anulkau
26.11.08, 14:41
Koleżanka urodziła wczoraj córeczkę. Dziecko dostało 4 pkt w skali APGAR. Zostało zabrane na intensywną terapię z drgawkami. Dzieciątko podduszone podczas porodu. Koleżanka jest dużą dziewczyną, więc lekarz, który był przy porodzie wymyślił sobie, że "taka kobieta" to musi urodzić sn. Pomyłka. Skurcze parte trwały 2,5 h. Dzieciątko tkwiło w kanale rodnym, na cięcie było za późno.
Co teraz, czy przy takim niedotlenieniu są jakieś szanse... tffffu, czy dzieciątku nic nie będzie?? Wiadomo, mózg dość długo nie miał powietrza, no i te drgawki. Dziś drgawki ustąpiły, dziecko samo oddycha, nadal jest na intensywnej, dostaje leki. Z koleżanką nie ma kontaktu. Strasznie się o nią martwię i o maleńką również.
Może miałyście podobne przejścia??
Bardzo proszę o jakieś komentarze.