Skutki działania niektórych szczepionek - w TV

14.10.08, 22:50
www.tvn24.pl/28377,1568691,0,1,na-dobre-czy-na-zle,fakty_wiadomosc.html
    • kasiak37 Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 14.10.08, 23:33
      Kerstnik,ja wiem ze jestes "antyszczepionkowa" a takie linki nie robia na mnie
      wrazenia.Zawsze beda glosy za i przeciw,jak we wszystkim.
      • kerstink Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 15.10.08, 09:45
        Rozumowanie "Nie jestes za, czyli jestes przeciw" jest duzym uproszczeniem.
        Wymaga mniej myslenia i energii, upraszcza zycie.

        Kasiak, po prostu spij dalej.
        • madziulec Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 15.10.08, 10:02
          Polecam nie jezdzenie samochodem.
          Niby w koncu bez rteci paliwo, ale jednak zawiera rtec.

          Wyprowadzic sie do puszczy amazonskiej.
          Myslec.
    • mariken a ty nie śpisz przypadkiem? 15.10.08, 10:07
      obejrzałam ten materiał z uwagą - i zgadzam się z nim w zupełności! grzesiowski
      ma rację, zieliński też.
      nie ma w żadnym poważnym piśmie medycznym dowodów na poparcie tezy, że to
      właśnie szczepionki powodują autyzm.
      rtęć? w której szczepionce jest rtęć??

      natomiast z tego, co widzę, według ciebie wszyscy ci, którzy nie są przeciwni
      szczepieniom "nie myślą" - wobec mnie też kiedyś użyłaś tego stwierdzenia. tyle
      że ja - w przeciwieństwie do ciebie - jestem otwarta na logiczne, naukowe
      argumenty i nie widzę wszędzie spisku firm farmaceutycznych które tylko czyhają
      na to, żeby skazać nasze dzieci na kalectwo i choroby.
      • kerstink Re: a ty nie śpisz przypadkiem? 15.10.08, 10:43
        > nie ma w żadnym poważnym piśmie medycznym dowodów na poparcie tezy, że to
        > właśnie szczepionki powodują autyzm.

        Czy sledzisz to uwaznie sama ? Czy zdajesz sie tylko na opinii takich
        Zielinskich i Grzesiowskich ?
        Czy to raczej nie powinnismy oczekiwac dowodu, ze szczepionki sa bezpieczne,
        zanim sie je wprowadza ? To czemu Hexavac wycofano, jak sie nagle okazalo, ze
        umieraja dzieci ? Nie wyszlo w badaniach poprzedzonych wprowadzeniem ? Fakty na
        cos innego wskazuja.

        > rtęć? w której szczepionce jest rtęć??

        Czy mowia tylko o rteci ? A aluminium ? A Formaldehyd ? I inne zwiazki ? Sa, sa
        w tych szczepionkach.

        > natomiast z tego, co widzę, według ciebie wszyscy ci, którzy nie są przeciwni
        > szczepieniom "nie myślą" - wobec mnie też kiedyś użyłaś tego stwierdzenia.

        Mysle, ze wiele osob jest nieswiadomych. Inni sie obrazaja, tak jak ty.

        > że ja - w przeciwieństwie do ciebie - jestem otwarta na logiczne, naukowe

        To jak nie spisz, i jestes otwarta, to sie rozejrzyj.

        > argumenty i nie widzę wszędzie spisku firm farmaceutycznych

        Ja tez nie widze spisku w firmach. Widze zasady rynku i tyle.
        • madziulec Kerstin... 15.10.08, 14:23
          Wiesz co jesz?
          www.sciaga.pl/tekst/20921-21-chemiczne_zanieczyszczenia_zywnosci
          Pewnie nie. Ale jak to przeczytasz pewnie przestaniesz jesc cokolwiek.
          Rtec szkodliwa.
          Ile zjadlas jajek w swoim zyciu? A miesa wieprzowego? Watrobki???
          Umarlas?? A moze masz autyzm???
          Pewnie nei jadasz tez ryzu...

          Pozdrawiam Cie wink
          • kerstink Re: Kerstin... 15.10.08, 18:28
            Jaki to ma zwiazek ze szczepieniami ?
            • madziulec Re: Kerstin... 15.10.08, 19:00
              Ze szczepienie (pamietaj, ze celowo nie podalas, ze obecnie stosowane
              szczepionki na rynku polskim zwiazkow rteci z tego co pamietam nei zawieraja -
              prawda???) podaje sie jednorazowo.
              Tu zas masz stala ekspozycje swoja, dziecka i swoich bliskich na trucizny.
              Podobne dawki.

              Aha. Ty tez bylas taka szczepionka najprawdopodobniej zaszczepiona. Polecam
              sprawdzic w ksiazeczce zdrowia
              • kerstink Re: Kerstin... 15.10.08, 19:49
                A policzylas, ile tych szczepionek jest w tej chwili, i czy bralas pod uwage, ze
                nie przechodza normalna droge poprzez blony sluzowe, bardzo wazne w wytworzeniu
                wlasciwej odpowiedzi imunologicznej ?

                Wiesz, wkleilam ten post, bo pojawila sie informacja w mediach - tyle. Nie sa to
                moje domysly. Radze tez innym mamom zbierac informacje w innych zrodlach niz
                fora internetowe.
                • madziulec Re: Kerstin... 15.10.08, 19:59
                  Kerstin, prosisz by myslec.

                  Ok. Prosze Cie wiec o to samo.
                  Podaj jakie szczepionki KAZDE dziecko moze dostac do wieku 3 lat (przyjmijmy
                  taka granice dla ulatwienia) i powiedz ile z nich zawiera sole rteci.

                  Ale nie odsylaj do linkow czy innych zrodel. Podaj to tu dokladnie.
                  Potem ja Ci podam dokaldnie zawartosc tych szczepionek, ktore zawierac beda sole
                  rteci.
                  • kask_a do moderacji 15.10.08, 20:09
                    wydaje mi się, że link z materiałem filmowym jest bardzo ciekawy i
                    godny przemyślenia
                  • kerstink Re: Kerstin... 15.10.08, 20:39
                    Cytuje, bylo pare postow wyzej:

                    > > rtęć? w której szczepionce jest rtęć??

                    > Czy mowia tylko o rteci ? A aluminium ? A Formaldehyd ? I inne
                    > zwiazki ? Sa, sa w tych szczepionkach.

                    Sklad szczepionek moge sobie sama szukac, to nie trzeba wiele myslec.
                    • madziulec Re: Kerstin... 15.10.08, 21:32
                      Od czegos trzeba zacza.
                      Zacznij od rteci.
                      Potem przerobimy formaldehyd i reszte.

                      Ale jesli bedziesz tak reagowac uznam, ze robisz kolejna burze w szklance wody i
                      niestety ale nie uznam Cie za osobe powazna.
                      • kerstink Re: Kerstin... 15.10.08, 21:39
                        Posluchaj madziulec, nie musisz mnie uznac za osobe powazna. Nie jest mi to
                        potrzebne do szczescia. Nie robie zadnej burzy; wkleilam link, ktory informuje
                        inaczej i jest byc moze blizszy prawdy.
                        Nie bede z toba tez przerobic rozne trucizny, ten etap mam dawno za soba. Swoje
                        zadania odrabiaj sama.
                        • madziulec Re: Kerstin... 15.10.08, 21:43
                          Troll wink wiedzialam.
                          Jak zwykle to samo.

                          Czyli burza w szklance wody. Jak chce sie podjac merytoryczna dyskusje, by
                          sprawdzic, czy rzeczywiscie masz pojecie o tym, co piszesz - puf! banka myslana
                          i obrazanie.
                          Przeszlismy to juz zdaje sie na 2 forach, napewno jedna wspaniala dyskusja na
                          Zdrowie dziecka, ktora zakonczyla sie zbanowaniem jednego uczestnika, za
                          szkodliwe wypowiedzi, wlasnie nawolujace do nieszczepienia.
                          • kerstink Re: Kerstin... 15.10.08, 21:59
                            Rozumiem, ze mowisz o sobie. Dyskusje prowadzilam rok temu, teraz juz nie musze.
                            • madziulec Re: Kerstin... 15.10.08, 22:30
                              Phi.

                              Jasne.
                              Sama bylas zaszczepiona. Efekty widoczne. Objawia sie to niestety trudnosciami w
                              komunikacji z otoczeniem i agresja przy zwracaniu uwagi.

                              Pozdrawiam.
        • mariken ... 15.10.08, 23:30
          Czy zdajesz sie tylko na opinii takich
          > Zielinskich i Grzesiowskich ?

          takich? oczywiście, że nie biorę ich opinii na poważnie, przecież to
          tylko uznani specjaliści. wierzę tylko takim jak Ty, anonimom z
          internetu o ograniczonej fanatycznymi poglądami wiedzy.

          ja się nie obrażam, tylko zwracam Ci uwagę na to, jak traktujesz
          tych, którzy odważą się mieć inne zdanie niż Ty.

          szczepisz swoje dziecko?
          umiesz czytać ZE zrozumieniem? bo mam wrażenie, że niekoniecznie:

          > > argumenty i nie widzę wszędzie spisku firm farmaceutycznych
          >
          > Ja tez nie widze spisku w firmach. Widze zasady rynku i tyle.
          • kerstink Re: ... 16.10.08, 07:35
            > ja się nie obrażam, tylko zwracam Ci uwagę na to, jak traktujesz
            > tych, którzy odważą się mieć inne zdanie niż Ty.

            'Traktuje' ich krotkim filmem, w ktorym ktos przedstawia sprawe troche inaczej ?
            Faktycznie, to karygodne.
            Nikt nie ma wierzyc w moje poglady, o ktorych tu nie pisze. Niech kazdy poszuka
            sam, i niech ma mozliwosc zasiegniecia wszelkiej informacji.
    • kask_a Madziulec 15.10.08, 18:21
      a dotarłaś może do informacji dotyczących zawartości wymienianych
      substancji szkodliwych w mleku matki albo w mleku modyfikpowanym dla
      niemowląt?
      w naszym wieku juz jakoś MUSIMY sobie radzić z tymi substancjami w
      żywności...
      ale noworodek, niemowlę, nie każde daje radę...
      Pozdrawiam!
      • madziulec Re: Madziulec 15.10.08, 18:58
        Ja po prostu nei daje sie zwariowac.

        Oczywiscie, ze sa (istnieja/ istnialy / istniec beda) substancje szkodliwe dla
        zdrowia czlowieka, ba, nawet dla jego zycia.

        Ale.. mieszkamy w wielu przypadkach np. w wiezowcach z tzw. wielkiej plyty, ta
        zas jest z gazobetonu (swinstwo jak malo ktore), wiele budynkow na wsiach
        krytych jest do dzis jeszcze azbestem.

        Tak naprawde bezolowiowa beznyne wprowadzono niedawno, a i do konca ona nie jest
        bez olowiu, bo zatarlyby sie silniki...

        Wiec co? nie jesc, nie pic?? Chodzic w maseczce jak Jackson???
        A moze czas dac sie zamknac w wariatkowie??
        Mysle, ze popadanie ze skrajnosci z skrajnosc w zadnym przypadku nie jest dobre.
        Ani lekcewazenie, ani wieczne trabienie, bo ludzie obojetnieja.
        • kasiak37 do moderacji 15.10.08, 19:18
          mysle Betty ze warto by bylo skasowac ten watek,zaraz sie zacznie jatka a nie o
          to chodzi na forum eksperckim.
          • mirra.3 Re: do moderacji 16.10.08, 11:42
            kasiak37 napisała:

            > mysle Betty ze warto by bylo skasowac ten watek,zaraz sie zacznie
            jatka a nie o
            > to chodzi na forum eksperckim.


            Taa..skasować, aby przypadkiem nikt tego więcej nie obejrzał,co?
            Bo niewygodna prawda zaczyna wychodzić na światło dzienne?
            I to nie za sprawą różnych Kerstink, mirr i im podobnych, lecz to
            NAUKOWE AUTORYTETY wypowiadają się śmiało w tej kwestii...
            No cóż - na tym forum jak widać, znajdą się jednak
            panie "profesorki", co to są w stanie podważać badania poważnych
            naukowców.
            Byle bronić interesu, nie?
            Nareszcie zaczyna się mówić o tym problemie głośno. I dobrze.
            Bo tak ma być.
            • madziulec Re: do moderacji 16.10.08, 12:55
              Kiwam glowka i przytakuje.
              Polecam zajrzenie w swoja wlasna ksiazeczke zdrowia. Tak, tak.
              I potem popatrzenei na siebie. Potem popatrzenei na swoich rodzicow, rownolatkow.
              Ja nie wiem. Ale... Szczerze powiedziawszy po pierwsze akurat gdy ja bylam
              dzieckiem to rodzilo sie sporo wiecej dzieci (byl wyz demograficzny), bylo to
              spoooro lat temu, wiec iles z was mogloby byc moimi dziecmi.
              Tak wiec patrze na to tak: NIKT z mojej klasy nie byl ani sam chory na nic
              (zadne choroby genetyczne), a tylko jedna kolezanka z moich znajomych ma brata
              ewidentnie opoznionego w rozwoju.

              Patrzac z kolei na dzisiejsze spoleczenstwo odsetek dzieci opoznioncyh (czy to
              autystycznych czy z innymi problemami) jest znacznie wiekszy.

              Szczepionki, co zas juz powiedziano wielokrotnie ulegaja zmianom. I te, obecnie
              dostepne na rynku sa znacznie bardziej "czystsze" chemicznie niz te, co np.
              dostawalyscie wy, nie mowiac o tych, ktore dostawalam ja (roznica naprawde
              napewno kilkunastu lat).

              Przemyslcie to.
              Ja wiem, ze najprosciej zwalic na to, co jest najblizej. Wg mnei zas, wiele
              rzeczy sie naklada. Nakladaja sie warunki srodowiska (zanieczyszczenie, woda
              itp), stres w jakim zyjemy, zaniedbanie, brak snu i wiele zreczy, stad i nasza
              odpornosc tez maleje.

              I tyle w temacie.
              Lekarze jednak szukaja wyjasnien, bo to naturalne. Bo trudno skazywac ludnosc na
              wymarcie.
              • mirra.3 Re: do moderacji 16.10.08, 13:43
                Madziulec - moja uciążliwa przygoda z alergią rozpoczęła się z
                chwilą szczepienia p/wzw B. Pisałam już o tym zresztą kiedyś, więc
                nie będę na nowo tego tu omawiać. Szczepiona byłam w wieku ok. 17,
                może 18-tu lat. Do momentu zaszczepienia nie wiedziałam co to
                alergia...Za to teraz - czasami tak dokucza, że ciężko się
                pozbierać. Zatem nie mam prawa sądzić, że coś jest nie tak z tymi
                szczepionkami? Tym bardziej, że mówią o tym także lekarze? Że
                szczepienia wywołują alergie? U mnie się sprawdziło.
                Uważam, że szczepionka to złożony preparat chemiczno - biologiczny,
                więc wprowadzenie go bezpośrednio za pomocą strzykawki pod skórę,
                bądź mięsień, nie może nie wywoływać reakcji. Powiem inaczej -
                wywołuje ją, bo przecież o to chodzi - wytworzenie przeciwciał po
                tej sztucznej stymulacji. Ale czy nie wywołuje jeszcze innych
                reakcji? Tych ubocznych właśnie? Ja bym nigdy nie ośmieliła się
                powiedzieć że na pewno nie. I o to właśnie ten spór. Po tym, co
                przeczytałam na temat szczepionek, nie ośmielę się tego zaaplikować
                mojemu dziecku z obawy o jego zdrowie właśnie. Przestałam też łykać
                sztuczne witaminy i tabletki p/bólowe, które niegdyś tak chętnie z
                byle błahostki zażywałam. Antybiotyki też zjadałam z chęcią sad
                Teraz jeśli już muszę, to bardzo dokładnie przed użyciem czytam
                każdą ulotkę leku i następnie podejmuję decyzję, w zależności czy
                ryzyko przeważa korzyści.
                W szkole przez 2 lata miałam przedmiot o nazwie farmakologia.
                Starsza pani - mgr farmacji, która nam ją wykładała, wielokrotnie
                powtarzała, że każdy - podkreślała - każdy jakikolwiek lek, nawet
                zwykła witamina, po przyjęciu go do organizmu, wywołuje rozmaite
                reakcje. Że należy bardzo uważać podczas przyjmowania leków...
                Szkoda, że tak lekko traktowałam wówczas jej słowa.
                Dlatego uparcie powtarzam, że nie ma się prawa przymuszać rodziców
                do szczepień swych dzieci - jeśli ktoś świadomie podejmuje decyzję
                o nieszczepieniu - powinno być to respektowane.
                • madziulec Re: do moderacji 16.10.08, 14:38
                  Ale to nie chodzi tak naprawde tylko o szczepienia.

