alfa36
20.10.08, 22:53
Trzy tygodnie temu u synka (3 latek, debiutujący w przedszkolu)zaczeła się infekcja; katar, potyem kaszel. Dziecko oglądal kilka razy pediatra i laryngolog (maly skarzyl się na bol ucha), obaj zresztą zapisali antybiotyk. Konsultacja z innym pediatrą spowodowala, ze zaczęlismy dziecku podawać berodual i fliksodene, antybiotyku nie dalismy. Nadal jednak dziecko pokasluje, szczegolnie w nocy. Kaszle nawet gdy podaję mu na noc sinekod. Byliśmy na kontroli u pediatry, ktora stwierdzila, ze nadal dziecku spływa katar po tylnej scianie gardla, ( choc dziecka kataru juz wcale nie ma). Zastanawiam sie, jak to mozliwe z tym katarem. W zeszlym roku tez podawalismy dziecku fliksodene o tej porze, ale zawsze po kilku dniach podawania leku kaszel zanikal. Teraz wciaz jest...Leki wziewne podajemy 9 dni i mamy wciąz podawac, aż mlody przestanie kaszleć.