Jak to jest z tymi chorobami?

04.02.09, 15:45
Hej
mam dziecko prawie roczne, nigdy jeszcze nie chorowało, nawet kataru
nie zaliczyło i teraz tak się zastanawiam: czy to jest tak, że małe
dziecko musi swoje odchorować (bo ćwiczy w ten sposób odporność itp)
i mogę się spodziewać, że jak już zacznie chorować to porządnie, czy
tez jest tak, że raczej będzie się zaliczać do tych mniej
chorujących?
Jak to jest właściwie z tą odpornością - ten pierwszy rok coś
prognozuje czy tez wszystko jeszcze może się zmienić?
    • joannaiwa Re: Jak to jest z tymi chorobami? 04.02.09, 15:52
      mój ponad 3-latek nie chorował ani razu, lekki katar 2 lub 3 razy.
      Jest więc duża szansa, że i Twoje dziecko nie będzie chorować, jak
      go zbyt wcześnie nie poślesz do żłobka albo przedszkola (w dużych
      skupiskach dzieci o choroby łatwiej, a i organizm dziecka często
      broni sie w ten sposób przed stresem). Powodzenia i braku chorób
      życzę.
      • sonrisa06 Re: Jak to jest z tymi chorobami? 04.02.09, 16:02
        Moje dziecko było pierwszy raz chore w wieku ośmiu tygodni. Od tej
        pory często choruje mimo, że dwa lata ponad karmiłam piersia, staram
        się zdowo ją odzywiac, o codziennych spacerach nie wspomnę, w domu
        mam max 22 stopnie, ubieram odpowiednio, nie przegrzewam, czyli
        jednym słowem staram się jak mogę i nic to nie daje. Za to kuzynka
        mojej córki - rówieśniczka - nie chorowała i nie choruje, w zyciu
        antybiotyku nie brała, może raz jakiś katar miała. Wnioskuję z tego,
        że odporność jest w duzym stopniu cechą genetyczną, wrodzoną. Myślę,
        że jak Twoje dziecko nie chorowało to i chorować nie bedzie, może
        jakiś katar czasami złapie.
        • katka74 Re: Jak to jest z tymi chorobami? 04.02.09, 16:11
          Prawdziwym testem odporności jest dopiero przedszkole. Dziecko do
          lat trzech przebywające tylko w domu, w dodatku nie mające starszego
          rodzeństwa może nie chorowac w ogóle, bo nie ma gdzie łapać
          infekcji. Tak było z moją 5 letnia dzis córką. Do czasu póścia do
          przedszkola miała pare razy katar i to wszystko, nie wiedziałam co
          to choroba dziecka. Wraz z przedszkolem zaczęły sie infekcje. W tej
          chwili katar jest codziennością, kaszel średnio raz na miesiąc,
          antybiotyki na szczęście do tej poty tylko trzy razy, więc i tak nie
          choruje dużo. Gorzej jest z młodszym synkiem, który łapie od siostry
          każdą infekcję. Zączął chorować już w wieku 6 mies. i to od razu
          zapalenie płucsad
          Reasumując, przedszkole i rodzeństwo mają szalony wpływ na odpornośc
          dziecka.
          Zdrowia życzęsmile
          • anetalewic Re: Jak to jest z tymi chorobami? 04.02.09, 17:07
            U mnie jest dokładnie tak jak napisała "katka74". Starsza córka dopóki nie
            chodziła do przedszkola nie miała nigdy nawet kataru - okaz zdrowia. Sielanka
            skończyła się jak mała poszła do przedszkola(w wieku 3 lat). Od września miała
            już dwa razy zapalenie oskrzeli, obustronne zapalenie uszu, anginę ,w tej chwili
            zapalenie płuc a katar i kaszel nas nie opuszcza wcale. Niestety młodsza córcia
            pięciomiesięczna łapie wszystko od starszej i już jako 6 tygodniowy noworodek
            miała antybiotyki i zapalnie oskrzeli. Tak więc prawdziwą próbą odporności
            dziecka jest żłobek lub przedszkole. U nas to święta prawda.
          • moniqep Re: Jak to jest z tymi chorobami? 04.02.09, 17:12
            Uwazam ,ze odpornosc jest w przewazajacej mierze zdeterminowane genetyka. Albo
            sie jest odpornym albo nie. Oczywiscie mozna troszke wplywac na odpornosc
            prawidlowym odzywianiem,nie przegrzewaniem itp.
            Jednak jedne dziecko chowane w temp.pokojowej 22st.C bedzie zdrowe i
            zahartowane. Inne zmarznie na kosc,dostanie kataru kory zejdzie nizej i albo
            zapalenie ucha albo zapalenie oskrzeli gotowe.
            Tak samo z ubieraniem na spacery. Jedna mama ubiera lekko by sie nie zgrzalo i
            uwaza,ze dzieki temu dziecko jest odporne. Inna ubierze tak sama a dziecko sie
            przeziebi.ITP.ITD.


