problem zębowy u dzieci (w szczególności do osy551

26.11.08, 22:59
Jak usuwany jest kamień nazębny u małego dziecka i jak się przed nim strzec
późniejsad Mała ma 3 lata i ząbki już obłożone kamieniem ( nie jest to ciemny
nalot, tylko taki żółtawy, ale twardy- ewidentnie kamień nazębny). Dziwne to,
bo ja jej myję zęby od 8 miesiąca życia. Codziennie! Szczotki zmieniamy
często, technika mycia też wg mnie prawidłowa...i załamana jestem stanem jej
zębów. Byłam już u trzech stomatologów, jak była młodsza ok rok temu, dwoje
kazało czekać z zabiegiem usunięcia kamienia- bo za mała jest, a to tak jak u
dorosłych miałoby wyglądać, a trzecia kazała przyłożyć się do szorowania
zębów, wyrobić prawidłowe nawyki szczotkowania, a potem przyjść na zabieg dać
dziecku specjalny syrop znieczulający i ona miała ten kamień zdrapywaćsad Z
doświadczenia wiem, jakie to bolesne i nieprzyjemne, zwłaszcza kilka godzin po
zabiegu ( uczucie chwiejących się zębów). Czy któraś już małe dziecko
prowadziła na taki zabieg? Może ty osa powiesz, bo pisałaś że masz
doświadczoną mamę stomatologa..Proszę o porady, bo niedługo muszę się z nią
wybrać chybasad
    • mruwa9 Re: problem zębowy u dzieci (w szczególności do o 27.11.08, 00:19
      nie ma byka, kamien nazebny = niedostateczna higiena. Zeby powstal
      kamien nazebny musi wczesniej na zebach zalegac dlugo miekki osad,
      plytka bakteryjna (po to myjemy zeby, aby ja usuwac), ktory ulega
      wysyceniu solami wapnia, fosforu i innymi (pochodzacymi ze sliny),az
      ten miekki osad stwardnieje i powstaje kamien nazebny. Tak to w
      uproszczeniu mozna wytlumaczyc. IMHO higiena jednak szwankuje: byc
      moze niedokladnie zeby sa szczotkowane w okolicy dodziaslowej i
      wewnetrznej, jezykowej, to bardzo czesta sytuacja.
      • sionasble Re: problem zębowy u dzieci (w szczególności do o 27.11.08, 00:35
        chyba jednak nie do końca - odkładanie kamienia jest mocno uwarunkowane
        genetycznie - skład sliny - jak mnie nie myli
        • mruwa9 Re: problem zębowy u dzieci (w szczególności do o 27.11.08, 01:22
          ale kamien MUSI sie odkladac NA CZYMS. Nie powstaje z niczego, MUSI
          wczesniej zalegac mieklka plytka bakteryjna jako rusztowanie dla
          soli mineralnych, bo w powietrzu sie nie wytraca. gdyby bylo tak,
          jak piszesz, to osoby z owymi sklonnosciami genetycznymi plulyby
          kamieniami slinowymi. I ten osad MUSI zalegac na powierzchniach
          zebow dosc dlugo, kilka godzin nie wystarczy, musi to byc co
          najmniej kilka dni, jesli nie tygodni. Tak czy owak, zawsze lepiej
          znalezc jakis niezalezny , obiektywny powod, zamiast dopuscic do
          swiadomosci ewentualnosc wlasnej niedoskonalosci czy bledu.
          • mama_frania Re: problem zębowy u dzieci (w szczególności do o 27.11.08, 08:52
            Ja też się nie zgodzę, ze to kwestia higieny. Od zawsze mam problem z kamieniem
            i wszyscy dentyści u których byłam twierdzili, że jest to kwestia genetyczna,
            ewentualnie diety (n.p. picie dużej ilości wody mineralnej przy skłonnościach do
            kamienia nazębnego jest niewskazane- w moim przypadku gdy ograniczałam mineralną
            to kamienia nie było- czyli to nie kwestia higieny).
    • osa551 Re: problem zębowy u dzieci (w szczególności do o 27.11.08, 09:19
      naatka, ja Ci niestety nie pomogę. W kwestii usuwania kamienia nie mam żadnego
      doświadczenia, moja córka dzięki Bogu nie ma kamienia bo chyba bym osiwiała.
      Moja mama niestety nie żyje, więc nie mam się nawet kogo zapytać, ale nie
      pamiętam żeby kiedykolwiek usuwała kamień z zębów mlecznych.

