kasia_iga
17.02.09, 11:05
czesc dziewczyny,
wyslalam moja corke z babcia do zakopanego, zeby sie troche podkurowala, bo non stop choruje. a to gardlo, a to krtan, zapalenie oskrzeli. po ostatniej chororbie lekarka zalecila rybomunyl, moja cora wziela 4 saszetki, i jni csie nie dzialo, w niedziele skonczyla, a dzis w nocy miala temperature. ale ani jej nie kszale, nie widac tez, zeby byla chora jakos bardziej. czy macie jakies doswiadczenia z rybomynylem?? czy to przez ta szczepionke? prosze o odp, bo sie martwie, jestem w pracy, a ona tam, nie ma mnie przy mniej, zdenerwowalam sie bardzo. pozdrawiam.