Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie.

03.09.08, 21:05
Witam. Jestem mamą trzytygodniowego chłopca. Synek w 3 dobie miał
żółtaczkę - wskaźnik 10. Ale stwierdzili że to niegroźne i w 4 dobie
wypisali go ze szpitala. Niestety w 13 dobie trafiliśmy na patologię
noworodka - bilirubina 15,7. W trakcie tygodniowego pobytu w
szpitalu miał fototerapię (lampy), glukozę z solą w kroplówce.
Bilirubina spadała i wzrastała. Nawet miał młody odstawione moje
mleko na 2 dni i był na sztucznym. W końcu po tygodniu wypisano go
ze szpitala - bilirubina 10,3 czyli ok. Ale... młody znowu żółknie.
Co robić? Bo szpital już chyba nie pomoże. Słyszałam o kuracji
luminalem ale nie wiem o co w tym chodzi.
I jeszcze jedno - czy żółtaczka powoduje jakieś konsekwencje dla
dziecka?
    • gosia1775 Re: Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie. 03.09.08, 22:36
      Witaj
      Mój synek (obecnie3,5m-ca) miał żółtaczkę stwierdzoną w 2 dobie, w
      szpitalu bylismy do 9 doby, maksymalny wskaźnik bilirubiny 17,5, też
      miał fototerapię. Z wartością 12,3 został wypisany ze szpitala.
      Żółtaczka utrzymywała się prawie miesiąc. Jest wesołym, wiecznie
      uśmiechniętym ( mam wrażenie, że rozwija się nawet ponad swój wiek )
      chłopcem. Jak karmisz tylko piersią to żółtaczka może się utrzymywać
      nawet przez 2 m-ce, podobno dobrze jest często przepajać dziecko
      wodą z glukozą, ponieważ będzie więcej oddawać moczu a wraz z nim
      wydali nadmiar biblirubiny.
      Pytałam się p.doktor jakie są konsekwencje przedłużonej żółtaczki,
      powiedziała, że może niekorzystnie działać na mózg, ale tylko wtedy
      gdy poziom bilirubiny przekroczy wartość 25.
      a...i jezeli znowu się podniesie bilirubina to tylko lampami można
      ją zwalczyć, podobno nie ma innego lekarstwa...
      i jeszcze jedno...żółtaczka swoje największą wartośc może osiągnąć
      około 3 tygodnia, czyli tak jak u Ciebie, a potem powinna już spadać
      (nasz maluch miał największy poziom jak miał 24dni)
      badanie aparatem na skórze wskazuje większą wartość niż badanie z
      krwi
      no, to chyba wszystko co wiem i doświadczyłam
      pozdrawiam
      • aleks2539 Re: Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie. 04.09.08, 08:32
        dziękuję za odpowiedź. U mnie max było 15,7. Przepajam go herbatą
        (na 100ml 1 płaska łyżeczka glukozy). Synek wypija takie 2 butle
        dziennie. U mnie (niego) żółtaczka spadła najbardziej po odstawieniu
        cyca, niestety po lampach wracała. Jutro mamy wizytę kontrolną więc
        zobaczymy co pediatra wymyśli. Z tego wszystkiego już mam takie
        schizy ze wydaje mi się że ja tez jestem żółta... wink
        • elan-o100 Re: Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie. 04.09.08, 08:43
          No niestety lekrzae tak schzuja z ta żoltaczka ze potem matki tez
          schizuja. Pamietam siebie jaki mialam stres z tego powodu. Moj synek
          mial zotkaczke przez 2 miesiace. Przez pierwszy miesiac utrzymywala
          sie na poziomie 9 (najwyzsza byla 14 w 4. dobie zycia). Odstawienie
          od piersi pomoglo i bilirubina spadla troche. My tez przepajalismy
          glukoza i wlasciwie to jedyny sposob zeby te bilirubine troche
          wyplukac z organizmu. Jesli karmisz piersia to bilirubina moze sie
          rzeczywiscie utrzymywac na wyższym poziomie dlugo. A jesli chodzi o
          konsekwencje to odradzam czytanie dziwnych artykulow w necie bo ja
          jak sie naczytalam to balam sie ze moje dziecko bedzie opoznione w
          rozwoju....
          Synek jest okazem zdrowia, ma 11 miesiecy, chodzi juz i pieknie sie
          rozwija.
          Glowa do gory, pozdrawiam
    • luthien79 Re: Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie. 04.09.08, 09:18
      Witaj
      Moja córeczka była leczona luminalem na żółtaczkę właśnie. Miała już miesiąc i
      ciągle była zółta i żółta, nie pamiętam już poziomu bilirubiny. Luminal może być
      przepisany przez DOBREGO pediatrę i koniecznie pod jego nadzorem stosowany - to
      jest silny lek psychotropowy, stosowany m.in. w leczeniu padaczki. Ale jednym z
      jego działań dodatkowych jest zwiększenie aktywności jakiegoś enzymu, który
      rozkłada bilirubinę. I dlatego może być stosowany przy żółtaczce u maluchów. Po
      luminalu zaczęła robić zielone kupy (objaw tego, że bilirubina się metabolizuje)
      i w ciągu tygodnia było po sprawie wink
    • mamulabartula Re: Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie. 04.09.08, 09:28
      Generalnie wiąże się to podobno z płuckami w jakiś sposób, dlatego
      trzeba tę żółtaczkę najszybciej jak się zwalczyć. Mój też bardzo
      długo był żółty i dostaliśmy ten lek, o którym piszesz. Kuracja
      trwała 10 dni ( to jest max czas ) i mały dostawał dwa razy dziennie
      po pół tabletki, przez co był bardzo senny. W czasie snu pracuje
      lepiej wątroba, która walczy z bilirubiną. Poza tym odstawia się też
      mleko matki, żeby organizm sam poradził sobie z bilirubiną, a mleko
      matki powoduje, że wątroba inaczej pracuje, coś w tym stylu. W
      każdym bądź razie po tych 10 dniach poziom znacznie spadł. Ale to na
      rejonie ci przepiszą.
      • mamulabartula Re: Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie. 04.09.08, 09:31
        Z tymi płucami napisałam, bo w czasie żółtaczki dziecko może mieć
        zapalenie płuc, ale niekoniecznie, a co do pojenia glukozą, to ja
        nie mam dobrych wspomnień, bo straciłam wtedy pokarm, ale Luminal
        pomógł. Mały miał żółtaczkę ponad dwa miesiące.
        • gosia1775 Re: Żółtaczka... - konsekwencje i zwalczanie. 04.09.08, 09:43
          Tak Cię gonię Mamulubartula z odpowiedziami na różne pytaniasmile))
          ŻÓltaczkę razem przechodziły nasze dzieci, niejadki też są
          oboje,imiona maja też te same(hi,hi) może są to sprawy powiązane??

          Potwierdzam, że gdy dziecko ma długo żółtaczkę to widzi się już
          prawie wszystko na żółto, ale to tylko takie wrażenie

          pozdrawiam
Pełna wersja