częste krwawienia z nosa u 3,5 latka

17.11.08, 12:33
Witajcie,
Troszke jestem zmartwiona. Syn bardzo często miewa krwawienia z
nosa. Bez żadnego urazu mechaniczenego, bez uderzenia, potrafi mu
lecieć krew przez np godzine. Wieczorem przy wspólnej zabawie, nagle
poleciała krew. Nie mogłam sobie poradzić z zatamowaniem przez około
1,5 godziny. krawawił przy każdym poruszeniu.Dziecko sparaliżowane
strachem, ja również. Po piewsze nie do końca wiem jak sama powinnam
sie zachowac w takim momencie.Po drugie morfologia, kt syn miał
wykonywaną jakiś czas temu nie dała podobno według pediatry podstaw
do drążenia dalej tej przypadłości. Nie wiem, czy macie podobne
doświadczenia w tej materii. Nie chce z braku świadomosci tego
zaniedabać.Prosze o rade.
Dziękuje

    • alpepe Re: częste krwawienia z nosa u 3,5 latka 17.11.08, 13:41
      moja córka miała to samo, żadne badanie nic nie wykazało, ale na forum sobie
      doczytałam o niedoborach wapnia, szybkim wzroście i związanych z tym
      krwawieniach. Zaczęłam podawać córce rexorubię i witaminy dla dzieci. Krwawienia
      praktycznie zanikły.
    • alpepe Re: częste krwawienia z nosa u 3,5 latka 17.11.08, 13:43
      a co do strachu, to mojej tak często się to zdarzało, że nie okazywała
      przestrachu, martwiła się tylko zaplamioną poduszką itp.
      • alpepe Re: częste krwawienia z nosa u 3,5 latka 17.11.08, 13:45
        inna sprawa, że ja i mąż staraliśmy się zachować maksymalny spokój, by się
        dziecko nie bało, mąż też ma często krwawienia z nosa bez powodu...
    • przeciwcialo Re: częste krwawienia z nosa u 3,5 latka 17.11.08, 13:51
      Koniecznie idx z dzieckiem do laryngologa. Musi obejrzec go
      specjalista. A do tamowania krwotoków sa specjalne gabeczki które
      wkłada się do nosa- kupis w aptece.
    • green_land Re: częste krwawienia z nosa u 3,5 latka 17.11.08, 18:28
      > Dziecko sparaliżowane
      > strachem, ja również
      Dziecko rozumiem, że się boi, ale Ty powinnas mu pokazać, że
      panujesz nad sytuacją, nawet jeśli niewiele możesz poradzć na fakt
      krwotoku. Zachowanie spokoju w takiej i podobnych sytuacjach to
      połowa sukcesu. Dziecko wystraszone, albo wręcz przerażone to
      ostatnia rzecz, jaką chciałabym mieć w domusmile Jak Ty się opanujesz,
      mały też opanuje strach i krwotok na pewno szybciej przejdzie. A
      nawet jeśli nie, to na pewno nie będzie dla dziecka kolajną traumą.

      Strachem jeszcze łatwiej zarazić się niż ziewaniemsmile


      Przy krwotoku dzieciak powinien mieć zimny okład na czoło i być
      pochylony do przodu. Nie do tyłu!
      • mamadacja Grunt to spokój:) 17.11.08, 19:30
        Moi obaj synowie mają ten problemsmile Obaj są przebadani laryngologicznie, o
        morfologii nie wspominamsmile Podstawą jest nawilżanie nosa i powietrza w domu,
        suplementacja wapna i rutyny(rutinoscorbin). Starszemu kazali wypalać naczynka
        ale nie pozwoliliśmy i w zasadzie samo przeszło (ma 7 lat). Z drugim ciągle się
        z tym borykamy(2 lata), ale on ma wieczne katary alergiczne a to utrudnia
        robotę. Polecam maść Emofix do nosa - dostaliśmy od laryngologa. W razie mocnych
        krwotoków - uciśnij skrzydełka nosa, mocno, kilka razy, dziecko powinno być w
        pozycji półsiedziącej. Pochylanie głowy do przodu jest wskazane przy krwotoku
        urazowym, nie przewlekłym. Z wiekiem powinno być lepiejsmile
        • genie.in.the.bottle Re: Grunt to spokój:) 17.11.08, 19:46
          Moj brat jak byl maly tez mial ten problem.Potrafil wstac rano
          zalany krwia.Przyczyna - kruchosc naczyn krwionosnych.Ale byl tez
          pod opieka laryngologa.Bral cos na wzmocnenie naczyn, potem juz
          tylko witaminy np.rutinoscorbin.Raz po jednym slinym krwotoku mial
          wypalane naczynka.Teraz jest nastoltakiem i juz nie krwawi smile Ale
          nie dostaje nic co rozrzedza krew.Zadnej aspiryny,polopiryny itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja