archiwald4
17.10.03, 17:17
Moja córka, która zaczęła dziewiąty miesiąc waży zaledwie 7200, urodziła się
z wagą 3430. Je bardzo dobrze przynajmniej 3 razy dziennie pierś, oprócz tego
ok. 240 ml zupy z miesem lub masłem,tyle samo kaszy na mleku (NAN2 + Bobovita)
dość gęstej (łyżeczką)i jeszcze raz dziennie jakiś budyń, kaszkę kukurudzianą
na mleku, jakiś kisiel czy ryż z jabłkami itp.też ok. 220ml. Przybiera od 4
miesięcy "skokami" - jak jeden miesiąc o,5 kilo to drugi 15 deko. Ogólnie
jest wesoła, bardzo sprawna - już sama staje, chodzi bokiem przy meblach,
choć niechętnie siedzi posadzona, a sama nie siada. Martwi mnie ten słaby
przyrost wagi, choć póki co lekarze polecają obserwować i twierdzą, że to
widocznie będzie taka "pchełka". Staram się nie panikować i nie chcę na siłę
wmawiać dziecku jakiejś choroby, ale cały czas obawiam się, czy nie ma
jakiejś ukrytej choroby na której nikt się "nie poznał" i że coś przegapimy.
Może odezwą się mamy takiech "pchełek" i się wypowiedzą.Pozdrawiam