co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratunku!!!

12.09.08, 23:13
Mam 9 miesieczna coreczke, ktora wazy 7 kg ledwie i, tak mi sie
wydaje, bardzo malo je. Karmie ja piersia, obiadki, kaszki, w tym
sinlac. Podczas urlopu jadla swietnie, po powrocie lepiej a teraz
znowu fatalnie, po dwie lyzeczki i ewentualnie jeden posilek prawie
caly. co radziecie? jakie macie doswiadczenia z niejadkami w wieku
niemowlecym?
    • dariafm Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 13.09.08, 22:02
      mam ten sam problem tylko z 8 miesieczna córeczka. niestety u nas
      sie nie zdarza aby zjadła cały posiłek. mam nadzieje , ze ktos z
      doswiadczeniem w tej materii nam cos doradzi. kto ma niejadka ten
      rozumie jaki to koszmar. juz sama nie wiem czy nie wiazac tego z
      jakas choroba choć moj lekarz twierdzi, ze niektóre dzieci tak
      maja.np. dzis zjedzone 70 ml kaszki i 120 mleka. koszmar pomózcie
    • molla7 Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 14.09.08, 15:15
      mój ojciec który opiekował się moim dzieckiem w wieku niemowlecym zrobił mi awanturę, czym to ja karmię to biedne dziecko, on się wcale nie dziwi, że narzekam ze ona nic nie chce jeść. Jakieś kaszkowe bebeluchy smakujące jak pasza dla kurcząt (jego słowa) itp. Przy nim dziecko jadło wszystko, bo przygotowywał dla niej całkiem normalne jedzenie. Omal się nie przewróciłam gdy po czasie dowiedziałam się jak dziecku smakował biały barszczyk na zakwasie....smile
      jak najwięcej różnorodności i dawanie szansy na wlasnoręczne wkładanie jedzena do buzi w drobniutkich kęskach to myk do dziecka ze zdrowymi nawykami jedzeniowymi. To nieprawda że dziecko w tym wieku moze jeśc tylko papki. Dziecko tymi bezzębnymi dziasełkami bardzo dobrze sobie radzi tylko trzeba mu pomóc przy próbowaniu takich bardziej konkretnych konsystencji, a przy okazji smaków.
      Nie jeden raz czytałam o dwulatkach jedzących wyłacznie papki. dlaczego? bo zostały w porę nauczone ze jedzenie jest fajne.
      nie bac się i dać dziecku próbowac...
      • molla7 Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 14.09.08, 15:25
        >bo zostały w porę nauczone ze jedzenie jest fajne.
        > nie bac się i dać dziecku próbowac...

        bo NIE zostały miało być
    • brian04 Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 14.09.08, 22:32
      dopoki je cyce to nie powinnas chyba sie za bardzo przejmowac, swoje
      wyssie smile

      ale tak na powaznie...z moim tak samo od zawsze komedie jedzeniowe.
      Na szczescie nie poddaje sie i zawsze potrafie go czyms
      zainteresowac podczas jedzenia. Najlepszy sposob! Musicie obadac
      czym dziecko najbardziej sie interesuje i podczas karmienia mu te
      rzecz dac do zabawy.

      Moj jak byl wiekszy i rozumniejszy to zadne rozbieranie zegarkow czy
      radyjek juz go nie interesowalo, wiec sadzalam przy komputerze
      wlaczajac fajne gierki lub kreskowki na youtube.

      15 minut zabawy i przy okazji brzeuszek pelny. Polecam!
      • jola_ep Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 15.09.08, 08:39
        > dopoki je cyce to nie powinnas chyba sie za bardzo przejmowac, swoje
        > wyssie smile

        I to jest najpoważniejsza rada.
        W drugim półroczu życia melko matki jest nadal podstawowym pokarmem, a inne służą raczej do zaznajomienia z nowymi smakami. I tak je traktuj. Parę łyżeczek zupki to już dużo. Najważniejsze jest to, aby nie zaburzyć naturalnego mechanizmu, który posiada małe dziecko: jem, bo jestem głodny. Jem, aż poczuję się syty.

        Sposób proponowany poniżej:

        > wiec sadzalam przy komputerze
        > wlaczajac fajne gierki lub kreskowki na youtube.
        > 15 minut zabawy i przy okazji brzeuszek pelny.

        To prosta droga do tego, aby ten machanizm zaburzyć. A wtedy zaczną się problemy.

        Tu nie chodzi o dzień dzisiejszy, ale dobre nawyki, które dziecko przyjmnie i przyswoi. Spójrz na problem jedzenia w nieco dłuższej perspektywie.

        A do "zabawy" proponuję łyżeczkę i niech dziecko je samo. Ale ostrzegam - trochę bałaganu się robi wink
        Warto dać co się da do łapki.

        Piszę to z perspektywy matki dwójki "niejadków". W pewnym okresie "strach" było iść do lekarza, bo przecież takie chude dziecko to pewnie ma anemię wink I koniecznie warto wypytać matkę, czy nie głodzi uncertain Moje dzieciaki jadły ile chciały, kiedy chciały i (to akurat pod kontrolą) co chciały. Ten młodszy to szczególny chudzielec. W wieku 9 miesięcy tylko ssał, w 10 miesiącu zadowalał się dwiema łyżeczkami zupki dziennie, w wieku 12 miesięcy jakieś 1/3 słoiczka dziennie, a oprócz tego parę kęsów z talerza taty wink

        Ale lubi jeść, nie muszę ganiać, zapędzać, zabawiać. Leci na obiad z entuzjazmem, choć je mało. Jest szczupły, szybki, stosunkowo silny (brali go do klasy sportowej gimnastyki na przyrządach). I o dziwio choruje dużo, dużo mniej od jego starszej, lepiej jedzącej siostry.

        Mój starszy "niejadek" wszedł już w okres dorastania. Wymiata wszystko z lodówki. Wygląda w sam raz. Co by było gdybym w rodzielskiej trosce napychała ją jak gąskę zabawiając, rozpychając żołądek więcej niż tego potrzebowała (co z tego, że otoczenie uważało, że powinno być tego więcej). Może tak jak córka znajomych miałaby teraz problem z otyłością? W dzieciństwie wszyscy martwili się, że mało je i dokarmiali zabawiając...

        Pozdrawiam
        Jola
        • alpepe Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 15.09.08, 13:17
          a czytałaś, ile to dziecko waży?
          Matka nie podała wagi przy urodzeniu, jeśliby była taka, jak mojej córki, to
          dziecko ma półtora kilo niedowagi.
          Ja moje dziecko zagłodziłam piersią. Taka prawda. Teraz młoda jest pod opieką
          gastroenterologa dziecięcego, ale nadal niestety ma sporą niedowagę.
          Zaś do mamy martwiącej się. Odstaw wit. D, jeśli dajesz i najlepiej zacznij
          powoli dawać jej te potrawy, które sama akurat spożywasz, o ile się da. Daj jej
          w łapkę kawałeczek chlebka (gluten już możesz wprowadzić), by sobie mamlała, jak
          jesz śniadanie, podrzuć jej serka, jeśli nie ma alergii, parę kęsków dobrej
          miękkiej wędliny lub miękkiego mięska, owocek starty.
          • jola_ep Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 15.09.08, 14:25
            > Matka nie podała wagi przy urodzeniu, jeśliby była taka, jak mojej córki, to
            > dziecko ma półtora kilo niedowagi.

            Przyznaję, że przyjęłam nie ukończone 9 miesięcy, tylko 8, wtedy przy niskim wzroście (no i fakt, waga urodzeniowa) mieściłaby się chyba w dolnej granicy normy. Matka nie pisze nic o niedowadze...

            Wiem jednak, że czasem bardzo, bardzo trudno jest takiego maluszka nakarmić, wbrew jego woli.
            Mój synek sporo ważył, ale systematycznie w drugim półroczu życia spadał z siatki centylowej. Czyli inaczej mówiąc, nie przybierał tyle, ile powienien. Co z tego, że lekarz kazał mi dawać mu to, czy tamto, skoro on nie chciał. Naprawdę, bardzo, bardzo to przeżywałam. Bo mój nie chciał jeść NIC: ani zupek niemowlęcych, ani gotowanych przeze mnie (alergik, więc bałam się mu wszystko dawać), ani w domu, ani na spacerze. Ani na spokojnie, ani przy zabawianiu. ZERO. Ja zaczęłam w jakąś obsesję wpadać. Tylko to do niczego nie prowadziło. Im ja bardziej nerwowo wyliczałam, ile powienien jeść, tym on, czując nerwową atmosferę (choć uwierz, starałam się zachować spokój) tym silniej zaciskał buzię.

            Pomogło gdy na dwa tygodnie odpuściłam dokarmianie i trzymałam go tylko na piersi. Gdy ja się uspokoiłam i postanowiłam dawać mu tyle, ile chce, to atmosfera przy posiłku się poprawiła i mój synek jadł ile chciał - dwie łyżeczki.

            Jako 6-miesięczne niemowlę miał wręcz niemal nadwagę. Jako dwulatek niedowagę (wczśniej nie wyliczałam mu centyli).

            > Zaś do mamy martwiącej się. Odstaw wit. D, jeśli dajesz i najlepiej zacznij
            > powoli dawać jej te potrawy, które sama akurat spożywasz, o ile się da.

            Z tym się absolutnie nie spieram smile
            Sprawy zdrowotne też powinny być weliminowane. Ale to dla mnie taka trochę oczywistość, gdy matka martwi się, że dziecko mało je.

            To co proponujesz bardzo dobrze zgadza się z tym co napisałam: pierś podstawą, a inne pokarmy jako znaznajomienie się: czyli maksymalne urozmaicenie smile Zdecydowane smaki też mogą być dobrym pomysłem.

            Pozdrawiam
            Jola
          • jola_ep Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 15.09.08, 14:31
            > Ja moje dziecko zagłodziłam piersią.

            Też byłam o to oskarżana.
            Z tym że po dłuższej obserwacji, badaniach itp. lekarka sama mnie pocieszała, że "ten typ tak ma". Zupełnie zapomninając o wcześniejszych oskarżeniach uncertain
            Tak więc bywa różnie.

            A o niezabawianiu to pisałam tak trochę bardziej do mojej przedmówczyni.

            Pozdrawiam
            Jola
            • molla7 Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 15.09.08, 14:52
              ja rowniez jestem zdecydowanie przeciw zabawianiu dziecka i odwracania jego uwagi od jedzenia. Czy to klasyczne za mamusię za tatusia, czy sadzanie przed tv czy komputerem by zrealizwoac własny plan ile dziecko danego dnia powinno zjeść.
              cierpliwie bez histeriii spazmów nad każdą wyzeczką uczyć nowych smaków.
              Wg mnie cycek to nie wszystko, zbyt mocno przywiązujemy dziecko do niego, potem są mecyje zeby wyprowadzić nawyki dziecka na w miarę ludzkie (uwielbiam kierowac na forum anonimowych cycoholikow). Karmic różnorodnie, nie przejmując się konsystencją, podchodzić z nonszalancją do sprawy i nie dac się uwiązac wlasna piersia przy dziecku.
    • ambaras07 Re: co zrobic z 9 miesiecznym niejadkiem??? ratun 03.10.08, 00:29
      Kiedy moja córka miała 9 miesięcy, zupełnie odrzuciła pokarmy stałe.
      Wcześniej jadła niewiele, ale zawsze coś skubnęła.Do tego rzecz
      jasna cycuś non stop, trochę wody w upały i CHRUPKI. Zrobiłam
      wszystkie badania, krew, mocz, usg na refluks, bo mała spała
      niespokojnie i gastrolog zaleciła. Brała przez miesiąc losec, potem
      w kolejnych badaniach wyszła Escherichia coli w moczu, leczymy ją
      aktualnie.W tym czasie córki waga spadła znacznie (z 50 centyla na
      20)- choć Pani gastrolog mówi, żeby nie trzymać się tak kurczowo
      tych centyli. Cały ten czas zawsze małej podawałam coś oprócz
      piersi, dawałam łapkami grzebać się w zupce, maczałam jej ulubione
      chrupki w nowych smakach, ale cały czas pilnowałam różnorodności na
      talerzu.Ratunku, chyba tylko mój kosz na śmieci wie, ile zmarnowałam
      jedzenia! Teraz córka ma 11 miesięcy, w przyszłym tygodniu kontrola
      moczu. Powolutku przekonała się do pokarmów stałych i zjada
      normalnie, jak dzieci w tym wieku.Pozwalam jej jeść rękoma, pięknie
      nauczyła się gryżć i poznała przyjemność jedzenia.Dlatego cierpliwie
      i ze spokojem podchodż do takich fanaberii (mnie to strasznie dużo
      zdrowia kosztowało, a okazało się niepotrzebnie). Najpierw jednak
      radziłabym badania, może jest jakaś przyczyna zdrowotna tego stanu?
Pełna wersja