                  Popatrz na chlodno.
                  Dziecko zabkuje. Co robisz? A co robily nasze matki czy babki?
                  My wlepiamy dziecku kolejny zel (tak naprawde co on zawiera diabli wiedza).
                  Potem co? Temperatura. Ile matek zbije goraczke chlodnymi okladami? Ile matek
                  postawi wspaniale banki???

                  Jaka dyskusja ostat5nio byla jednym z for o spacerach. jedna matka pisala, jak
                  to sie poswieca bo tyle spaceruej z dzieckiem. To "tyle" to bylo 2 godziny
                  dziennie.
                  To zmniejsza odpornosc.

                  Jedzenie? Jaki chleb dziecku dajesz? Pewnie kupujesz w sklepie. Ja robie sama
                  zakwas z maki zytniej i sama pieke. Ile takich matek jest, majacych zdrowe
                  dzieci i na tyle "stuknietych", by to robic???
                  A sa tacy, co robia wlasne wedliny, bez chemii, bez polepszaczy itp.

                  Mozesz mowic, ze co to jest, ze to nei am znaczenia, ze szczepionak to dopiero
                  ma znaczenie.
                  A ja nie pamietam kiedy bylam ostatni raz szczepiona.
                  pamietam natomiast kiedy sie mylam, kiedy ostatni raz pilam sok, kiedy pilam
                  herbate, jadlam jedzenie... Czyli ustawicznie sie trujemy.
                  I to powoduje tak naprawde, ze nasze dzieci nei rodza sie zdrowe, a jesli potem
                  np. Twoje geny sa slabsze, bo masz jakies uczulenia, alergie, to prawie 100%
                  jest pewnosci, ze dziekco bedzie jeszcze slabszym organizmem.
                  • mirra.3 Re: do moderacji 16.10.08, 18:23
                    madziulec napisała:
                    > Mozesz mowic, ze co to jest, ze to nei am znaczenia, ze
                    szczepionak to dopiero
                    > ma znaczenie.

                    I tu się mylisz. Odkąd zaczęłam zgłębiać temat szczepionek, działań
                    ubocznych rozmaitych leków, stałam się bardzo podejrzliwa.
                    Zaowocowało to m.in. diametralną zmianą sposobu żywienia.
                    Zrezygnowałam z wielu moich przyzwyczajeń żywieniowych, wdrażam
                    nowe nawyki dla całej naszej rodziny, a wszystko to właśnie w
                    trosce o nasze zdrowie. Co rusz w sieci pojawiają się artykuły o
                    tym co znajduje się w przetworzonej żywności, wędlinach, jogurtach,
                    pieczywie...aż strach to czytać a co dopiero jeść. Tyle w tym
                    chemii, że zastanawiam się, jak można to pchać do żywności. To samo
                    ma się z wszelkiej maści chemią użytkową. Jednym słowem stałam się
                    dziwaczką pod tym względem. Lecz inaczej nie można - jeśli sami nie
                    zadbamy o to co jemy i czym się smarujemy czy myjemy, skutki mogą
                    być różne. Tak więc widzisz Madziulec - u mnie wszystko poszło w
                    jednym, konkretnym kierunku - nie szkodzić sobie jeśli tylko ma się
                    możliwość wyboru.
                    • madziulec Re: do moderacji 16.10.08, 20:16
                      I robisz sama wewdline? Pieczesz chleb, robisz jogurt, hodujesz kury???