          • jagabaga92 Re: Jak to jest z tymi chorobami? 05.02.09, 10:17
            Ja też sie podpisuje pod postem katki74. Mój synek poszedł do przedszkola w
            wieku 3 lata 3m-ce i zaczęły się katary, kaszle. Na szczęście nigdy nie były
            groźne. Karmiłam go co prawda piersią do 13 m-cy, ale nie uważam, że karmienie
            piersią ma aż tak wielki wpływ na odporność. Tak samo jak nie uchroni przed
            alergią - w każdym razie synka nie uchroniło sad Teraz młody ma 4,5 roku i
            ostatnio był chory w październiku na zapalenie ucha. W mieszkaniu mamy ciepło
            (22-23 st), bo ja uwielbiam ciepełko. Przypuszczam, że odporność to bardziej
            kwestia genów (np. ja nigdy w życiu nie byłam chora na grypę, raz miałam
            zapalenie oskrzeli i raz anginę, pomijam choroby zakaźne, ale to "inna para
            kaloszy"; mąż też z tych odpornych smile), Przebyte choroby też uodparniają, pod
            warunkiem, że nie są "z urzędu" leczone antybiotykami.
    • bruy-ere Re: Jak to jest z tymi chorobami? 04.02.09, 22:37
      Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi.
      Moje dziecko jest prawie od początku butelkowe, i od początku
      starałam się je hartować. Do żłobka faktycznie nie chodzi, ale znam
      jego równolatki, które też siedzą w domu i już po parę razy były
      chore (karmione piersią).
      I wygląda, że jak pojawi się rodzeństwo, to już nie będzie tak
      różowo i "bezchorobowo" wink
      • madz-ia80 Re: Jak to jest z tymi chorobami? 05.02.09, 10:26
        moja córka do roku była zdrowa jak ryba smile Teraz ma 18 miesięcy i
        już 5 antybiotyków za sobą (zapalenie krtani, migdałów, 2 zapalenia
        osskrzeli i teraz homoniewiadomo) Zazdrosze mamą którym dzieci nie
        choruują i serdecznie pozdrawiam smile
        • kiniak22 Re: Jak to jest z tymi chorobami? 05.02.09, 10:42
          to chyba indywidualna sprawa organizmu dziecka
          mam 2 corki ktore maja na swoim koncie tylko trzydniowke i jedno duze
          przeziebienie z antybiotykiem rok temu, poza tym zdarza sie nam sporadycznie
          tylko katarek z ktorym do lekarza nie chodze tylko radze sobie sama, dzieci
          prawie od poczatku butelkowe (co zaprzecza powiedzeniu ze dzieci na piersi sa
          odporniejsze) jedna ma ponad 3 latka a druga 1,5 roku, do zlobka nie chodza ale
          kontakt z innymi dziecmi maja
    • brunette23 Re: Jak to jest z tymi chorobami? 06.02.09, 00:52
      1. niestety o niczym to niechorowanie córki w pierwszym roku życia
      nie świadczy...
      2. radzę nie izolowac dziecka od innych dzieci tylko dlatego że mogą
      byc potencjalnymi nosicielami jakiegoś zarazka wink w dodatku każdy
      innego - żeby organizm nauczył się z nimi walczyc musi nauczyc się
      je rozpoznawac więc musi miec z nimi kontakt, żłobek odradzam bo to
      faktycznie cios dla słabego jeszcze układu odpornościowego, lepsze
      są spacery z mamą na place zabaw pełne dzieci, itd., za to
      przedszkole jak najbardziej w terminie czyli dla 3-latka jest ok,
      przynajmniej jako 5-latek będzie miała już 100% frekwencji wink
      3. jeżeli dziecko nie łapało nawet kataru przez pierwsze 3 lata
      życia tym gorzej dla niego gdy pójdzie do przedszkola - powie Ci to
      każdy mądry lekarz
      4. starsze rodzeństwo źródłem zarazków - temat rzeka wink

      mam 3-letnią córkę, łapie wyłącznie katary, nie chodzimy więc do
      lakarz bo po co, z katarem to idzie się na dwór żeby dziecku lepiej
      się oddychało, w pierwszym roku życia miała 2 razy katar, w drugim
      chyba o 2 więcej, w trzecim o jakieś kolejne 2 więcej, także raczej
      z wiekiem liczba katarów wzrasta wink raz całkiem niedawno dostała
      antybiotyk, uważam zresztą że niepotrzebnie...
      jest też synek 7-miesięczny, katar miał juz 5 razy, z czego 4 razy
      zaraził się od siostry, jakoś tak się pechowo złozylo że starsza
      przez pół roku zero kataru a jak się urodził regularnie co miesiąc
      miała, karmiony piersią a łapał od niej, przechodził łagodnie, do
      lekarza też się nie udawaliśmy z tych samych powodów co wyżej, za to
      jak się rozchorował dzień po tym jak córka dostała antybiotyk on od
      tej samej lekarki wnioskuję że na to samo antybiotyku nie dostał na
      szczęście...
      wiesz co ja myslę, że dzieci muszą swoje odchorowac, organizm uczy
      się reagowac na konkretne infekcje, walczyc z konkretnymi zarazkami,
      z czasem nauczy się je rozpoznawac i zniszczy je zanim porządnie
      zaatakują no ale taki pierwszy moment to tzw. dojrzałośc szkolna
      typowa dla zerówkowiczów, tam zawsze prawie 100% frekwencji, nawet w
      epidemii grypy dzielnie do przedszkola maszerują, za to mój mały z
      tymi swoimi już przebytymi katarami to pewnie tę dojrzałośc szkolną
      osiągnie jak do 3-latków pójdzie, a co, mogłoby tak byc, pomarzyc
      wolno wink
    • deleine Re: Jak to jest z tymi chorobami? 06.02.09, 16:21
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,96857,6214402,Grypa_w_kurzej_piersi.html
      nie dokładnie na temat, ale sporo można wyczytać "między wierszami"
Pełna wersja