agatar-m
03.08.08, 14:34
mały rano super sie czuł, wyszłam na dwór, przespał 2 godz, obudził
sie , 3 minuty funkcjonował normalnie apotem zaczał przerażliwie
krzyczec i aż sie rzucać, skrecać, od razu wygladało na brzuszek.
miał takie napady,nawet pierś nie pomagała. w końcu zaczał miedzy
napadami przysypiać..teraz jak sie budzi to wymiotuje..ale niczym
konkretnym, i dalej przysypia, teraz juz z 10 minut nawet. zrobiłam
orsalit zeby sie nieodwodnił, i nie wiem co dalej. co moge dawać,
chyba tylko piers...dodam ze nic nie jadłam nowego niz dotychczas,
moze mały coś zjadł z podłogi, tego nie
wiem...niestety...poradźcie..

((