paciorkowiec=ropny katar i problemy z uszami/migda

04.01.09, 23:58
Czy komuś udało się poradzić z takim zestawem? A jeśli tak to jak?
Mój 5 latek w zeszłym roku miał dwie infekcje przypominacjące anginę; teraz na jesieni przypadkowo okazało się że w gardle siedzi paciorkowiec ropotwórczy, który skorzystał z okazji i już dwa razy doprowadził do zapalenia ucha. Każdorazowo podany był antybiotyk wg antybiogramu. Dwa tygodnie temu znowu infekcja, która początkowo przypominała aginę. Zrobiłam wymaz i znowu to cholerstwo wyszło. Chroba okazała się być wirusówką, ale jako skutek mamy teraz od 10 dni ropny katar i mocno powiększone migdały. Poza tym mały w dobrej formie, choć apetyt słabszy.
Jak sobie z tym poradzić?
Na razie uszłyszałam iz nosicielstwa się nie leczy, trzeba podnosić odporność aby organizm sam dawał sobie radę (ciekawe jak to zrobić u przedszkolaka?), autoszczepionka to zły pomysł.
Rozpoczłam teraz leczenie homeopatyczne (krótko więc nie można ocenić efektów) i ide na kontrolę do laryngologa, której normalnie się boję bo już idzę receptę na kolejny antybiotyk.
    • patria5 Re: paciorkowiec=ropny katar i problemy z uszami/ 05.01.09, 09:04
      hej, my ostatnio ( listopad) dostaliśmy na nosicielstwo (gronkowiec w nosie)
      antybiotyk bactroban donosowy, 45PLN za tubkę 3cm....

      poprawa raczej chwilowa

      teraz od tygodnia zapalenie ucha ... i antybiotyk doustny niestety....
      • dorek3 Re: paciorkowiec=ropny katar i problemy z uszami/ 05.01.09, 09:43
        już przećwiczyłam bactroban. Zazwyczaj pomagał, teraz niestety nie.
        Boję się identycznego scenariusza, a szanse są coraz wieksze niestety.
        Tylko co dalej???
    • dorek3 Re: paciorkowiec=ropny katar i problemy z uszami/ 14.01.09, 13:57
      historii cd
      Po ostatniej kontroli uszy były ok, katar ropny nagle (dosłownie w ciągu 24 godzin) zminił się na wodnisty i teraz praktycznie ustąpił.Mały w bardzo dobrej formie choć jakby się uprzeć to gardło troszkę zaczerwienione (lae bierze leki wizewne więc to może drażnić)
      Nie omieszkałam jednak porozmawiać z pediatrą (poszłam po różne skierowania) i wspomniałam o wyniku wymazu. Zaleciał morfologię, crp, ob, ASO, mocz, któe dziś wykonaliśmy. I właśnie umieram z nerwów co do wyników.
      Taki sam zestaw badań dostał drugi syn, który przechodził identyczną wręcz infekcję w tym samym czasie (u niego nawet nie robiłm wymazu).
      Naczytała się o leczeniu paciorkowca ropotwórczego i nerwy mnie zjadają, że może coś być na rzeczy
      • mynia0 Re: paciorkowiec=ropny katar i problemy z uszami/ 14.01.09, 14:11
        leczenie paciorkowca ropotwórczego w sumie jest proste, bo on jest
        wrażliwy na wiel eantybiotyków. jest tylko jeden problem - franca
        sie gdzieś zagnieździ i na pewno jeszcze odezwie. po każdej
        infekcji paciorkowcowej spodziewaj sie wysokiego ASO. to normalne, i
        jeśli będzi espadać, to ok. a jeśli nie, czeka was kuracja ospenem
        albo debecyliną. u nas walka z paciorkowecem i wysokim ASO,
        wiecznymi zapaleniami uszu trwała ponad rok. usunęliśmy 3 migdał /
        to on był przyczyną dużej ilości kłopotów., przycięliśmy 2 pozostałe
        i leczyliśmy dalej . było nieco lepiej, ale infekcje uszu co jakis
        czas wracały. anginy sie skończyły. wytłukliśmy paciorkowca robionym
        lekiem na bazie jodyny i miodu. po pół roku ASO spadło z 800 do 25.
        i teraz w końcu mamy spokój.

        kazda infekcja paciorkowcowa jest niebezpieczna i trzeba ją
        przeleczyc antybiotykiem. jeśłi nie, nawet po ustapieniu objawów
        paciorkowce moga zaatakować nerki, stawy lub serce. dlatego tak
        ważne jest, żeby wszystkie tego typu infekcje przeleczyc
        antybiotykiem. niestety sad
Pełna wersja