      To nie zawsze jest kwestia niedostatecznej higieny, niektórzy tak mają i już.
      Mruwa9 - rozumiem, że masz radykalne poglądy, ale chciałabym wiedzieć czy idą za
      nimi jakieś naukowe podstawy. Ja mam np. problem z kamieniem, który mam
      zdejmowany co najmniej co 6 miesięcy, mam specjalną szczoteczkę emitującą
      dźwięki, która ma ponoć pomagać w usuwaniu kamienia, używam nici i "zonk" niestety.
    • naatka nie chodzi o przyczyny- tylko jak usunąć 27.11.08, 10:48
      No dyskusja zmierza, jak to zwykle, nie w tym kierunku, co autorka wątku by
      chciałatongue_out
      Co do przyczyn kamienia nazębnego u dziecka- to z moich obserwacji wynika, że on
      się osadził tylko na dolnych przednich ząbkach. Trzonowe są w porządku.
      Tak się składa, że mała ssała palca ( niestety w nocy nadal jej się to zdarza) a
      właściwie już nie ssie, tylko tak trzyma palca w półotwartej buzi. Spróbujcie
      tak zrobić- ślina zaraz napływa i gromadzi się właśnie w okolicy przednich
      dolnych zębów, stąd mój wniosek, że to od tego i że to skład śliny taki ma
      specyficzny. Co do higieny- tak jak pisałam- przywiązywałam do niej dużą wagę od
      samych początków, a znam dzieci- nawet w mojej rodzinie, które dopiero w wieku
      szkolnym zaczęły myć zęby! ( nawet nie miały wcześniej szczoteczki!)
      i...kamienia nazębnego nie mają.
      Nieważne z resztą. Chodzi mi teraz- jak usunąć ten kamień: czy to
      ultradźwiękami, czy zdrapywać mechanicznie, jakoś nie wyobrażam sobie tych
      zabiegów u takiego małego dziecka. Słyszałam też o żmudnym usuwaniu kamienia
      taką specjalną gumką zakładaną na wiertło- ale moja dentystka stwierdziła, że to
      bez sensu.
      • chmurka_257 Re: nie chodzi o przyczyny- tylko jak usunąć 27.11.08, 10:50
        a jestes pewna ze to kamien??bo moj bratanek w wieku 2 lat tez mial zolty osad
        na zabkach bardzo twardy i okazalo sie ze to poczatek próchnicy sad
        • naatka Re: nie chodzi o przyczyny- tylko jak usunąć 27.11.08, 11:09
          chmurka_257 napisała:

          >> a jestes pewna ze to kamien??bo moj bratanek w wieku 2 lat tez mial zolty
          osad na zabkach bardzo twardy i okazalo sie ze to poczatek próchnicy sad>>

          Wg mnie i stomatologa- to kamień. Jak na razie żadnych dziurek czy ciemnych
          plamek na zębach nie zauważyłam... Oj kurcze, nawet mnie nie strasz, że to już
          próchnica! W takim razie wszystkie wymieniane najczęściej powody próchnicy u
          dzieci zupełnie nie pasują do mojego dziecka( karmione piersią, szybko dość
          oduczyła się jedzenia w nocy -ok 9-10m-ca, żadnego dokarmiania i dopajania w
          nocy, zęby szorowane od pierwszych ząbków, dobre pasty, dobre szczotki, przez
          pierwsze dwa lata praktycznie nie jadła żadnych słodyczy ( nie lubiła ). A ja
          mam zęby wyjątkowo zdrowe i mocne ( tylko też skłonność do osadzania się
          kamienia mam) gorzej z ojcem on ma zęby ładne i bez kamienia, ale słabe i często
          się psują...
Pełna wersja