lora78_pl
01.02.09, 14:01
Mój synek ma od wieku niemowlęcego powiększone węzły chłonne na szyi po prawej
stronie. Reakcja lekarzy jest praktycznie żadna- morfologia dobra więc
wszystko w porządku. Robiłam mu już różne badania(na pewno nie wszystkie)
wiele jest wykluczone- nie ma alergii, nie ma tarczycy, zdrowy chłopak bez
anemii, toksoplazmoza wykluczona. Pani hematolog dała preparaty homeopatyczne
na wzmocnienie odporności i dalej nic.Może to cytomegalia ale zbadamy to za...
7 mcy(!) przez ten czas poobserwujemy go. Ja wiem że mnóstwo dzieci ma takie
węzełki ale ja jestem pełna niepokoju i chciałabym zrobić naprawdę wszystko by
się upewnić że to faktycznie nić takiego. Do tego wszystkiego synek ma od 3mcy
katar, z którym żaden z lekarzy się nie przejął, ja rozumiem to tylko katar
ale za to jaki! ani pediatra ani laryngolog ani hematolog nie dał lekarstwa by
pomóc dziecku w walce z katarem. Przez ostatni weekend synek zaczął
gorączkować leki przeciwgorączkowe zbiły temp. a pediatra dała antybiotyk w
sprayu. Sama nie wiem czy pomaga choć aplikujemy go już piąty dzień.
faktycznie nosek jakby nie był już przytkany jak wcześniej i mało jest
wydmuchiwanego kataru. Ponadto na swoją prośbę robię mu w tej chwili badania
na pasożyty, bo wyczytałam że przy gliście też może występować katar,
powiększone węzły, i inne objawy które zgadzają się z zachowaniem mojego
dziecka. Czy ma któraś z Was podobne doświadczenia? i jak to wygląda u Was?