nurich
19.03.09, 17:05
Synek ma 2,5 miesiąca. Praktycznie tylko smółkę wydalił samodzielnie, wydalał
ja przez 4 dni. Karmiłam go piersią ale mimo moich diet było tragicznie:
okropny ból brzuszka całą dobę, prawie nie spał, nie mógł sam zrobić kupy,
pomagało drażnienie odbytu, wtedy kupy była ogromna ilość (bo zawsze czekałam
ze dwa dni aż sam zrobi), była strzelająca na metr, bardzo wodnista, potem
pojawiły się ślady krwi. Przeszłam na karmienie bebilonem pepti, po tej
zmianie 3 razy zrobił sam kupę, ale przestał, znów minęły 3 dni bólu brzuszka
i musiałam prowokować wypróżnienie, stolec nie jest twardy, wygląda normalnie.
Dziecko jest wciąż głodne bo nie może się do końca najeść, każde karmienie to
męka: wije, się , wyrywa, co chwilkę strasznie krzyczy, wypluwa smoczek, w
końcu odmawia ssania. W dzień prawie wogóle nie śpi, jest rozdrażniony, bo
głodny i coś boli. Wzdęć na bebilonie raczej nie ma, gazy oddaje często,choć
czasami sprawiają mu ból.
Jak można mu pomóc? A może powinien mieć jakieś badania wykonane?