betty842
21.12.08, 15:23
Moj mały (18m) od 2,5 miesiąca ma kaszel i katar (kaszel czasem
suchy czasem mokry,katar czasem wodnisty czasem gęsty).Przeszedł już
kurację antybiotykami ale niewiele to dało (niby przechodziło ale do
końca mu nie przeszło) i za kilka dni znów do lekarza i znów kuracja
eurespalem.W czwartek otrzymał ostatnią dawkę eurespalu a kaszel i
katar nadal pozostał.Mówię:"Jak przez weekend mu się nie poprawi to
w poniedziałek idę znowu do lekarza.Pewnie teraz będzie
antybiotyk...

".Ale grzebiąc w necie natknęłam się na wypowiedz
matki która przez 2 miesiące leczyła dziecko na zapalenie
oskrzeli,wkońcu podała dziecku Zyrtec i kaszel minął.Okazało się ze
dziecko miało alergię.W apteczce mam Zyrtec (podawałam kiedyś małemu
jak był całkiem malutki),więc zaryzykowałam i podałam go małemu
(dawkę wg ulotki).Następnego dnia katar zmniejszył się.Dziś jest
niedziela (czyli trzy dni po podaniu Zyrtec'u) mały kataru nie ma a
i kaszle bardzo mało.Sama nie wiem co o tym myśleć.Czy faktycznie
mały ma alergię? Czy po tych trzech dniach byłoby widać efekty
leczenia Zyrtec'iem? Czy iść z nim do lekarza? Jak tak to co mu
powiedzieć? Ze dałam Zyrtec bo "zdiagnozowałam" alergię?
Aaa,zapomniałam napisać że małemu wraz z kaszlem pojawiła się
wysypka na brzuszku (taka niewidoczna kaszka).Lekarka stwierdziła,że
prawdopodobnie jest ona wynikiem proszku do prania więc zmieniłam
proszek na ten w którym prałam małemu ciuszki do roku ale to nic nie
dało.