Zapalenie napletka - pomocy!

07.11.03, 10:37
Czy któraś mama miała do czynienia z taką przypadłością? Dziecko jest
obolałe, nie pozwala dotykać siusiaka, wczoraj w nocy pani doktor na siłę
odwiodła cały napletek, więc teraz jest jeszcze gorzej. Dziękuję za porady.
    • kicia_edziecko Re: Zapalenie napletka - pomocy! 07.11.03, 10:53
      jedyne co mogę poradzić to przemywaj często rivanolem (możesz założyć mokry
      opatrunek) i idź szybciutko do dobrego lekarza, do chirurga. Gdybyś mieszkała w
      Waw to mogę kogoś polecić. Pozdrawiam
    • ulala72 Re: Zapalenie napletka - pomocy! 07.11.03, 11:54
      Pani doktor odwiodła na siłę??? Boże! Mój synek najpierw miał posmarowanego
      całego siusiaka i okolice znieczulającym preparatem, a i tak kiedy po godzinie
      chirurg się do niego dotknął, to wył na cały szpital; potem przyjmował
      antybiotk i moczył siusiaka w rivanolu; polecam wizytę u chirurga-urologa;
      aha, to się niestety może powtarzać w przyszłości...
    • ewulaks1 Re: Zapalenie napletka - pomocy! 07.11.03, 14:24
      polecam maść homeopatyczną - HOMEOPLASMINE. na siusiaczek mojego Bartunia
      pomagała, ale stosowałam razem z rivanolem
      EWa
    • raczek47 Re: Zapalenie napletka - pomocy! 08.11.03, 22:34
      ja równiez przemywałam rivanolem, a do smarowania uzywałam Detreomycyny-
      zaczeło skutkowac juz nastepnego dnia.
    • aniask_mama Re: Zapalenie napletka - pomocy! 09.11.03, 08:28
      Rivanol (teraz jest fajna maść RIVEL, więc się łatwiej nakłada) i Neomycyna - u
      nas poskutkowało po 1 dniu.
      I na przyszłość uciekaj od lekarzy, którzy coś robią obolałemu dziecku - u mnie
      też jeden pedaitra chciał się wtedy zabrac do siusiaka. Drugi stwierdził, że
      nawet go nie dotknie, póki nie zejdzie opuchlizna, bo dziecko to boli.
    • iberka Re: Zapalenie napletka - pomocy! 11.11.03, 08:54
      czesc,
      Kubeczek tez tak miala ale pan doktor bron boze nie odciagala
      napletka.Przemywalismy a wlasciwie to wlewalam jak sie dalo rivanol 3x
      dziennie<na jalowy gazik i do siusiaczka>.po pol godzinie kiedy on juz tam
      sobie podsechl i wsiaknal smarowalam mascia "Baneocin" i juz po jednym dniu
      mozna bylo poruszyc skorke a po dwoch dniach nie bylo znaku po obrzeku.Bylo
      powaznie,bo Kubeczek nawet siusiac nie mogl.
      iza
    • edziecko_gosiah Re: Zapalenie napletka - pomocy! 13.11.03, 10:21
      my przez to przechodziliśmy całkiem niedawno... zaczęło się od tego, że nagle
      nie można było odciągnąc napletka i był lekko zaczerwieniony. jeszcze tego
      samego dnia pojechałam na dyżur peditryczny (niedziela) i pani dktor
      skierowała nas do chirurga dziecięcego; pojechałam do instytutu matki i
      dziecka, a tam pani doktor przepisała właśnie detreomycynę - o odciąganiu nie
      było mowy... ale wcale nie było lepiej, mimo, że ten antybiotyk stosowałam
      przez 7 dni - może zeszło zaczerwienienie, ale napletek nie schodził...
      kolejny lekarz też bał się odciągać, znowu dostaliśmy skierowanie do chirurga -
      tym razem do normalnej przychodni .... i tam pani doktor na siłę odciągnęła
      napletek... synek jest twardy i tam nie płakał, choć piąstki miał zaciśnięte
      do białości... pod napletkiem OHYDZTWO - przecież przez 3 tygodnie nie był
      odciągany i myty, a pani chirurg popatrzyła na mnie jak na wyrodną matkę nie
      dbającą o higienę dziecka... następny dzień w domu przy kąpieli rozpacz syna
      na samą wiadomość o konieczności odciągniecia napletka i umycia... ale po pół
      godzinie dał się przekonać i z płaczem, ale udało się... po 2 dniach było już
      super!!! bez bólu i problemu... tylko, że to nawaracająca dolegliwość i trzeba
      bardzo pilnować, żeby to nie powróciło... tak więc rivanol, maść nawilżająca
      (może być dicortineff bo delikatniejsze niż detreomycyna) i codziennie podczas
      kąpieli najpier delikatne masowanie i rozciąganie napletka a potem powli, po
      troszeczku odciąganie...
      a swoją drogą lepiej przejśc się do urologa dziecięcego, oni są
      delikatniejsi...
      pozdrawiam serdecznie, gosiah
Inne wątki na temat:
Pełna wersja