"""MODA na Alergie"""

21.01.09, 12:53
Czy nie macie wrażenia, że prawie każde dziecko ma na coś uczulenie?
To jest straszne! Byłam ostatnio z dzieckiem u laryngologa, który po
króciutkim badaniu, nie przeprowadzając szczegółowego wywiadu wręcza
mi skierowanie do poradni alergologicznej.Byłam w szoku, a wiem
napewno,że to nie alergia!
    • gemmavera Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 13:04
      A skąd ta stuprocentowa pewność, że to nie alergia?
      • meg.123 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 13:47
        Bo problem z którym poszłam już się rozwiązał. I gwarantuję Ci, że
        to nie alergia.
        • meg.123 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 13:53
          Ale nasz przykład jest jednym z wieluuuuu.
          Ja ciągle słysze ten ma uczulenie na to, tamten na tamto.
          Wracając wspomnieniami: Synek ma 2tyg strasznie wymiotuje, ma
          okropną wysypkę jedziemy na pogotowie bo akurat niedziela
          diagnoza;skaza białkowa!
          W poniedziałek przychodzi pediatra i jej diagnoza:wymioty od źle
          dobranego mleka, wysypka od oliwki i co MIAŁA RACJĘ!
          • be.a Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 14:21
            mój przykład potwierdza MODĘ. Dziecku wpadło coś do oka pod powiekę
            więc sama nie widzialam .Pojechałam na pogotowie a pani doktor
            spojrzala na dziecko i nie wnikajęc stwierdza że to alergia .Fakt
            dziecko oczy mialo załzawione ,z nosa przy tym też leciało.Ale na
            szczęście chcialo się pani sprawdzić czy czegoś jednak nie ma w
            oczku i co? Znalazła ziarnko piasku a po paru godzinach "alergia"
            minęła.
          • julamimi Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 14:29
            nie żebym się czepiała, bo też uważam, że alergia to teraz takie
            słowo-wytrych, ale... czy wymioty od źle dobranego mleka to nie jest
            skaza białkowa ani alergia?
            pzdr
            • meg.123 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 16:18
              julamimi napisała:

              > nie żebym się czepiała, bo też uważam, że alergia to teraz takie
              > słowo-wytrych, ale... czy wymioty od źle dobranego mleka to nie
              jest
              > skaza białkowa ani alergia?
              > pzdr

              a jednak się czepiasz...
              wymioty były ponieważ karmiłam piersią a dokarmiałam nan-em..
              Przeszłam na bebilon zwykły i było ok.
              • slonko1335 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 16:47
                meg.123 napisała:
                a jednak się czepiasz...
                > wymioty były ponieważ karmiłam piersią a dokarmiałam nan-em..
                > Przeszłam na bebilon zwykły i było ok.

                to i ja się poczepiam, bo jednak alergia na nan chyba skoro po bebilonie ok.....

                A co do tematu Twojego posta to w sumie się zgadzam, najłatwiej wszystko zwalić
                na alergię....
                • meg.123 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 17:06
                  a według mnie: nie alergia, bo gdyby miał alergie to musiałby
                  dostawac bebilon pepti. A może poprostu mu nie smakowało tamto mleko
                  w połączeniu z piersią!!!
                  • slonko1335 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 17:23
                    gdyby miał alergię na białko mleka krowiego to musiałby dostawać mieszankę
                    bezmleczną a wygląda na to, że zaszkodził mu jakiś składnik z nana, no chyba że
                    rzyga wszystkim co mu nie smakuje.....
    • margita78 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 14:34
      Oj prawda, prawda, nie wiem czy to moda, czy wygodnictwo czy tez nie douczenie
      polskich lekarzy. Mojej corce, ktora kilka lat temu miala jakies plamki na
      skorze, cos jak egzema pediatra od razu zdiagnozowala skaze bialkowa i kazala
      odstawic nabial itd. na szczescie jej nie posluchalam, skora byla wysuszona,
      zle znosila nachlorowana wode, pomogl "oiliatum". Teraz mieszkamy za granica i
      tu nikt pochopnie takich diagnoz nie stawia, a co najwazniejsze nie leczy
      sterydami i innymi ciezkimi lekami bez potrzeby. Moj synek (15 m-cy)mial na
      brzuszku podobne plamki, lekarz poradzil "oiliatum" w kremie, po dwoch dniach
      wszystko zniknelo, minely dwa tygodnie i nic sie niedzieje. Alergie wystepuja w
      obecnych czasach czesciej, ale nie kazde lzawiace oko, kaszel czy katar ciagnacy
      sie tygodniami, ani plamki na skorze to alergia. Tylko czy lekarze to wiedza, a
      co z rodzicami, ktorzy tez mysla podobnie?
      • mamciulka-nikulka Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 14:55
        Ech, tak wierzyć lekarzom... a cóż to znaczy alergia,czy AZS? Tyle
        co nic. Owszem, obecnie coraz więcej ludzi jest NADWRAŻLIWYCH, ale
        nie zawsze oznacza to alergię czy skazę białkową. Zobaczcie ile
        wokół nas syfu, spaliny, chemikalia, wyziewy toksyczne, pestycydy,
        barwniki, chemia, chemia, chemia. Nawet do mleka modyfikowanego dla
        niemowląt przechodzi aluminium z puszki, w której to mleko się
        znajduje. Dzieci mogą być wrażliwe na chlor, nikiel, na wełnę, na
        farbę w domu, na pleśń w łazience, na grzyba w piwnicy, na składnik
        lekarstwa, na dane pieluszki, może mieć nietolerancję laktozy, która
        wcale nie jest skazą białkową. Ale lekarz nie wnika - alergia i
        tyle. A wiecie ile dzieci ma objawy alergiczne spowodowane inwazją
        owsików. Ale co tam, alergia jest bardziej na topie wink
    • gemmavera Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 14:48
      Alergii jest w naszych czasach więcej, niż kiedyś - to jest fakt.
      Dlatego lekarze często idą w tę stronę, i mówiąc szczerze niespecjalnie mnie to
      dziwi. A już na pewno nie bulwersuje.

      Moim zdaniem lepiej, żeby lekarz wziął pod uwagę alergię jako jedną z możliwych
      przyczyn problemów dziecka, niż żeby próbował leczyć objawy (np. szorstką skórę
      czy kaszel), nie znając przyczyny.
      Oczywiście nie mówię o przypadkach typu "lekarz po pięciu minutach zdiagnozował,
      że to alergia" - ale skierowanie do alergologa jest jak najbardziej ok.

      A moda to może być na włóczkowe berety. wink)
      • luna333 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 15:08
        lepiej że skieruje do alergologa a ten powie że to nie alergia niż
        leczy kaszel alergiczno-astmatyczny antybiotykami i nie chce dać
        skierowania do alergologa, nie chce przepisać inhalatora tylko syrop
        wykrztuśny i bactrim - innymi słowy właśnie leczy objawy zamiast
        szukać przyczyn a alergii teraz jest i będzie coraz więcej -
        zanieczyszczenie środowiska, zła żywność, alergiczni rodzice i można
        by mnożyć
        • nikki30 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 15:24
          Tak tak też zauważyłam swoista "alergofobię" u lekarzy.Często stwierdzenie
          alergii to pójście na łatwiznę!Przekonałam się o tym na własnej skórze.Lekarz
          cały czas zwalał początkowe stadium zakażenia pneumokokiem u moich dzieci na
          alergię.Potem grzybica przewodu pokarmowego również miała być alergią.Aż
          trafiłam na mądrego lekarza immunologa-alergologa starej daty, który zlecił
          niezbędne badania, właściwą dietę, leczenie.O alergii może być mowa wtedy, gdy
          wykluczymy inne przyczyny, a nie odwrotnie!
          • nunik Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 17:56
            u nas laryngolog wymyslił alergiczne zapalenie ucha i co zrobiliśmy testy zero.
            Wymazy z gardła i nosa a tu bakteria.
            I po cholerę podawałam zyrtec i claretine
            • meg.123 Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 18:39
              No właśnie, zalecają sterydy, my dajemy bo się boimy że będzie
              gorzej a w rezultacie rozwalamy naturalną odpornośc dziecka, a na
              koniec się okazuje, że to nie była alergia!!!
              • mamciulka-nikulka Re: """MODA na Alergie""" 21.01.09, 21:52
                No właśnie problemem nie jest to, że lekarz stwierdza alergię i da skierowanie
                do alergologa, tylko to, że nawet ten alergolog leczy dziecko na tą alergię nie
                mając żadnej pewności, że to właśnie to. Jemu wystarczą objawy, wywiad, który
                potwierdzi, że dziecko dostaje mleko, czy też inne "potencjalne" alergeny i już
                leczymy na alergię: Zyrtec, wziewy, sterydy, czasem nawet antybiotyki, a do tego
                jeszcze drakońska dieta eliminacyjna, która prowadzi do anemii i znowu mamy co
                leczyć. Mojemu dziecku jedna pani z CZD przez 1,5 roku wizyt i tragicznego stanu
                dziecka nie zrobiła żadnych testów, nawet Ige, kompletnie nic. Porażka.
                • kowalikm Re: """MODA na Alergie""" 23.01.09, 10:19
                  Chyba alergiofilia ?! wink
                  My jak wyżej. Zyrtec czy Clemastinum na porządku dziennym.
                  Na własną rękę zrobiłam większość badań, które oprócz bakterii i grzybka nie
                  potwierdziły alergię.
                  Każdy lekarz jak tylko słyszy zmiany skórne czy mama alergik (mam katar
                  całoroczny od 24 roku życia) od razu wziewy, sterydy itd.
                  Na skórę tylko emolim, oilatum, balneum itd.
                  Zaczeliśmy jeździć do alergologa - konsultant wojewódzki. Wizyta u niej na NFZ
                  to 4mce oczekiwania.
                  Poszłam prywatnie. Nie wiedzieć czemu ma tak dokładny stetoskop, że od razu
                  usłyszała świsty (młody zaczyna kasłać jak jest przeziębiony po wyziłku lub
                  głośno krzyczy).
                  Zestaw leków przeciwkaszlowych, antyhistaminowych i innych na zmiany skórne -
                  leki z najwyższej półki. Mimo, że np. jest polski odpowiednik przypisuje np.
                  zaditen, bo jest lepiej tolerowany.
                  Człowiek chce jak najlepiej dla pociechy więc jeżdżę:
                  30zł (dojazd) + 80-100zł wizyta + zrealizowanie recepty (80-200zł).
                  Recepty zapisuje tak, żeby starczyło mi na 2-3tygodnie i mimo, że nic się nie
                  dzieje jestem zmuszona jechać do niej.
                  Wymiękłam jak ostatnio podało oprócz powyższych antybiotyk przy przedłużającym
                  się katarze (już słyszała świsty) i sporadycznym kaszlu.
                  U dziecka z osłabioną odpornością taki antybiotyk na prawdę nieźle potrafi
                  "rozbujać" ukł. odpornościowy.
                  Złapałam się na tym, że mój młody ma leki jak dla emeryta...
                  Kontrola w poradni rodzinnej wykazała, że to zwykła infekcja, którą udało się
                  wyleczyć bańkami i sokiem z cebuli.

                  Mój wniosek jest jeden:
                  leczenie alergii po prostu opłaca się lekarzom i farmaceutom. W wielu
                  przypadkach cholernie drogie emolienty można by zastąpić maścią cholesterolową
                  (żaden lekarz nie zapisał mi maści za 5 zł tylko środki za min. 30-70zł/szt).
                  Nie wątpię, że w wielu wypadkach taka terapia pomaga,
                  ale warto mieć również zdrowy rozsądek, bo inaczej dzięki masie tych leków,
                  rzeczywiście można zrobić z dziecka alergika...

                  p.s. nie byłam u pani doktor od półtorej miesiąca, nie podaję leków
                  antyhistaminowych, nie podałam antybiotyku - moje dziecko chodzi normalnie do
                  przedszkola i jego zachowanie wskazuje na okaz zdrowia.
                  Może leczenie brakiem leczenia też czasem może pomóc...wink?
                  • meg.123 Re: """MODA na Alergie""" 03.02.09, 14:25
                    podtrzymuję
                • alin9 Re: """MODA na Alergie""" 03.02.09, 15:48
                  Dziwi mnie,nie tylko w Twoim poście, jak można leczyć nie zdiagnozowaną chorobę
                  i narzekać że pani dr x przez 1,5 roku! nic nie zrobiła.Leczyliście się u
                  Niej?Po co?Co Ty Zrobiłaś?To jest dopiero porażka brak własnej inicjatywy i
                  ślepe zaufanie lekarzowi.
        • nellyssima Re: """MODA na Alergie""" 03.02.09, 19:21
          luna333 napisała:

          > lepiej że skieruje do alergologa a ten powie że to nie alergia niż
          > leczy kaszel alergiczno-astmatyczny antybiotykami i nie chce dać
          > skierowania do alergologa, nie chce przepisać inhalatora tylko
          syrop
          > wykrztuśny i bactrim - innymi słowy właśnie leczy objawy zamiast
          > szukać przyczyn a alergii teraz jest i będzie coraz więcej -
          > zanieczyszczenie środowiska, zła żywność, alergiczni rodzice i
          można
          > by mnożyć

          Właśnie tak była leczona moja córka przez rok przez lekarza
          pediatrę. O alergii było przebąkiwane, i dawana dodatkowo clemastyna
          niby na tę właśnie alergię, co oczywiście mnie uspakajało, bo
          przecież lek antyhistaminowy dany, więc alergia nie może być
          przyczyną. Dopiero sama poszukałam w necie po pewnym czasie, poszłam
          do specjalisty alergologa i od tego czasu zapalenie oskrzeli jakoś
          się skończyły. Córka jest uczulona na pleśń, kurz i roztocza + parę
          innych wziewnych, jest na sterydowych wziewach, ale nie na
          antybiotyku czy bactrimie non stop.
          • monlem Re: """MODA na Alergie""" 03.02.09, 20:16
            U mnie dokładnie jak u poprzedniczki .
            Ciągle antybole ( po jednym dniu kataru było zapalenie płuc według pediatry ) a
            odkąd chodzimy do pulmonologa jest lepiej .
            Wziewy , nebulizacja i odpowiednie leki i udaje się bez antybiotyków .
            W testach wyszły pleśnie roztocza itp.
            Córka po zetknięciu się z dużą ilością kurzu dusi się .
            Niedouczeni lekarze zwalają wszystko na alergię , czasami uda im się trafić w
            sedno czasem nie .
            Ale w dzisiejszych czasach mamy więcej alergików ze wzgledu na konserwanty
            sztuczne dodatki .
            • mamciulka-nikulka Re: """MODA na Alergie""" 03.02.09, 21:25
              Grunt to znaleźć dobrego lekarza, czy to pediatrę czy alergologa. Dobry pediatra
              zrobi co w jego zakresie, a dodatkowo da skierowanie do specjalisty, a
              specjalista powinien zrobić odpowiednie badania by dobrze zdiagnozować i leczyć
              dziecko. Niestety i tu i tu jest dużo lekarzy konowałów i nieuków. Ja z moim
              dzieckiem chodziłam w CZD do niby najlepszej dermatolog, przez 1,5 roku nie
              zrobiła ani jednego badania choćby z krwi, dziecko wciąż było w fatalnym stanie,
              leczenie było celowane jeśli to nie pomogło to może to pomoże. Kiedy dziecko
              miało wstrząs alergiczny i trafiłam na Działdowską już na pierwszej wizycie
              synek miał zrobione testy z krwi.
Pełna wersja