                      Do pewnego momentu jestes w stanie cos kontrolowac. Dalej nie.
                      Ja np. robie ser bialy. Ale nie do konca wiem co zjada krowa od ktorej pochodzi
                      mleko.
                      Podobnie moge robic wedline, ale czym bylo karmione zwierze na mieso... Wielka
                      niewiadoma...
    • sasha_0 Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 13:00
      Bardzo dobrze, ze ktoś zajął się w końcu tematem szkodliwości
      szczepionek, brawo dla pierwszej niezakłamanej telewizji. Oby więcej
      takich informacji, niech rodzice dowiedzą się całej prawdy a nie
      kitu jakim zasypuja nas pseudolekarze.
      • mirra.3 Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 14:33
        Ciekawe też, że większość komentarzy dotyczących programu, to opisy
        ciężkich powiłań poszczepienych. Nie ma podstaw, by sądzić, że to
        wyssane z palca, prawda?
        • madziulec Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 14:43
          Bylam w szpitalu z dzieckiem wiele razy.
          Nie jestem lekarzem.

          Nie widzialam powiklan. Mowie Ci to otwarcie.
          Nie oznacza to jednak, ze twierdze, ze one nei istneija.
          Problem, ze ludzie bardzo czesto na przeziebienei tez mowia grypa...

          Wiec ja nie wiem, czy to co oni okreslaja powiklaniem w rzeczywistosci jest powiklaniem czy nie. Nie wiem. A ze jestem daleka od ferowania wyrokow, od wytaczania najciezszych dzial, dopoki nie mam dowodow (co wiecej, poszukalam troche po amerykanskich stronach medycznych nt. szczepien i znalazlam dosc duzo informacji nt. niepotwierdzenia szkodliwosci szczepien, za to na polskich forach jest wiele kopiowanych takich samych informacji o szkodliwosci z nazwiskami, ktorych nei potrafie znalezc, a probowalam)
          • verdana Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 16:05
            Kazde lekarstwo daje w pewnym drobnym procencie powiklania. Łacznie
            z paracetamolem. Nie mowiac już o antybiotykach. szczepionki tez
            daja, bo nic nie jest obojetne dla organizmu. OK.
            Tylko wszystkie przeciwniczki szczepień sa ich przeciwniczkami, bo
            inne matki szczepia swoje dzieci i ich dzieci mają małą szanse na
            zlapanie czegoś. Jesli jednak uda im się przekonac ogół, ze
            szczepionki sa złe, sytuacja trochę się zmieni. Zamiast malego
            promila dzieci, ktorym szczepionka zaszczepila beda - jak przed
            wojna - tysiace dzieci umierających lub okaleczonych w wyniku
            epidemii chorób zakaźnych.
            Ile znacie dzieci sparaliżowanych po ciękim polio? Ile dzieci zmarlo
            na odre?
            Przed wojną ofiary polio, ktorego epidemia wybuchala zwykle wiosna,
            liczono w tysiacach. Dzieci nieszczepione w nieszczpionym środowisku
            po prostu zaczna umierać.
            • mirra.3 Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 18:50
              verdana napisała:

              Dzieci nieszczepione w nieszczpionym środowisku
              > po prostu zaczna umierać.


