2,5 roczny niejadek - po raz kolejny

30.12.08, 16:42
Witam,

u mnie sytuacja wygląda tak: mała od zawsze była niejadkiem. Trzeba się było
dobrze naskakać przy niej żeby coś w nią wdusić. Teraz ma 2,5 roku, niby umie
sama jeść, ale na kolację potrafi zjeść pół parówki. Jeżeli karmi się ją (ona
ogląda książeczki i zajmuje się wszystkim oprócz jedzenia) to zje bez problemu
dwie. Ostatnio do tego doszła mania "długiego gryzienia". Potrafi mielić mięso
w buzi 5 minut, wcześniej pogryzła i połknęła. Jak sobie radzicie z takim
niejadkiem ? Czy lepiej żeby zjadła mało, ale sama, czy lepiej zagadać dziecko
a wepchać więcej ?

Dzięki,
Przemek
    • dorotamakota1 Re: 2,5 roczny niejadek - po raz kolejny 30.12.08, 19:10
      Sam w sumie sobie odpowiedziałeśsmile.
      Wpychaniu mówimy stanowcze NIE.
      Jeżeli jest zdrowa, normalnie się rozwija i rośnie to po co wpychać na siłę? Po
      to żeby rozwinąć tkankę tłuszczową?
      Sam wiesz na pewno, że nieraz pożarł byś konia z kopytami a innym razem nie chce
      ci się nic jeść...
    • jola_ep Re: 2,5 roczny niejadek - po raz kolejny 31.12.08, 15:05
      Niejadek?
      Pół parówki na tak małe dziecko to bardzo dużo. To przecież zazwyczaj "bomba
      kaloryczna". Dwie? Moje dzieci zadowalały się jedną, nawet gdy były dużo większe.

      Oczywiście - nie wpychać!

      Niech je mało, ale w swoim rytmie. Żuje długo? I bardzo dobrze. To zdrowiej niż
      przełykać pośpiesznie.

      Pozdrawiam
      Jola
      • greyprogrammer Re: 2,5 roczny niejadek - po raz kolejny 02.01.09, 14:30
        Bardziej chodzi o to że bez książeczki to niczego nie ruszy i aż strach pomyśleć
        co będzie jak pójdzie do przedszkola. Są dni lepsze i gorsze, ale generalnie je
        bardzo mało w stosunku do rówieśników. Nieraz przez cały dzień zje pół porcji
        kaszy i "skubnie" 3 łyżki obiadu. W pytaniu chodziło mi raczej o uczenie
        samodzielności. Zastanawiam się czy lepiej żeby mała sama zjadła mimo że śladowe
        ilości.

        Dzięki
        • dorotamakota1 Re: 2,5 roczny niejadek - po raz kolejny 02.01.09, 15:59
          A skąd ta pewność, że równieśnicy tak dużo jedzą?
          Przede wszystkim uczyć samodzielności.
          Dawać łyżkę/widelec a dopiero jak stwierdzicie, że stanowczo za mało zje to
          możecie pomóc...
          W przedszkolu prawdopodobnie zacznie jeść naśladując inne dzieciwink.
        • jola_ep Re: 2,5 roczny niejadek - po raz kolejny 02.01.09, 16:13
          > generalnie je
          > bardzo mało w stosunku do rówieśników

          A ile jedzą rówieśnicy? Dlaczego z nimi go porównujesz?
          Co to jest "pół procji"? 3 łyżki obiadu? To może być całkiem normalna ilość smile

          Jeśli nie ma jakiś przeciwskazań medycznych (ale wtedy wymaga to konsulatacji z lekarzem), to najwłaściwszym postępowaniem jest postawienie na samodzielność dziecka.

          Upewnij się tylko, że to co proponujesz (oferujesz) swojemu dziecko to pełnowartościowe pożywienie (osobiście parówek do nich nie zaliczam). Odstaw niepotrzebne słodkie soki, herbatki, kaszki, ciasteczka itp. zapychacze. Ja ustaliłam, że słodycze są tylko raz w tygodniu.

          Spróbujcie jeść obiady razem. Nakładaj malutkie porcje (mniej żalu, że nie zjadło). Niech sobie je z tego to, na co ma ochotę. Ważna jest swobodna atmosfera (wuluzuj i zapomnij o tym, co "powinno zjeść").

          Odchowałam dwójkę niejadków. Zdecydowałam się postawić na samodzielność moich dzieci. I choć były momenty trudne dla mnie (choćby wtedy, gdy pediatra marudziła, że chude), to już mogę powiedzieć, że była to najlepsza z możliwych decyzji. To chudsze dziecko, które jadło mniej od siostry mniej od niej chorowało. Jak zaczęły dorastać, to i więcej jadły.

          Pozdrawiam
          Jola
          • marynka07 Re: 2,5 roczny niejadek - po raz kolejny 02.01.09, 17:33
            moja starsza córka ma prawie 6 lat a na śniadanie zje 1 parówkę i w ogóle je bardzo mało ,nie zmuszam , nie wciskam jak jest głodna woła sama moim zdaniem to że wciskasz córce jedzenie do buźki przy oglądaniu bajek nie jest dobrym rozwiązaniem pozdrawiam mama Julki 6lat i Martynki25t.c.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja