów i pająków się
boi panicznie, ale nigdy nie zemdlała... teściowa mówi, że mój mąż
często mdlał w tym wieku. Ale jakoś mnie nie pocieszyła...