              Zagalopowałaś się chyba. Na co będą umierać?? Wymień przynajmniej
              jedną chorobę z tych od szczepień, która po zapadnięciu na nią,
              niechybnie grozi śmiercią.
              Co do odry - przechodziłam ją i żyję. Muszę sprawdzić, czy
              zaaplikowano mi na nią szczepionkę - bo tego nie wiem.
              Prawdopodobnie tak, bo szczepiono bodajże od 71 roku, więc ja
              musiałam się na nią już "załapać" dlaczego więc zachorowałam, skoro
              prawdopodobnie byłam zaszczepiona?
              I nieprawdą jest, że ja nie szczepię swego dziecka pasożytując na
              dzieciach zaszczepionych. To dla mnie nie ma znaczenia. Polio już
              nie występuje a reszta chorób jakoś mnie nie przeraża. Natomiast
              groźny tężec ma wroga w postaci anatoksyny p/tężcowej, którą i tak
              aplikują wszystkim przy głębokich zranieniach i jakoś nikt wtedy
              nie pyta o szczepienie. Podają i już. Poczytaj jeszcze o krztuścu,
              który mimo szczepień, wciąż ku zdziwieniu lekarzy atakuje.
              I niekoniecznie należy powoływać się na okres przedwojenny
              ubiegłego stulecia - kiedy to było! Standard życia chyba znacząco
              się zmienił od tamtych czasów, prawda? Jak dla mnie podstawą dbania
              o zdrowie dziecka, to prawidłowe odżywianie, unikanie żywności
              przetworzonej, witaminy tylko w naturalnej postaci, dużo spacerów,
              a gdy już zachoruje - tak jak pisała wyżej Madziulec: bańki, okłady
              chłodzące w razie gorączki i syrop z cebuli, sok z malin itd. A
              antybiotyk w ostateczności. Nasz układ odpornościowy, to
              skomplikowana machina i wierzę, że jest w stanie poradzić sobie z
              wszelkimi choróbskami, jeśli tylko damy mu taką szansę.
              • madziulec Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 20:20
                Z niektorymi chorobami organizm jest w stanie sobie poradzic, to prawda.

                Z niektorymi... Jakby to powiedziec.
                Organizm umrze i juz. Bo tak bylo zawsze. Slabsze organizmy zawsze wymieraly.
                Gdy ciaza byla zagrozona to nie p[osiadano mozliwosci podtrzymania -
                poronienie... Taka prawda.
                Dzis za wszelka cene podtrzymanie. To co napisze moze nie znajdzie poklasku, ale
                potem rodza sie organizmy slabe, bo niestety od samego poczatku skazane na
                smierc, a za wszelka cene utrzymane przy zyciu. Stad tez sie bierze brak
                odpornosci. Z takiego organizmu skrzyzowanego z drugim nie wyjdzie silne
                nastepne pokolenie..
                Bo jak ma wyjsc???
                • gmart2 Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 20:53
                  Prosba do Mirry:jak juzcos piszesz to przynajmniej piszprawde, a jak
                  nie wiesz to niewymyslaj.
                  Oczywiscie, ze sa to choroby smiertelne niestety, a ponadto
                  wystepuja po nich bardzo czesto powiklania.
              • aurinko5 Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 16.10.08, 21:51
                Co do odry - przechodziłam ją i żyję. Muszę sprawdzić, czy
                > zaaplikowano mi na nią szczepionkę - bo tego nie wiem.
                > Prawdopodobnie tak, bo szczepiono bodajże od 71 roku, więc ja
                > musiałam się na nią już "załapać" dlaczego więc zachorowałam,
                skoro
                > prawdopodobnie byłam zaszczepiona?

                A nie pomyslalas,ze moze dzieki tej szczepionce przeszlas ta chorobe
                lagodnie?Bez wiekszych komplikacji.

                Polio już
                > nie występuje.
                A myslisz,ze dlaczego juz nie wystepuje? Przestanmy szczepic,a
                zobaczysz,ze ZACZNIE wystepowac.

                Poczytaj jeszcze o krztuścu,
                > który mimo szczepień, wciąż ku zdziwieniu lekarzy atakuje.
                Atakuje,w ale znikomym procencie.Osobiscie mialam do czynienia na
                praktykach z takim dzieckiem.Matka odmowila wczesniej wszelkich
                szczepien.Przestanmy szczepic,procent wzrosnie i zaczeniemy na to
                umierac.

                Ja tez nie jestem zwolennniczka szczepien na wszystko.Bo nasz uklad
                immunologiczny w koncu nie bedzie sobie radzic bez 'wspomagaczy'.
                Moge sobie darowac szczepienie na grype,na rota,na ospe wietrzna,na
                menigo.penumo
              • protozoa Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 17.10.08, 07:57
                Chyba nie bardzo wiesz co piszesz!!! Odra daje bardzo! częste i ciężkie
                powikłania. Nie znaczy, że u wszystkich, ale u bardzo wielu osób. Sama
                przechorowałam odre w wieku 4 czy 5 lat. Byłam nieszczepiona, bo wtedy nie była
                ta szczepionka znana. Moja mama i babcia, obie sa pediatrami, były przerażone
                choroba świadome możliwości powikłań. Powikłań nie miałam, ale moja koleżanka z
                klasy znalazła się po odrze w szpitalu.
                Nie jest prawdą, że nie ma polio. W Polsce, dzięki MASOWYM I OBOWIĄZKOWYM
                SZCZEPIENIOM rzeczywiście w ostatnich latach nie odnotowano zachorowania, ale
                juz na Białorusi - owszem, a w krajach Trzeciego Świata, do których jeżdzimy -
                owszem. Przywlec moznabardzo łatwo. I co więcej - są zalecenia Światowej
                Organizacji Zdrowia, żeby ponawiac szczepienie przeciwko polio co kilkanascie
                lat, a najlepiej razem z błonica i tężcem co 8 -10.
                To co masowe, wręcz epidemiczne zachorowania na polio robiły przed wojna i po
                wojnie wiedzą ci, którzy to pamiętaja lub poczytaja sobie historie medycyny.
                Na co mozna umrzec gdy zaniecha się szczpień? Tężec, błonica.
                "Niewinna" różyczka cudownie uszkadza płód. Dochodzi do poronienia albo takiego
                uszkodzenia płodu, że dziecko umiera wkrótce po urodzeniu albo jest głuche/ślepe.
                WZWB! Oczywiście można żyć, ale zdarza się, że powikłaniem jest marskość
                wątroby. Widziałam ludzi umierających z tego powodu. I nie jest to lekka smierć.
                Chory ma duzo szczęścia jeśli zapadnie w śpiączkę. Jedynym ratunkiem jest
                przeszczep watroby.
                SEPSA - są szczepienia przeciwko pneumokokom i meningokokom, które zapobiegają
                choć niektórym przypadkom sepsy.
                Zapalenie opon mózgowych - także może byc choroba śmiertelna. Mam na mysli to,
                któremu można zapobiec a mianowicie przenoszone przez kleszcze. Widziałam takie
                dziecko na wakacjach. Matka przypomniała sobie, że jakiś czas temu wyciągała
                kleszcza.
                Wszystko jest fajnie, jezeli cięzkie choroby, powikłania i śmierc dotycza kogos
                gdzieś daleko, gorzej gdy z bliższego otoczenia, tragicznie gdy najbliższych.
                • madziulec Re: Skutki działania niektórych szczepionek - w T 17.10.08, 09:18
                  Na szczescie zaczynamy kierowac sie powoli jednak (acz bardzo skutecznie) w
                  kierunku jednak ubezpieczen zdrowotnych prywatnych.

                  Konsekwencja czegos takiegho bedzie mniej wiecej cos takiego mile Panie, bo moze
                  nei macie pojecia. Mam sobei karte Medicover dla dziecka. Fajnie. 300 PLN
                  miesiecznie, ale... nas przyklad nei obejmuje wyciecia 3-go migdalka. Wiec
                  zbadali dziecko, stwierdzili, ze nie slyszy po 30% na kazde ucho i super wink
                  Zostawili. Bo nie place wiecej, czyli 1000 miesiecznie.
                  Gdybym placila - owszem, mialabym to w pakiecie.
                  Ale tez nie do konca. Bo ... Tylko jakies drobne operacyjki, a raczej zabiego.
                  Znow patrzac na to dalej - dziecko choruje powazniej - oni mowia swietnie,
                  ale... niestetty punkt... X podpunkt Y i przykro nam, bo jest to choroba
                  przewlekla i taka niestety nei jest objeta naszym ubezpieczeniem.
                  Ja mialam nieliche szczescie, ze moej dziekco od chwili urodzin bylo objete
                  pakietem, dzieki czemu moge dalej leczyc i diagnozowac jego wady ukladu
                  moczowego. Jesli by nie bylo - jest to wada wrodzona - Medicover dziekuje,
                  napisane malym druczkiem.

                  I tak bedzie z wszystkim.
                  Nie zaszczepisz.. Twoj problem. Dziecko zachoruje - nie bedzie szpitala, bo nei
                  zaplacilas koszmarnej kasy crying I nie wiem jak je wyleczysz.
                  Podejmiesz ryzyko??? Ja chyba nie. Cholera, chyba nie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja