jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dziecka

05.09.08, 23:00
Witam u mojej 20 miesięcznej córci wykryto już po raz drugi jaja glisty
ludzkiej Pierwszy raz miało to miejsce jak miała 13 miesięcy Dostała wtedy
Pyrantelum, ale najwidoczniej okazało się to za słabe Teraz dostała Vermox,
ale ponoc jest za mała, żeby dostac normalną dawkę i lekarka przepisała jej
tylko dwie tabletki i kazała po 4 tygodniach zrobic ponownie badania. Mam
pytanie, czy ktoś stosował Vermox u tak małego dziecka? Jak tak to jaką dawkę?
Bo zastanawiam się czy te dwie tabletki to nie za mało i czy w ogóle pomogą
Czy jeżeli w kale małej wykryto jaja glisty to jednocześnie musi oznaczac, że
ma w organizmie dorosłą postac glisty? I czy ktoś stosował może zioła
Vernicadis? Ja je właśnie kupiłam i zamierzam (po odparowaniu alkoholu)
podawac je małej, bo ponoc są bardzo dobre Wiecie może coś o nich? Pozdrawiam
    • oli.nek Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 06.09.08, 11:01
      glistę ciężko wytępić, bo to odporne 'zwierzę'. na dodatek tak mądre, że swoje
      larwy przechowuje w płucach, by je w dogodnym momencie 'uruchomić'.
      moja 3,5 latka ma glisty. dowiedziałam się pół roku temu, jak już była mega
      zaśluzowana, zakaszlana, nie jadła, nie rosła. 3,5 m-ca odrobaczałam Zentelem na
      zmianę z Vermoxem. wybiliśmy ok. pół kilo glist, bo tyle wtedy schudła chociaż
      po odzyskaniu apetytu jadła tak, jakby nigdy nie jadła. Znowu odrobaczam, bo
      walka z glistą to walka minimum rok. Zentelu niestety już nie przełknie, więc
      pozostał nam Vermox.
      polecam ci forum 'alergie'
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
      gdzie dziewczyny wiedzą więcej o ziołach czy balsamie kapucyńskim.

      nie karm glisty mlekiem i cukrem. drażnij ją sokami z cebuli, cytryny, kiszonej
      kapusty, marchwi pestkami z dyni, wlewkami z czosnku etc.

      "Czy jeżeli w kale małej wykryto jaja glisty to jednocześnie musi oznaczac, że
      > ma w organizmie dorosłą postac glisty?"
      oznacza to, że jest i samiec i samica lub w ogóle więcej pokoleń.

      jednokrotne odrobaczanie tylko uodporni glistę na lek. jak walić to z grubej rury.

      ja teraz daję przez 3 dni Vermox 2xdziennie po tabletce i za 10 dni znów to samo.
    • alin9 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 06.09.08, 14:27
      Moja mała miała też 20 msc jak to brała razem z rodzeństwem i nami.Jak
      przeleczyć vto wszystkich.Wszyscy brali po 2 tabletki dziennie przez 3 dni a po
      dwóch tygodniach powtórka schematu podawania.Po całości dopiero ponowne badania.
      • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 06.09.08, 20:24
        Z waszych odpowiedzi wnioskuję, że leczenie dwoma tabletkami vermoxu raczej nic
        jej nie pomoże. Nie zamierzam czekac 4 tygodni na badanie tak jak kazała mi
        lekarka tylko po 2 tygodniach zaniosę jej prywatnie do laboratorium kał. Moje
        dziecko poza brakiem apetytu i nerwowością (taką wręcz nadpobudliwością) nie ma
        żadnych innych objawów. Raz tylko przez tydzień miała kaszel i wtedy właśnie
        lekarka kazała zbadac kał Poza tym nic. Również w jej kale nigdy nic nie
        zauważyłam więc, czy rzeczywiście musi miec dojrzałą glistę?Czy nic nie byłoby
        widac w kale?
        • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 07.09.08, 09:03
          I jeszcze jedno Czy jeżeli ma dojrzałe glisty w organizmie to czy po leczeniu
          nie powinna ta glista wyjśc z kałem? Bo nic takiego nie zauważyłam i zastanawiam
          się czy w ogóle te dwie tabletki Vermoxu jej coś pomogły?!!!
          • oli.nek Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 07.09.08, 09:49
            glista żyje 2-4 lata w żywicielu, gdy umiera faktycznie może być wydalona z
            kałem. glisty bite farmakologicznie najczęściej gniją w żywicielu, wydalają
            zarazem większą ilość toksyn, bakterii i wirusów, które przenosiły, powinno
            zatem nastąpić pogorszenie po wzięciu leku odrobaczającego - biegunka, wymioty,
            gorączka, wykwity skórne, katar, zaropiałe oczy etc. i jest to pozytywny objaw,
            znaczy, że robale giną. u nas pogorszenie po pierwszym odrobaczaniu trwało cały
            miesiąc, a potem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko samoistnie
            się cofnęło. już po drugim odrobaczaniu pogorszenie trwało zaledwie kilka dni co
            mówi mi dużo o rozmiarze pierwszego odrobaczania.

            nie dodałam wcześniej, że my wszyscy faktycznie odrobaczaliśmy się, ale Zentelem.

            nie wiem czy dwie tabletki coś pomogą. ale szczerze w to wątpię sad ja bym
            połączyła vermox a za 10 dni pyrantelum by znów za 10 dni vermox. taka kuracja
            dobijająca zwłaszcza te robale, które przeżyły pierwszą dawkę. a dla was Zentel
            w tabletkach.
            • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 07.09.08, 16:25
              U mojego dziecka nie było żadnych z wyżej opisanych reakcji po wzięciu Vermoxu
              Dawałam go w zeszły wtorek i środę i nie zauważyłam, aby moje dziecko jakoś na
              niego zareagowało Teraz podaję jej drugi dzień nalewkę z ziół Vernicadis, ale
              też nie widzę po jej organizmie żadnych reakcji.
    • sja75 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 09:16
      a ile razy wykonywałas badanie na obecnośc jaj?moja pediatra powiedziała ze
      czasem laborantki mylą pyłki kwiatów z jajami,dlatego nalezy przynajmniej
      2krotnie je oznaczyć.a czy mała ma jakieś objawy?my jestesmy własnie w trakcie
      diagnostyki i potem ewentualnego leczenia
      • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 10:09
        Badania wykonywałam trzykrotnie i jaja wyszły w trzecim badaniu. Ale raczej to
        nie jest pomyłka, bo wszystkie badania robił ten sam laborant, więc nie sądzę,
        żeby za trzecim razem akurat pomylił pyłki z jajami glisty. Moje dziecko jest
        bardzo nerwowe, rozdrażnione, a co najgorsze to mało co je. W prawdzie nie traci
        na wadze, ale ilości zjadanego przez nią pokarmu są minimalne. No i dochodzi
        jeszcze fakt, że w styczniu też miała wykryte jaja glisty i podejrzewam, że po
        pyrantelum jej po prostu nie przeszło. Nawet aptekarka stwierdziła, że to bardzo
        łagodny środek. Już sama nie wiem. Mam jeszcze raz pytanie, czy coś widac w kale
        dziecka jeżeli ma glisty? Albo po leczeniu czy coś powinno byc widac? Wiele osób
        pisze, że widac glisty, a doktorka u której byliśmy z mężem wczoraj po
        skierowanie na badania stwierdziła, że glisty nie widac gołym okiem szczególnie
        po leczeniu nie powinno byc widac Więc jak to w końcu jest?
        • sja75 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 13:14
          własnie byłam wczoraj u pediatry i ona zleciła jeszcze raz badanie.powiedziała
          ze po leczeniu powinno byc widać glisty w stolcu i to tez świadczy o tym ze
          leczenie jest skuteczne-trzeba dobrze ogladać kupkę i nawet ja rozgrzebać-glista
          moze osiagac długośc nawet do 50cm!wiec jej nie sposób nie zauwazyć
        • sja75 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 13:16
          pl.wikipedia.org/wiki/Glista_ludzka
    • ireland1 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 14:52
      Przeraziłam się czytając to!!! A powiedzcie jak można to złapać czy się tym
      zarazić? Skąd to się bierze szczególnie u małych dzieci?
      • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 17:01
        Mi lekarz powiedział, że dotykając brudne owoce i warzywa. Ale najbardziej
        niebezpieczne są piaskownice, szczególnie te nieogrodzone. Chodzi o to, że
        niektórzy wpuszczają tam psy i koty, nie bacząc na to, że one się tam
        załatwiają. A nawet jęśli nie robią tego świadomie to wieczorem i w nocy one
        same tam wchodzą załatwiając się i w ten sposób w glebie i w piasku zostają jaja
        glisty ludzkiej i innych pasożytów. Później wystarczy, że dziecko bawiąc się w
        piasku weźmie rączki do buzi i jajeczka dostają się do jego organizmu. Niestety
        rodzice dzieci też nie dbają o bezpieczeństwo swoich dzieci, karmiąc dzieci
        paluszkami, ciasteczkami itp. na placu zabaw, zauważyłam bowiem, że rzadko który
        rodzic wytrze najpierw rączki dziecku. Wiem, bo sama czasem nie mam tego kiedy
        zrobic- szybsza jest bowiem osoba, która poczęstuje czymś moje dziecko- ja łapę
        teraz małą i wycieram jej rączki, ale i tak trzymała już brudnymi rączkami
        danego smakołyka.
        • oli.nek Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 20:28
          jeżeli pies zrobi kupę do piaskownicy to nie zarazimy się jajami glisty
          ludzkiej, bo pies to nie człowiek. ale co gorsza, jeśli pies ma pasożyty to np.
          może wydalić jaja glisty psiej, które choć nie rozwijają się w organizmie
          ludzkim a otorbiają to trudniej to zwalczyć i wybić - wtedy mamy do czynienia z
          toksokarozą. objawy są te same co przy pasożytach ludzkich. jaja glisty mogą się
          przenieść na łapach psa do piaskownicy etc. my sami możemy wnieść zakażoną
          ziemię na butach czy kołach wózka, do domu. dzieci raczkuję, biorą rączki do
          buźki... resztę sobie dopowiedzcie. możemy trafić na warzywa z pola nawożonego
          ludzkimi odchodami, które mogą być zakażone. jeśli nie domyjemy może nam się
          trafić jajo glisty. tak właśnie się zarażamy jajami glisty. co z resztą wszystko
          jest do znalezienia w necie.

          gorzej dziewczyny jest z jajami owsików czy cystami lamblii, które latają w
          powietrzu. wystarczy, że jeden domownik ma owsiki a jaja mogą osiadać w całym
          domu, na pościeli, ścianach etc. pozdr.
          • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 22:25
            Masz racje, że zwierzęta w kale przenoszą choroby odzwierzęce. Nie zmienia to
            jednak faktu, że właśnie na ich łapkach, czy sierści mogą znajdowac się jaja
            glisty ludzkiej i wystarczy, że taki piesek buszuje w piaskownicy i nasze dzieci
            są już w niebezpieczeństwie. (artykuły o brudnych piaskownicach)U mnie niestety
            nie ma ogrodzonej piaskownicy, więc dziecko jest zagrożone wszelkimi zarazkami
            jakie tylko mogą się tam znajdowac- ale przecież nie można pozbawic maluszka
            przyjemności płynącej z zabawy z dziecmi w piaskownicy. Należałoby chyba zwracac
            uwagę rodziom, aby nie dawały swoim pociechą nic do jedzenia podczas zabawy na
            placu zabaw- u mnie na osiedlu jest to niestety standard.
          • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 09.09.08, 22:28
            Masz racje, że zwierzęta w kale przenoszą choroby odzwierzęce. Nie zmienia to
            jednak faktu, że właśnie na ich łapkach, czy sierści mogą znajdowac się jaja np.
            glisty ludzkiej i wystarczy, że taki piesek buszuje w piaskownicy i nasze dzieci
            są już w niebezpieczeństwie. (artykuły o brudnych piaskownicach)U mnie niestety
            nie ma ogrodzonej piaskownicy, więc dziecko jest zagrożone wszelkimi zarazkami
            jakie tylko mogą się tam znajdowac- ale przecież nie można pozbawic maluszka
            przyjemności płynącej z zabawy z dziecmi w piaskownicy. Należałoby chyba zwracac
            uwagę rodziom, aby nie dawały swoim pociechom nic do jedzenia podczas zabawy na
            placu zabaw- u mnie na osiedlu jest to niestety standard.
            • rachel.g Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dziecka 10.09.08, 14:32
              Powiedzcie mi proszę, czy gołym okiem te jaja widać? Strasznie sie boję
              pasożytów, regularnie córkę odrobaczam, przy okazji cała rodzinę, pyrantelum.
              Zauważyłam jednak, że moja córka ma jakieś malutkie czarne jakby jajka,
              połączone w taki wężyk, choć może to kiepskie określenie. Zauważyłam to jak
              miała luźną kupę. Poza tym jak robicie badanie kału to ogólne jakieś czy
              konkretnie prosicie o badanie na pasożyty?
              • oli.nek Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 10.09.08, 14:41
                jaj gołym okiem nie widać. robiłam osobne badanie na pasożyty.
                • rachel.g Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 10.09.08, 14:44
                  Dzięki za odpowiedź! Skierowanie można wziąć od lekarza? Tak czy inaczej to
                  pewnie czy mogę iść do przychodni, zostawić i zapłacić po prostu. Ale wiecie
                  może ile? I czy wszędzie to robią, czyli w każdej przychodni, czy muszę szukać
                  laboratorium?
                  • sja75 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 10.09.08, 16:04
                    zaobserwuj czy takie małe czarne nie wystepuje po zjedzeniu banana lub kiwi-to
                    po prostu moga być pestki.jaj glisty nie zobaczysz.badanie kału na pasozyty
                    kosztuje ok 5-10pln u nas.lamblie ok 25 bo to oznaczaja metoda enzymatyczną
                    • oli.nek Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 10.09.08, 18:01
                      NFZ refunduje tylko badanie tzw. "na pasożyty" czyli tylko glista, tasiemiec,
                      włosogłówka etc. i owsiki, ale je się bada tzw. badaniem plastrowym. w kale jaj
                      owsików nie ma, bo składają je pozaustrojowo - wokół odbytu. za badanie na cysty
                      lamblii trzeba płacić. ja i tak płaciłam za badania - 8 zł za badanie tzw. 'na
                      pasożyty' i 28 zł lamblie, metodą sedymentacji czyli mikroskopową.
                      • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 10.09.08, 19:38
                        Ja miałam skierowanie od lekarza . Potrzebne jest konkretnie na pasożyty, a Pani
                        , która przyjmuje materiał do badania ( u nas nie ma laboratorium, tylko
                        wysyłają) powiedziała, że jak by były lamblie to też by napisali na wyniku i nie
                        trzeba by było płacic. Dzisiaj odebraliśmy z mężem wyniki z pierwszego badania
                        na pasożyty i nic nam nie wyszło. Wiem, że wszystko jest możliwe, bo u córci
                        jaja wyszły dopiero za trzecim badaniem, ale chciałam zapytac, czy jeżeli w
                        dalszym ciągu w dalszych badaniach nic nam nie wyjdzie to czy i tak powinniśmy
                        się przeleczyc? U mnie w ogóle lekarze podchodzą do tego problemu lekceważąco.
                        Jak poprosiłam lekarkę o skierowanie na badania to taka zdziwiona zapytała " A
                        czy ma pani jakieś objawy?"
                        • oli.nek Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 10.09.08, 20:17
                          tu jest bardzo ciekawy artykuł dr Wartołowskiej prowadzącej swego czasu w Wawie
                          poradnią alergologiczną przez kilkanaście lat, a która to odrobaczała wszystkich
                          swoich pacjentów na wstępie.
                          erodzina.pl/viewtopic.php?t=5391
                          jest ona za odrobaczaniem w ciemno, bo jaja w badaniu wychodzą fifty/fifty czy
                          na 100 zakażonych pacjentów wyjdzie u 50.

                          ja zaczęłam badać we wrześniu 2007 i chociaż córa już miała wszystkie objawy
                          glista wyszła dopiero na początku stycznia 2008. nigdy więcej nie badałam.
                          obecnie odrobaczam po objawach.

                          szkodliwość leku odrobaczającego (często podkreślane jest to przez osoby przeciw
                          odrobaczaniu) ma się nijak do jadów glisty czy włosogłówki czy choćby lamblii
                          latami trujących nasz organizm. a wiadomo, najdelikatniejszy jest organizm
                          dziecka i tu objawy są najsilniejsze. 'cudowny' efekt pierwszego odrobaczania
                          tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. tylko trzeba pamiętać - jak truć to na
                          maxa a nie jednorazową dawką.
                          • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 10.09.08, 21:03
                            tylko jak przekonac do tego lekarza. Moja lekarka nie przyjmuje do wiadomości,
                            że po dawce leku dziecku może nie przejśc. Przykładem jest chocby to jakie
                            zaleciła nam leczenie. Mała dostala diw tabletki vermoxu- po jednej na dzień i
                            zalecenie aby po 4 tygodniach zrobic ponownie badanie. A przecież na każdej
                            stronie w necie pisze, że lek powinna dostac ponownie- niezależnie od wyniku-
                            po dwóch tygodniach. Tak też napisała mi lekarka na necie. O nas powiedziala tak
                            " a może wypadałoby też was przebadac?! A jednak nie. Przepiszę vermox -dziecko
                            dostanie dwie tabletki, więc zostaną 4 to sobie weżcie po dwie z mężem" i koniec
                            tematu. Ja wzięłam te tabletki, ale mąż nie więc zamierzam je podac dziecku po
                            dwóch tygodniach od pierwszej dawki, poczekac parę dni i zrobic jej prywatnie
                            badania a później jeszcze raz w przychodni. Powiedzcie mi, czy jeżeli my nie
                            zostaniemy przeleczeni to czy możemy zarazic dziecko? Przecież jeżeli dbamy o
                            higienę osobistą i myjemy ręce po każdym skorzystaniu z toalety to nie powinno
                            byc takiej możliwości. Jak to w końcu jest?
                            • oli.nek Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 11.09.08, 07:32
                              glistą nie zarażamy się od człowieka bo nie pozwala na to cykl glisty - wydalane
                              jaja z kałem dopiero po 6 tyg. osiągają fazę inwazyjną, larwalną i połknięte są
                              zdolne przebyć tę długą drogę przez ludzki organizm by zmienić się w końcu w
                              dorosłego osobnika. wzajemnie od siebie oraz powtórnie siebie samego zarazimy
                              jajami owsików czy cystami lamblii. wtedy potrzebne są generalne porządki,
                              płukania, wyparzania, gotowania pod koniec kuracji.

                              gdy dorosły bierze dwie tabletki vermoxu to tylko uodparnia obcego na ten lek,
                              bo dawka jest za słaba by go wybić.

                              nie wiem jak przekonać lekarza. ja mojemu pediatrze mówię co i ile ma mi
                              przepisać. może trochę śmieszne, ale tak to wygląda. na twoim miejscu
                              znalazłabym innego lekarza.
                              • kasia8305 Re: jaja glisty ludzkiej u 20 miesięcznego dzieck 11.09.08, 18:26
                                to skoro niezaraża się czlowiek od czlowieka to po co wszyscy domownicy (którzy
                                nie mają objawów, i u których nic nie znaleziono w kale) powinni się także
                                przeleczyc razem z chorym dzieckiem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja