meusus
31.10.08, 09:59
ja bylam w szoku. POszlismy prywatnie do podobno rewelacyjnego
lekarza( kraków)wczesniej tez bylismy prywatnie ale lekarz
porzecietny 60 zl wizyta ( dziecko po szpitalu dalej chore juz 3 tyg)
teraz dostalismy namiary na lekarza u ktorego wizy ta pierwsza 150
zl nastepne podobno taniej, ale skoro jest taki rewelacyjny ok,
weszlismy do gabinetu potem do drugiego pokokju na idsysanie
klataru po "zabiegu " pani mowi 20 zl ,ok. Wrocilismy do naszego
lekarza dal recepty badal malego powiedzial troche zalamujacych mnie
rzeczy kazal zrobic badania, zaplacilismy jemu 150, poszlismy dac
krew do badania panie pielegniarki mowia zde podlicza mi badania ok,
mysle sobie 50 moze 70 zl, a ona mi 218 zł nogi m i sie ugiely mowie
ze musze zadzwonioc po meza bo nie mam przy sobie. Zaplacilismy
poslismy do apteki 60 zl tam zostawilismy, a na zajutrz rano
pojechalismy na wymazy i zostawilismy tam 90 zl suma sumaru 550 zl .
W jeden dzien dramat to jest straszne kurestwo ze chcac pomoc
dziecku trzeba szukac pomocy prywatnie bo lekarze w przychodni do
niczego sie nie nadaja.A wy jakie mialyscie wydatki na lekarzy. Mam
nadzieje ze wkoncu znalazlam lekarza ktory nas wyleczy