mroovka84
14.09.08, 23:56
Tydzien temu synek o 11 w nocy zaczal goraczkowac,podalam mu
paracetamol,przespal prawie cala noc,pocil sie ale przeciez to
normalne.o 6 rano nie wiem co mnie obudzilo...patrze na niego..a
on..dostal drgawek, nie oddychal, oczka mu sie wywrocily..podnioslam
go..sztywnial i wiodczal na przemian...sztuczne oddychanie...zimna
woda...oddycha z problemem...ciagle wiodki..pogotowie..oxygen i
czopek, szpital i...wszystko w porzadku..Boze co ja przezylam, az
trudno opisac, nie moge zapomiec jego twarzyczki ´´proszacej o
tlen´´ tak sie zle czuje,nie spie tylko patrze czy oddycha....