emi3city
10.08.08, 20:09
witam!
moj synek ma 2 latka i 3 m-ce.
nigdy nie sciagalam mu skorki, tak mnie uczono

od pewnego czasu maly intensywnie interesuje sie swoim siusiakiem i
jak go rozciaga to zauwazylam, ze ma jakby \"tluszcz\" pod
napletkiem. p. doktor nazwala to \"mastka\". kazala smarowac mascia
nagietkowa. skutku nie bylo.
poniewaz ten brud zawsze jest w tym samym miejscu i nie przemieszcza
sie, stwierdzilam, ze jak zdejme skorke to to umyje i tak bedzie
lepiej...
malo nie zemdlalam

skroke zdjelam w sumie bez problemu, po kapieli - maly marudzil
tylko, ze go gilgam, wiec sadze, ze nie bolao.
zamiast zoledzi zobaczylam jakiegosc stwora!
wyglada tak jakby bardzo cieniutka skora/blona nadal byla na
zoledzi, co sprawia ze nie jest uformowany normalnie. ten brudek
ktory chcialm umyc jest pod ta blona, i jeszcze wiele
innych "tluszczowych" grudek - to go mysle deformuje.
czy to jest stulejka? czy cos innego.
poniewaz malemu nie zeszlo 1 jaderko idziemy 19 wrzesnia do chirurga
dzieciecego.
czy mam czekac tak dlugo z ta blonka czy szukac prywatnie? (dodam ze
chirurg panstwowy do ktorego sie wybieramy ma opinie rozsadnego i
dobrego lekarza)
dziekuje za odp
emila